Bez szans na „dobrą zmianę” w Muzeum Polin? „Gazeta Wyborcza” murem za obecną dyrekcją

muzeum marzec 68 polin żydzi antysemityzm
fot. YouTube/Wolnosc24

Gazeta Wyborcza donosi, że Ministerstwo Kultury nie chce przedłużyć kontraktu Dariusza Stoli na stanowisku dyrektora Muzeum Polin. Wg „Gazety” miał się narazić „piętnowaniem hejtu publicystów TVP”. Najciekawsze jest pośrednie oburzenie gazety, że „następnego dyrektora ma wyłonić konkurs”.

Dariusz Stola został dyrektorem Muzeum Polin 1 marca 2014 r. na okres pięciu lat. Na dyrektora Polin powołał go jeszcze Bogdan Zdrojewski. Od tego czasu muzeum rozwinęło działalność, ale bywała ona dość kontrowersyjna. Ministerstwo Kultury nie miało w praktyce wpływu na politykę Polin. Dyr. Stola z kolei krytykował mocno rząd, m.in. za nowelizację ustawy o IPN.

Ewenementem było tworzenie paraleli na wystawie „Obcy w domu” pomiędzy antysemicką kampanią w PRL z 1968 roku z… przykładami wypowiedzi współczesnych publicystów TVP. Kierownictwo Muzeum Polin wręcz nie stroniło od bieżącej polityki. Piotr Gliński w jednym z wywiadów zarzucił mu nawet „bardzo głębokie zaangażowanie polityczne”.

Specjalnie nie dziwi więc, że minister chce konkursu. Przypomnijmy, że za Muzeum Polin odpowiadają Ministerstwo Kultury, Urząd m.st. Warszawy i Żydowski Instytut Historyczny i każda z tych instytucji ma przy powoływaniu dyrektora swój udział. Trudno jednak wymagać, by minister godził się, by placówka, którą sponsoruje za publiczne pieniądze, zajmowała się polityką skierowaną w jego rząd i prezentowała stanowisko przeciwne polskiej racji stanu.

To ze względu na bieżącą politykę urząd miasta Warszawy i Stowarzyszenie ŻIH wspierają na kolejną kadencję dyr. Stolę. Nie dziwi więc, że prezydent miasta Rafał Trzaskowski mówi, że „że w mojej ocenie prof. Dariusz Stola jest najlepszym możliwym dyrektorem. Jest doskonale przygotowany merytorycznie do sprawowania tej funkcji”.

Konkurs ma ogłosić Ministerstwo Kultury, ale wyniki łatwo przewidzieć. Wg komunikatu „Do czasu zakończenia procedury konkursowej będzie wskazana osoba pełniąca obowiązki dyrektora”. Minister Piotr Gliński chyba kolejny raz będzie miał problem z jakąkolwiek „dobrą zmianą”.