Polski rząd wciąż naiwny. Uważa, że „poparcie” w przestrzeni międzynarodowej zmusi Izrael do zmiany stanowiska wobec Polski

Krzysztof Szczerski/Fot. Rafał Guz/PAP
Krzysztof Szczerski/Fot. Rafał Guz/PAP

Liczylibyśmy na to, że politycy izraelscy wyciągną odpowiedzialne wnioski z głosów, które się pojawiają także w przestrzeni międzynarodowej i wspierają polską argumentację mówiącą o tym, że „słowa, które padły, były słowami nieakceptowalnymi – powiedział PAP szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

W ubiegłym tygodniu media izraelskie przytoczyły domniemaną wypowiedź premiera Benjamina Netanjahu z briefingu podczas jego pobytu w Warszawie w związku z konferencją bliskowschodnią, z której wynikało, że Polacy kolaborowali z Niemcami w Holokauście.

Informację tę zdementowała później ambasador Izraela w Polsce Anna Azari oraz kancelaria premiera Izraela. Według przedstawionych przez stronę izraelską wyjaśnień, w rzeczywistości szef izraelskiego rządu podczas rozmowy z dziennikarzami mówił o Polakach, nie o polskim narodzie ani państwie i odnosił się jedynie do tych Polaków, którzy współpracowali z nazistami.

Z kolei w niedzielę p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela Israel Katz, odnosząc się do słów przypisanych przez media izraelskie premierowi Netanjahu, ocenił, że „nasz premier wyraził się jasno”. – Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: Nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i – tak jak powiedział Icchak Szamir (b. premier Izraela – PAP), któremu Polacy zamordowali ojca – „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki” – przekonywał.

W związku z tymi incydentami do polskiego MSZ wzywana była ambasador Izraela w Warszawie Anna Azari. Po wypowiedzi p.o. szefa izraelskiej dyplomacji odwołany został również udział polskiej delegacji w szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie.

Szef gabinetu prezydenta pytany o oczekiwania Kancelarii Prezydenta RP względem strony izraelskiej w związku z obecnym konfliktem, podkreślił wagę tego, że „udało się wokół polskiej argumentacji zbudować w tej sprawie szeroką koalicję, i to zarówno środowisk społecznych, religijnych, jak i także wielu państw, w tym tak ważnych jak Stany Zjednoczone, czy kraje naszego regionu, które także wydały w tej sprawie oświadczenie wspierające polską argumentację”.

Jak zaznaczył, strona polska argumentuje, „że słowa, które padły, były słowami nieakceptowalnymi, które narażają na szwank to, co jest wartością, nie tylko w relacjach polsko-izraelskich, ale jak widać wartością, którą dostrzegają także środowiska żydowskie, religijne, społeczne, a także postrzegają jako wartość nasi sojusznicy, na przykład Stany Zjednoczone”.

To jest bardzo wartościowa i nowa sytuacja, w której wokół polskiej argumentacji, wokół polskiego stanowiska zbudowana została szeroka koalicja społeczna, polityczna, religijna, międzypaństwowa. Nie ukrywam, że to także dzięki wysiłkowi Kancelarii Prezydenta udało się pozyskać dla polskiego stanowiska te liczne głosy – powiedział.

Wyraził przekonanie, że „dzisiaj politycy, którzy nadszarpnęli te dobre relacje, powinni po prostu odpowiedzialnie wyciągnąć wnioski i zrozumieć te głosy, które pojawiają się przecież nie tylko właśnie z Polski, choć także z Polski, z polskich środowisk żydowskich, religijnych i społecznych, ale także z przestrzeni międzynarodowej”.

Liczylibyśmy na to, że odpowiedzialne wnioski z tych głosów, które pojawiają się (…), będą przez polityków izraelskich wyciągnięte – powiedział szef gabinetu prezydent RP.

Podkreślił, że „konflikt to jest sytuacja niekorzystna, wywołana przez nieodpowiedzialne, nieakceptowalne słowa”.

Ze słów zawsze można się wycofać w imię odpowiedzialności. To nie jest dla nikogo ujmą, jeśli tylko wyciągnie – potrafi wyciągnąć – wnioski z sygnałów, jakie otrzymuje, z reakcji, jakie otrzymuje, nie tylko w wymiarze dwustronnym, ale także szerokiej koalicji osób, które wspierają polskie stanowisko. Myślę, że to jest do wykonania – oświadczył prezydencki minister.

Źródło: PAP

18 KOMENTARZE

  1. niech oni już idą krowy pasać po bagnistych lakach… lizodupstwo z człowieka nie wychodzi łatwo. to są ludzie o mentalności niewolnika, tchórze i niezaradni życiowo tandeciarze.

    • Zaradni w swej niezaradności :) – pełnienie funkcji (około)kierowniczych (w miarę) w państwie wasalnym, daje jakąś mozliwość dostania się, do choćby mniejszych źródełek melasy.

      Poza tym chyba nie wszyscy mają mentalność niewolnika :), choć tak może wygłądać, bo nie wszyscy mają … pochodzenie etniczne polskie. Niektórzy mogą działać dla dobra swej etny…..

      • ” pełnienie funkcji (około)kierowniczych (w miarę) w państwie wasalnym,”
        Po „realizacji roszczeń” tak miło nie będzie.
        Dzisiejsi obywatele polscy w administracji (nie tak przecież płatnej jak „w gopodarce”, ale uzywanej do zarządzania doraźnego obywatelem i jego życiem) będą pełnić czasem
        a) funkcje ministrów, ale to tylko kilka-kilkanaście stanowisk, bo funkcje wiceministrów i dyrektorów, będą raczej rzadko dla tych co dziś są obywatelami polskimi, w każdym razie rzadziej niż dziś.
        b) funkcje niekiedy średnich stanowisk kierowniczych, poniżej dyrektorskich.

        O „gospodarce”, także tej z „udziałem skarbu państwa”, nie wspomnę

        Funkcje lokajskie w państwie podbitym i przejętym, są gorsze niż
        funkcje „kierownicze” w państwie wasalnym, gdzie tylko czasami wymagane jest zachowania się jak lokaj, czasem mozna rżnąć czyli grać „cważnego przedstawiciela niepodległego państwa”.

  2. Skoro udają, że obrzydliwa, zielona flegma, to ciepły wiosenny deszczyk, to dlaczego zabraniacie im wierzyć w tęczowe jednorożce i wróżki?

  3. Co za durny tytuł, przecież to najlepsze co może być, zamiast machać bezsilnie szabelką to trzeba wykorzystać moment poparcia wielu krajów i powiedzieć że żadnej kasy żydki nie dostaną

    • Kpisz czy o drogę pytasz? Podobnie jak w sprawie IPN? Sądów? Repolonizacji mediów? Podatków od marketów? Acta 2?

      Maksimum możliwości to odpalenie świec na Chanukę, teraz jedynie się droczą o kwotę….

  4. Ten tzw. polski rząd wcale nie jest naiwny . Oni i żydzi + amerykanie graja w jednej drużynie przeciwko Polsce. Wszelkie działania zaprzaństwa od 1989 roku mówią o tym wyraznie. Zmienia się tylko ekipa przy korycie i ewentualny pan dla którego gra ta drużyna .

    • dokładnie, nikt do tej pory ani jąknął się o udziale żydów w holokauście żydów, nikt nie powiedział o holokauście Polaków i innych nacji, czyżby słowo zastrzeżone dla narodu wymyślonego…

      • Nikt nie mówi, także i szanowna Hanka, o udziale Żydów w zabijaniu Polaków, a chyba miało to miejsce, nieprawdaż?
        I chyba to dla nas ważniejsze, niż udział żydów w zbiajaniu żydów?
        Np. Brzostowica Mała (ż. jako obywale poscy), udział Ż. i to raczej niemarginalny:), w sowieckim aparacie zbrodni (zarówno byli obywatele polscy – milicja sowiecka, czasem strażnicy więzenni, częściej pomagierzy nkwd, jak i obywatele od dawna sowieccy – poważniejsze stanowiska)

    • Dokładnie tak jest. To My mamy odnieść wrażenie że jest inaczej…przykładem dobrego żyda jest Daniels i rabbi Schudrich no i oczywiście Schewach Weiss…Ci są od robienie wody z mózgu Polakom…

  5. T nie jest Polski Rząd, tylko rząd polskich Szabesgojów wysługujący się żydom…

  6. Tak mi się zdaje, że pierwsza połowa 2018 r. to chyba nie zamierzchła przeszłość?

    A wszystko dziś mi się wydaje częściwo znajome, podobne do 2018 r.

    Atak słowny/narracyjny/zachowanie eskalacyjny Żydów w stosunku do Polaków (specjalnie zresztą nieróżniący się od narracji wcześniejszej).
    Reakcja czynników nadwislańskich, które wcześniej absolutnie ulegle milczały, a więc niecodzienna i „odważna”) – czynniki oficjalne w 2018 r. i 2019 r., media „słuszne”, acz „odgrywające rolę parawicowo-patriotycznych”. Jedyna różnica, mogąca uchodzić za pozytywną: odwołanie spokania i ośmielenie się wezwania ambasadora Iz do msz
    A potem: coraz większe krzyki strony ży-owskiej, „negocjacje” w chyba niejawnych, może roboczo-szkoleniowych siedzibach mosadu w sprawie „polskich ustaw”, przyjęcie przepisów „w uzgodnieniu ze stroną izr.”, przedstawienie upokorzenia jako sukces, coraz uleglejsza i przymilna narracja strony nadwislańskiej….

    Mniej głośne, ale także właściwie jawne, było to, że „ustawa reprywatyzacyjna” była ….”negocjowana” ze stroną żyd/izrelską, no i jakoś ustawy nie przepchano przez etap „uzgodnień ze stroną izraelską” :). Dygresja: Proponuję wpisać uzgodnienia z tą stroną do konstytucji, jako niezbędny etap legislacji, lub może wtedy, gdy ta strona sobie zażyczy. Nie wiem czy … unia by się nie obraziła, już dziś na projektach ustaw umieszcza się adnotację: projekt zgodny z prawem unijnym, ale w ścieżce legislacyjnej, konsultacja ustaw z jakimś wydziałem komisji eur., jeszcze nie jest uwzględniony…Koniec dygresji

    Co było niejawne ustalone w 2018 r. – nie wiemy.

    Odnoszę wrażenie, że teraz będzie podobnie: jakieś ustalenia, czy raczej przyjęcie ich dyktatu w jakichś sprawach. Eskalacja oskarżeń z ich strony oraz pokorne wyciszenie „odważnej” narracji „obronnej” ze strony nadwiślańskiej
    Może te „spory”, wraz z eskalacją w ich trakcie „gniewu żydowskiego” oraz kończące się, po początkowym „sprzeciwie”, „polską pokorą” [ acz na użytek propagandowy krajowy, pokazywanej nie jako pokora, natomiast za taką uchodzi w świecie, no w Polsce też to widzimy]
    są potrzebne, by rozpropagować na świecie „polskie winy wobec Żydów, do których Polacy i dziś nie chcą się przyznać z powodu ich antysm-zmu”?

  7. Przecież oni tzn. lokaje z pałacu Ci jak i wszyscy poprzedni jak i następni dyplomacji czy polityki uczyli się z gry w chińczyka albo monopoly…ot tyle jest warta polska racja stanu! Tego kraju nie ma od 16 wieku a oni się łudzą że coś się im uda

  8. Kto finansował zbrojenia hiltlera w czasach recesji, a także zbrojenia bolszewików. Pieniądze nie leciały z nieba. I to głównie należy akcentować, a co najważniejsze z uwzględnieniem narodowości właścicieli „pożyczkodawców”, którzy na tym najbardziej wzbogacili się (nadal z tego czerpią zyski) a teraz żądają „odszkodowań”. Ale czy o tym wspomni jakikolwiek rząd, w tym „polski”, w którym są Polacy ale tylko z nazwy.

  9. Ambasador USA Mosbacher dla wp.pl
    Sekretarz Pompeo w czasie wizyty w Warszawie wspomniał o problemie zwrotu mienia żydowskiego. Premier MORAWIECKI odpowiedział, że ten problem został już rozwiązany. Gdzie leży prawda?
    Mosbacher) –Myślę, że słowa sekretarza Pompeo mówią same za siebie. Nie uważamy, że ten problem został już finalnie rozwiązany. Nadal mamy tu sporo do zrobienia, ale uważamy, że osiągnięcie rozwiązania jest wykonalne.
    Czyli trwa tu pewien proces?
    Mosbacher) — Tak, jesteśmy w jego trakcie.

Comments are closed.