Liroy-Marzec: Jestem wolnościowcem i centrystą. Koalicja jest świetną płaszczyzną do dyskusji

Piotr Liroy-Marzec. / foto: YouTube
Piotr Liroy-Marzec. / foto: YouTube

Piotr Liroy-Marzec, jeden z liderów Koalicji Propolskiej, udzielił obszernego wywiadu Piotrowi Witwickiemu z „Rzeczpospolitej”. – Jestem wolnościowcem i centrystą. Koalicja jest świetną płaszczyzną do dyskusji – zapewnia poseł.

To nie był łatwy wywiad dla Piotra Liroy-Marca, nie zabrakło w nim trudnych pytań, m.in. o problemy Kukiz’15 i obecnych koalicjantów. – Przede wszystkim jestem wolnościowcem i centrystą – mówi Liroy.

Poseł był pytany m.in. o koalicję z budzącymi kontrowersję Grzegorzem Braunem i Kają Godek. – Gdybyśmy mieli identyczne upodobania, stworzylibyśmy jedną partię. A Grzegorz Braun, podobnie jak ja, jest twórcą. Jego filmy warto obejrzeć – mówi Liroy.

Z Ruchem Narodowym, z którym spotkałem się już w Kukiz’15, też się różniłem, np. jeśli chodzi o medyczną marihuanę. Pokazałem im badania i ich nastawienie zaczęło się zmieniać. Koalicja jest świetną płaszczyzną do dyskusji – dodaje.

Polityk, który do Sejmu wszedł z list Kukiz’15 odniósł się także do osoby Kai Godek. – Ze środowisk pro life dochodziły głosy, że byłem na marszu za aborcją, a to nieprawda. Mam przyjaciół po dwóch stronach barykady, ale przede wszystkim jestem ojcem czwórki dzieci – powiedział.

Piotr Liroy-Marzec stwierdził również, że z klubu Kukiz’15 wyrzucono go na podstawie wyssanych z palca oskarżeń. Poseł dodał też, że w klubie jest trzech głównych aktorów, którzy mają manipulować Pawłem Kukizem i podejmować najważniejsze decyzje.

Tam jest szalony doktor, szalony kłamca i szalony przestępca. Całkiem ciekawy zestaw, ale nie chcę już tego bardziej rozwijać. Najgorsze jest to, że jak przychodziło się do Pawła, to on się zgadzał na różne pomysły, a potem triumwirat decydował inaczej – stwierdził.