Mocna odpowiedź Gowina dla francuskiej minister po oskarżeniach o antysemityzm na konferencji w Paryżu. „Wolność nauki jest zagrożona przez ideologię politycznej poprawności”

Gowin ordynacja wyborcza Polsat News
Jarosław Gowin. / fot. Prt Sc Polsat News

Wicepremier Jarosław Gowin odpowiedział na zarzuty francuskiej minister edukacji, która stwierdziła, że na paryskiej konferencji o Holokauście polska widownia miała się dopuścić antysemickich wypowiedzi i zachowań.

Gowin odpowiada: „Cieszę się, że w liście skierowanym do mnie tak mocno podkreśla Pani wartość, jaką jest wolność nauki. W wielu krajach Europy wartość ta jest bowiem zagrożona przez ideologię politycznej poprawności, przy pomocy której próbuje się narzucać uczonym rozmaite formy cenzury i autocenzury”, a za „sprawą bolesnych doświadczeń z dwoma totalitaryzmami jesteśmy w Polsce szczególnie wyczuleni na wszelkie formy ograniczania wolności”.

Wicepremier dodaje, że autonomia uczelni jest w naszym kraju od trzech dekad niezagrożona i ponieważ zgadza się z apelem francuskiej koleżanki o obronę wolności badań naukowych, to dlatego Centrum Badań nad Zagładą Żydów otrzymuje od państwa wsparcie w postaci grantów badawczych.

„Można odnieść wrażenie, że incydent miał wsparcie państwa polskiego, bo obecny na sali przedstawiciel IPN go nie potępił” – skomentowała sprawę francuska minister pracy Frédérique Vidal, chociaż tak naprawdę głos pracownikowi IPN odebrali sami organizatorzy.

Francuska polityk wyraziła oczekiwanie, że Jarosław Gowin oraz polskie władze oficjalnie zdystansują się wobec słuchaczy konferencji. Wicepremier zauważył z kolei, że ze strony organizatorów nikt jakoś nie potępił nazwania obecnych władz polskich „reżimem” – „Nie można bronić w imię wolności każdej wypowiedzi naukowej. Jest to sformułowanie obraźliwe nie tylko dla zwolenników obecnego rządu, ale dla całego polskiego społeczeństwa. Wierzę, że podziela Pani to przekonanie” – napisał w liście.

„Cieszę się także z Pani słów potępiających antysemityzm. Jako osoba od dekad zaangażowana w dialog polsko-żydowski i chrześcijańsko-żydowski wiem od moich żydowskich przyjaciół, jak ogromnym problemem jest antysemityzm w dzisiejszej Francji. Miło mi powitać w Pani sojusznika w walce z wszelkim formami antysemityzmu” – napisał nie bez pewnej złośliwości minister Gowin.

Antysemickich uwag, prób zerwania konferencji, nie słyszę – napisał ambasador Polski w Szwajcarii Jakub Kumoch publikując nagranie fragmentu konferencji pt. „Nowa polska szkoła historii Holokaustu”. Część uczestników twierdzi, że została ona zakłócona przez osoby związane z „Gazetą Polską” i IPN.

W dniach 21-22 lutego w Paryżu odbyła się międzynarodowa konferencja pt. „Nowa polska szkoła historii Holokaustu”, z udziałem m.in. prof. Jana Grossa, prof. Jana Grabowskiego i prof. Jacka Leociaka. Według relacji agencji AFP, podczas konferencji zorganizowanej w jednej z tzw. grandes ecoles – Szkole Zaawansowanych Badań w Naukach Społecznych (EHESS), ok. trzydziestu osób „powtarzało tradycyjne antysemickie uprzedzenia, wielokrotnie syczało i wydawało okrzyki oraz rozdawało ulotki zatytułowane +Kłamstwa Grossa+”.

W poniedziałek na Twiterze oraz na stronach „W polityce.pl” ambasador Polski w Szwajcarii Jakub Kumoch przedstawił nagranie fragmentu paryskiej konferencji wykonane przez jej uczestnika. Jest to początek pierwszego dnia obrad, nagranie ma długość 2 godzin i 52 minut. „Odsłuchałem go w całości i sporządziłem notatki” – pisze Kumoch podając link do nagrania.

„Nie usłyszałem żadnego antysemickiego hasła (…). W obserwowanym materiale nie pojawia się w ogóle temat +Żydów+, +pochodzenia+ prelegentów ani inne wątki, które można by uznać za antysemickie” – pisze Kumoch dodając, że na nagraniu nie ma też buczenia i tupania publiczności.

„Spór, który przeszkadza na około 1,5 minuty kontynuowanie konferencji, dotyczy zakazu filmowania, a nie treści wystąpienia prof. Jacka Leociaka. Nie słyszę żadnej obelgi pod adresem Pana Profesora, a jedynie reakcję jednej lub paru osób na jego słowa o mówieniu prawdy i trzymaniu się metody naukowej. Profesor reaguje na nią impulsywnie” – podkreśla Kumoch.

„Na końcu nagrania głos zabiera dr Korkuć. Jego komentarz nie ma charakteru konfrontatywnego. Mimo to pojawiają się głosy +wystarczy+ i +to nie ma sensu+. Jedna z osób próbuje odebrać Korkuciowi głos. Jest też próba jego wyklaskania” – pisze ambasador zauważając, że „profesorom Grabowskiemu, Skibińskiej, dr. Panz nikt nie przerywa”.

Kumoch podkreśla, że w początkowej fazie nagrania padają liczne nawiązania do obecnej sytuacji politycznej w Polsce, zaś prof. Grabowski poddaje krytyce IPN. „Stąd prawo dr. Korkucia do odpowiedzi i stąd moja niezgoda z argumentem, że to +nie jest konferencja o IPN+. Dr Korkuć reprezentował instytucję +wywoływaną do tablicy+ komentarzami” – pisze Kumoch dodając, że organizatorzy paryskiej konferencji powinni udostępnić całość nagrania jej przebiegu.

W piątek dziennik „Le Monde” podał, że francuska uczelnia złożyła doniesienie o antysemickich uwagach do prokuratury w Paryżu. Także w piątek francuska minister szkolnictwa wyższego Frederque Vidal skierowała list do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina, w którym przypomniała, że międzynarodowa konferencja, która odbyła się w dniach 21-22 lutego w Paryżu, została zakłócona w „zorganizowany sposób przez działaczy tygodnika +Gazeta Polska+”. Jak oceniła, ze strony osób przysłuchujących się prelegentom padły wypowiedzi „o treściach antysemickich” i „może się wydawać, że ta seria zakłóceń była wspierana przez państwo polskie”. Vidal wezwała polskie władze do publicznego zdystansowania się od tych zakłóceń.

Prezes IPN Jarosław Szarek zapowiedział, że wystąpił do organizatorów konferencji o przekazanie jej zapisu. „Rozmawiałem i z panem dr Tomaszem Domańskim i z panem Maciejem Korkuciem i obraz tej konferencji jest zupełnie inny niż jest to przedstawiane w mediach” – powiedział dziennikarzom Szarek. Jednym z oskarżonych o zakłócenie paryskiej konferencji jest dr Maciej Korkuć z IPN.

W piątek prezes klubów „Gazety Polskiej” Ryszard Kapuściński powiedział PAP, że osoby reprezentujące paryski klub „GP” chciały sfilmować konferencję i zabrać w jej trakcie głos. Według niego, zostali oni „wyrzuceni”, gdy organizatorzy konferencji zorientowali się, że działacze „GP” mogą zadawać „niewygodne pytania”. Zdaniem Kapuścińskiego działacze „GP” nie mogli zakłócić wydarzenia, które „musieli opuścić już na początku”.

Jest już nagranie dużej części owej antypolskiej konferencji, które można wysłuchać tutaj:

Źródło: DoRzeczy