Wielka amnestia na Białorusi. Na wolność wyjdzie kilka tysięcy osadzonych. Więźniowie polityczni nie zaznają łaski Łukaszenki

Aleksander Łukaszenka. Foto: PAP/EPA
Aleksander Łukaszenka. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

75. rocznica wyzwolenia Białorusi to nie tylko święto narodowe, ale jeden z najszczęśliwszych dni dla kilku tysięcy więźniów. Aleksander Łukaszenka ogłosił właśnie amnestię. Jak przypominają historycy to tradycja wywodząca się jeszcze z czasów sowieckich.

Informacja o „odpuszczeniu grzechów” i wypuszczeniu na wolność nie dotyczy jednak więźniów politycznych. Ci nadal będą odsiadywać wieloletnie wyroki. Można się tylko domyślać, że Łukaszenka nie mógłby sobie na to pozwolić ze względu na zbliżające się wybory prezydenckie.

REKLAMA

Kto zatem opuści zakłady karne? Jak twierdzi ekspert, Wasilij Zawadski przede wszystkim z amnestii skorzystają osoby chore np. na gruźlicę oraz z orzeczoną niepełnosprawnością. Prawdopodobnie prezydent łaskawy będzie również dla dłużników czy też alimenciarzy. O wyjściu na wolność mogą zapomnieć osoby skazane za handel narkotykami. Białoruskie MSW jasno stwierdziło bowiem, że nie opuszczą oni murów więziennych „nawet jeśli poproszą o śmierć”.

Jak podkreślają historycy, amnestia więźniów z okazji święta jest starą tradycją wywodzącą się jeszcze z czasów sowieckich, kiedy to działacze partyjni okazywali swoją „łaskę” właśnie z okazji świąt narodowych czy też dat kojarzących się z rewolucją.

Ostatnia amnestia na Białorusi odbyła się 4 lata temu w 70. rocznicę zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Eksperci wspominają, iż wówczas z łaski prezydenta Łukaszenki skorzystało około 1500 więźniów, w większości były to osoby odsiadujące krótkie wyroki za przestępstwa gospodarcze.

Źródło: Zik.ua / NCzas.com

REKLAMA