Wielka nocna awantura z Żydami. Netanjahu nie odleciał, Morawiecki nie poleci, Duda zaprasza a Azari prostuje

Benjamin Netanjahu. Foto: PAP/EPA
Benjamin Netanjahu. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Samolot z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu na pokładzie nie mógł w piątek nad ranem odlecieć z lotniska Chopina w Warszawie z powodu uszkodzenia przedniej goleni maszyny – poinformowało Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Wcześniej pojawiły się informacje, że premier Mateusz Morawiecki nie poleci na szczyt Grupy Wyszehradzkiej do Jerozolimy w odpowiedzi na skandaliczne słowa premiera Izraela o „polskich kolaborantach”. Prezydent Andrzej Duda zaproponował rezydencję w Wiśle na szczyt V4 a na koniec ambasador Izraela Anna Azari zaczęła prostować wypowiedź premiera Izraela.

Według PPPL „podczas wypychania z miejsca postojowego rządowego samolotu z premierem Izraela na pokładzie doszło do zdarzenia, w trakcie którego uszkodzeniu uległa przednia goleń samolotu. Nikomu z pasażerów, załogi, ani pracowników naziemnych nic się nie stało. Pasażerowie bezpiecznie opuścili pokład.”

REKLAMA

Benjamin Netanjahu, który uczestniczył w Warszawie w dwudniowej konferencji bliskowschodniej, musiał się bardzo zdziwić bo awaria przyszła w nocnym szczycie nowej polsko-żydowskiej wojny.

Nowa książka prof. Chodakiewicza!

Wszystko zaczęło się od izraelskij gazety The Jerusalem Post, która napisała, że premier Netanjahu powiedział w Warszawie, że „polacy kolaborowali z Niemcami przy Holokauście”.

Cytat szybko obiegł internet. Zaczęli sie do tego ustosunkowywać politycy, aż głos zabrał sam premier oraz prezydent.

„Jeśli wypowiedź Premiera Netanjahu brzmiała tak, jak podają media, gotów jestem udostępnić Rezydencję Prezydenta RP „Zameczek” w Wiśle na spotkanie Premierów Grupy Wyszehradzkiej (V4). Izrael nie jest w tej sytuacji dobrym miejscem by się spotykać, mimo wcześniejszych ustaleń” – napisał na Twitterze prezydent Duda.

„Blisko 80 lat temu Polska padła ofiarą brutalnej agresji i bestialskiej okupacji hitlerowskich Niemiec. W czasie II WŚ zamordowanych zostało ponad 6 mln Polaków, w tym 3 mln Żydów i Polaków żydowskiego pochodzenia” – napisał z kolei premier Morawiecki.

„Niemiecki Generalplan Ost zakładał eksterminację Polaków w przypadku wygranej III Rzeszy niemieckiej. Płacąc niewyobrażalną cenę, Naród polski nigdy nie poszedł na kolaborację z Niemcami hitlerowskimi. Staliśmy po stronie dobra przeciw absolutnemu złu” – dodał premier.

Korespondenci z Izraela donosili, że w związku ze słowami Ntanjahu Morawiecki odwołuje swoją wizytę w Izraelu na szczycie grupy V4 (kto to wymyślił, żeby grupa ze środkowej Europy obradowała w Izraelu?).

Później podano w portalu 300polityka, że premier Morawiecki rusza autobusem w Polskę od poniedziałku w ramach kampanii wyborczej, a to by znaczyło, że faktycznie nie jedzie do Izraela, ponieważ szczyt miał się odbyć w poniedziałek i we wtorek.

W środku nocy na tę awanturę zareagowała nawet ambasador Izraela w Polsce.

Anna Azari zdementowała podane przez dziennik „Jerusalem Post” informacje nt. wypowiedzi w Warszawie premiera Izraela Benjamina Netanjahu – poinformowała w piątek nad ranem PAP Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

KPRM udostępniła PAP wiadomości, które skierowała ambasador Izraela w Polsce Anna Azari do Marka Korowajczyka, dyrektora Departamentu Spraw Zagranicznych KPRM.

„Szanowny Panie Dyrektorze, bardzo proszę o przekazanie Kancelarii Premiera Morawieckiego, że informacje podane przez Jerusalem Post na temat wypowiedzi premiera Netanjahu są nieprawdziwe. Byłam obecna przy briefingu premiera i nie mówił on, że polski naród kolaborował z nazistami, a jedynie że żadna osoba nie została pozwana do sądu za wspominanie o tych Polakach, którzy z nimi współpracowali. Przede wszystkim Premier Netanjahu chce podziękować za ciepłe przyjęcie podczas swojej wizyty. Jeśli chodzi o briefing dla prasy izraelskiej – odpowiadając na pytanie o wspólną deklarację dwóch Premierów [z 27 czerwca 2018 r.], Premier Netanjahu powiedział, że jednoznacznie je podtrzymuje i dodał, że nikt nie został pozwany do sądu za wypowiadanie stwierdzeń o tym że byli Polacy, którzy indywidualnie współpracowali z Niemcami. W żadnym momencie nie wspominał w tym kontekście o »polskim narodzie«. Premier Netanjahu z niecierpliwością czeka na spotkanie z premierem Morawieckim w przyszłym tygodniu”. To jest osobista wiadomość od mojego premiera. Jerusalem Post już zmienił swój artykuł, odnotowując, że wcześniejsza wersja była nieprawdziwa – stało się tak na prośbę Premiera Netanjahu” – napisała ambasador Izraela w Polsce.

Z niecierpliwością czekamy co się wydarzy w najbliższych godzinach. Szczyt Bliskowschodni dostarcza nam coraz więcej emocji, chociaż formalnie już się zakończył.

A na zakończenie najzabawniejsze – PiS ustami swoje rzeczniczki Beaty Mazurek zapowiedział także w nocy, że w ramach wstawania z kolan zaproponuje… kolejną ustawę. Może już dajmy sobie spokój z tymi ustawami. Wiemy jakim przeczołganiem Polski skończyła się ostatnia zmiana ustawy o IPN. Już dość tych sromotnych sukcesów jak na jedną kadencję Sejmu.

Źródła: PAP/Twitter/nczas.com

REKLAMA