Polityka historyczna bez niedomówień. Ukraina chce wyjaśnić liczbę ofiar w Hucie Pieniackiej. A my przyjmujemy obcą narrację o Jedwabnem

Wizerunek Stepana Bandery na tle flagi UPA/fot. ilustracyjne/Fot. All-Ukrainian Union «Freedom», CC BY 3.0, Wikimedia Commons
Wizerunek Stepana Bandery na tle flagi UPA. Zdjęcie ilustracyjne. / fot. ilustracyjne/Fot. All-Ukrainian Union «Freedom», CC BY 3.0, Wikimedia Commons
REKLAMA

Jak podaje PAP Ukraina chce przeprowadzić ekshumacje w Hucie Pieniackiej dla ustalenia dokładnej liczby polskich ofiar tragedii z 1944 r. Kilka dni temu na miejscu nieistniejącej już wsi odbyło się upamiętnienie tej jednej w największych masakr Polaków na Ukrainie.

W tym akcie ludobójstwa z 28 lutego 1944 r. zginęło 850 Polaków. Ambasada RP w Kijowie wystosowała właśnie notę protestacyjną do MSZ Ukrainy w związku z próbami relatywizacji zbrodni w Hucie Pieniackiej.

REKLAMA

Poszło o tablicę, którą Ukraińcy wystawili nieopodal pomnika ku czci ofiar, w 2018 r. Wg strony polskiej tablica „zawiera fałszywy przekaz dotyczący przebiegu zbrodni z 1944 r., jak również inskrypcję o upamiętnieniu Ukraińców, którzy zginęli w miejscowościach oddalonych około 20 km od Huty, głoszącą że cześć oddawana jest »ukraińskim mieszkańcom okolicznych wsi zakatowanych przez polskich szowinistów i partyzantów sowieckich«”.

Na tablicy obok pomnika ofiar tragedii w Hucie Pieniackiej znajduje się tekst po ukraińsku, po polsku i po angielsku, który mówi, że za zbrodnię odpowiadają „niemieccy naziści”, a we wsi działały „polskie bojówki”.

Pacyfikację wsi przeprowadzili w większości ukraińscy żołnierze 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS (złożonego z ochotników do Dywizji SS „Galizien”), dowodzeni przez niemieckiego dowódcę oraz wspierani przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii i członków paramilitarnego oddziału ukraińskich nacjonalistów.

Teraz okazuje się, że strona ukraińska kwestionuje również liczbę polskich ofiar i chce ich ekshumacji. Swoją drogą, przez analogię, warto sobie przypomnieć zachowanie się Warszawy w sprawie liczby ofiar w Jedwabnem.

Odstąpienie od ekshumacji spowodowało, że Gross et consortes do dziś wypisują na ten temat dowolne liczby ofiar. Ukrainie postawić się łatwiej, ale przecież w obydwu wypadkach chodzi po prostu o Prawdę.

REKLAMA