Mocne oskarżenie mecenasa w sprawie afery Srebrnej i taśm Kaczyńskiego. „Prokuratura dokonuje społecznej dezinformacji”

Mecenas Jacek Dubois/fot. YouTube/Rzeczpospolita TV
Mecenas Jacek Dubois/fot. YouTube/Rzeczpospolita TV

Przykro mi, że prokuratura dokonuje społecznej dezinformacji; prokuratura dostała cały podstawowy materiał, który daje dane uprawdopodabniające, iż do czynu zabronionego doszło – powiedział PAP mec. Jacek Dubois jeden z pełnomocników biznesmena Geralda Birgfellnera.

Mec. Dubois odniósł się w ten sposób do oświadczenia przekazanego w czwartek PAP przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. W stanowisku tym rzecznik prokuratury prok. Łukasz Łapczyński oświadczył m.in., że „czynności podejmowane przez zawiadamiającego i jego adwokatów – takie jak niestawiennictwo na wskazane przez prokuratora terminy, brak doręczenia oryginałów nagrań, a także dotychczasowa treść zeznań – wskazują na dążenie do nieuzasadnionego wydłużenia czynności, co prowadzi do uniemożliwienia podjęcia przez prokuratora decyzji procesowych w tym postępowaniu”.

Nieprawdą jest, że do wszczęcia postępowania konieczne jest zakończenie przesłuchania pokrzywdzonego. Wielokrotnie prokuratura wszczyna postępowania z urzędu i w ogóle przesłuchanie pokrzywdzonego nie jest niezbędne do tego wszczęcia – powiedział z kolei mec. Dubois.

Jak dodał „prokuratura słuchała naszego klienta przez dwa dni i dostała cały podstawowy materiał, który daje jej dane uprawdopodabniające, iż do czynu zabronionego doszło”.

Zawiadomienia nie opieraliśmy na „taśmach”, tylko na dokumentach, które w tej sprawie złożyliśmy. To prokuratura zainteresowała się „taśmami” i poprosiła o ich dostarczenie. Na pierwszą prośbę z prokuratury zostało to z naszej strony spełnione, natomiast prokuratura nigdy nie wspominała o oryginałach, prosiła o zapis cyfrowy, który został jej przekazany – powiedział mec. Dubois.

Ponadto, odnosząc się do kwestii wyznaczania terminów przesłuchań Birgfellnera, adwokat zaznaczył, iż „w prokuraturze znalazły się dokumenty dotyczące wskazania, kiedy nasz klient znajduje się poza krajem, a kiedy wraca”. – To, że w prokuraturze jest bałagan i te dokumenty nie trafiły do pani prokurator, to wina organizacji pracy w tej jednostce – ocenił.

Przykro mi, że prokuratura dokonuje społecznej dezinformacji – zaznaczył adwokat.

W końcu stycznia „Gazeta Wyborcza” opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS z Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji budowy dwóch wieżowców.

W lutym prokuratura dwukrotnie przesłuchiwała Birgfellnera w związku ze złożonym zawiadomieniem.

Źródło: PAP

11 KOMENTARZE

  1. Sknerus McKwak w tarapatach. Awantura z żydami mogła być próba odwrócenia uwagi jak i przejęcia części elektoratu koalicji propolskiej

  2. Ten pan jacek będzie teraz mówił co tylko się da. Jego klijent nagrywał kaczora by skompromitować jego i jemu podobnych. Nieudało się. Kwestia 50 tyś jest taka że ten pan miał plan więc ten pan wyciągną je wtedy by w przyszłości sprawa była rozwojowa i podpiera się tylko swoimi zeznaniami. Zeznaniami człowieka który próbował korumpować urzędnika…pan jacek zapomniał że parwo w Polsce to nie koncert życzeń i nikt mu nie zagra ma zamówienie…

    • Zamknij się zakłamana PiSdo. Karakan pójdzie siedzieć za to, że jest gnidą bez honoru która nie dotrzymuje umowy i cały PiS zostanie zniszczony. W dodatku jeszcze ta gnida próbuje budować wieżowce za pieniądze podatników.

  3. Jeśli prokuratura dokonuje społecznej dezinformacji (co w ogóle oznacza to śmieszne sformułowanie), to dubois PO prostu kłamie! Bo materiał wcale nie daje żadnych podstaw, tak jak on sugeruje.

Comments are closed.