
Prezydent Francji porównał skazanych za „mowę nienawiści” do stadionowych chuliganów. Uważa, że powinni podlegać podobnym sankcjom co oni.
Macron zaproponował objęcie dożywotnia cenzurą skazanych za „mowę nienawiści” w czasie spotkania z Reprezentacyjną Rada Instytucji Żydowskich we Francji. Chciałby, by nowe przepisy weszły w życie już w maju.
– Europejczycy muszą kontynuować walkę, ale to odbywa się zbyt wolno – mówił Macron. Porównał skazanych za „mowę nienawiści” do chuliganów stadionowych, którzy mają dożywotnie zakazy wstępu na mecze. Zasugerował, że ci, którzy posługują się „mową nienawiści” powinni mieć dożywotni zakaz korzystania z mediów społecznościowych.
Francja już prowadzi rozmowy z Facebookiem, by przeanalizować możliwość wprowadzenia takiej cenzury i dożywotnich zakazów.
Francuski minister ds. cyfryzacji Mounir Mahjoubi oskarża media społecznościowe o opieszałość we wprowadzaniu cenzury i ściganiu za „mowę nienawiści”.
– Twitter ma adres IP każdego kto publikuje wpisy na tej platformie. Powinien jak najszybciej przekazywać je organom ścigania do zidentyfikowania autora, a wtedy my możemy wkroczyć do akcji – powiedział minister.
– Nie możemy akceptować tego, by platformy, które mają możliwość pomagania wymiarowi sprawiedliwości i policji i identyfikowania tych, którzy popełniają przestępstwo potrzebowały tygodni, a nawet miesięcy do przekazania informacji.