Szczerski rozwścieczył nauczycieli. Opozycja żąda dymisji, a Kancelaria Prezydenta go broni. „Niefortunna wypowiedź”

Prezydent spotkanie
Krzysztof Szczerski. / foto: YT

Wypowiedź szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego nt. żądań płacowych nauczycieli miała charakter niefortunny – ocenił wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha w Polsat News. Zapewnił, że intencją Szczerskiego nie było urażanie kogokolwiek. Chodzi o słowa, że „nauczyciele nie mają obowiązku żyć w celibacie”, które zostały odebrane jako wyjątkowo obraźliwy komentarz do ich sytuacji materialnej.

Podczas sobotniego „Śniadania w Trójce” Szczerski odnosząc się do planowanego strajku nauczycieli, powiedział, że „prezydent wzywa i nadal będzie wzywał do dialogu społecznego, dlatego że trzeba pamiętać, że akurat zawód nauczyciela ma tę szczególną misję, że on też ma charakter wychowawczy”. „Jeśli nauczyciele będą podejmowali akcje protestacyjne, muszą robić to w ten sposób, żeby uczniowie i rodzice zrozumieli (…), dlaczego tak drastyczną formę ten protest przyjmuje i żeby to było wychowawcze” – powiedział minister.

Jak dodał Szczerski, „jakakolwiek forma protestu w trakcie kampanii wyborczej będzie natychmiast upolityczniona”. „Nawet jeśli związki zawodowe chciałyby zrobić z tego protest wyłącznie społeczny, on będzie protestem politycznym. Uważam, że każdy świadomy uczestnik życia publicznego – a przecież pan (Sławomir, prezes ZNP) Broniarz i ZNP nim jest – musi wiedzieć o tym, że to będzie protest natychmiast wykorzystany w kampanii wyborczej, protest polityczny i cała próba tego, żeby domagać się praw nauczycieli po prostu pójdzie z dymem” – zaznaczył Szczerski. Dodał, że „nauczyciele nie mają obowiązku życia w celibacie”. „W związku z powyższym także te transfery, które są dzisiaj dokonywane np. dla rodzin polskich – 500 plus – to też dotyczy nauczycieli” – powiedział szef gabinetu prezydenta.

Posłowie klubu PO-KO zapowiedzieli w poniedziałek, że złożą wniosek do prezydenta Andrzeja Dudy o natychmiastową dymisję Szczerskiego. Wniosek ma związek ze – zdaniem posłów – „skandaliczną i pogardliwą” wypowiedzią Szczerskiego nt. żądań płacowych nauczycieli.

P. Mucha odnosząc się w poniedziałek w Polsat News do słów Szczerskiego powiedział: „Wypowiedział się w tej sprawie już prezydent, mówiąc o tym, że wypowiedź ta miała charakter niefortunny. Każdemu z nas zdarzają się tego typu wypowiedzi, czy lapsusy językowe, kiedy nie do końca zdajemy sobie sprawę z kontekstu wypowiedzi”.

Jak dodał, „każdy kto słuchał tej audycji radiowej, zdawał sobie sprawę, że rozmowa ta miała charakter szerszy”. „Intencją pana ministra (Szczerskiego) nie było urażanie kogokolwiek” – zapewnił P. Mucha.

(PAP)

14 KOMENTARZE

  1. Pan (O)szczerski czy z (O)szczerskiej
    Wzięty jest ulicy?
    Bo dla doli ma berferskiej
    Serce, jak Michnicy.

    Nauczyciel, jego zdaniem,
    Zasiłkiem się pasie.
    A jak skończy z belfrowaniem?
    Niech robi na kasie!

  2. To już staje się groźne. Przecież minister Szczerski nie powiedział pół słowa kłamstwa. Zaczyna się kneblowanie zdrowo myślących.

    • NIE MA RACJI !!!

      Mieszkam i pracuję w Niemczech.
      Dlaczego Polska NIE MA TERAZ ŻADNYCH SZANS dogonić Niemiec, ani np. Korei Południowej?
      BO EDUKACJA W POLSCE L E Ż Y !!!

      Nauczyciel w Niemczech dobrze zarabia i jest kimś.
      Łaciny uczy się tu 700 tys. ludzi, a nie jak w Polsce 1 (słownie: jeden) tysiąc.
      Co więcej, system edykacyjny wychowuje w szacunku do wiedzy…

      Skutkiem PAUPERYZACJI zawodu nauczyciela w Polsce jest słabe wykształcenie Polaków.
      W rezultacie mebelki, owszem możemy produkować, ale gdzie przemysł maszynowy, samochodowy, chemiczny… Nad Renem znajduje się np. największa fabryka chemiczna na świecie 30 tysięcy zatrudnionych!!! Mitteleuropa się kłania.

      Jedną z cech ROZPOZNAWCZYCH PRAWDZIWEGO polskiego rządu będzie zadbanie o poziom wykształcenia Polaków. A to jest trochę tak, jak z lekarzami. Bez właściwego, godnego ich wynagradzania nie ma dobrej opieki medycznej. Podobnie nawet nie mamy co śnić o dobrym wykształceniu Polaków, jeśli nauczyciele będą biedakami.
      Bo wtedy najzdolniejsi na nauczycieli nie pójdą!

      • Jesli mieszkasz w Niemczech, to wiesz o tym, ze to nietylko o to chodzi. Azjaci, Niemcy, Szwedzi, Norwegowie to narody zdyscyplinowane. Kazdy czuje sie czescia zespolu i potrafi pracowac jedynie w swojej waskiej dzialce. W Polsce mamy za to 36 milionow fachowcow od wszystkiego. Te same standardy Polacy probuja przenosic do innych krajow. To dlatego w Szwecji gasarbajterzy zarabiaja najmniej. I nie chodzi o to, ze zle pracuja. Po prostu nie umieja sie dostosowac.
        Niestety, swiat jest juz poukladany. Polska nie jest krajem bogatym, dyktujacym warunki. Albo sie dostosujemy, albo bedziemy na koncu lancucha pokarmowego.
        Uwazam, ze powinnismy znalezc w tym swiecie swoje miejsce. Niekoniecznie licytowac sie na nowe technologie z Azja i USA, niekoniecznie wchodzic na rynek motoryzacji, ktory jest dla nas za mocno obsadzony.
        Slyszalem za to wiele dobrego o naszej zywnosci. Czemu nie zrobimy tego co Holandia? Mamy doskonale warunki do tego, by nasze bogactwo bylo oparte na rolnictwie. Bogate kraje takie jak Szwecja, Norwegia i Finlandia zyja na skalach, nie maja nawet ulamka naszych mozliwosci. Czemu tego nie wykozystac? Ale do tego potrzeba madrych politykow… ehhh

        • Holandia to nie tylko tulipany i rolnictwo.
          To również Philips, Shell, największy w Europie port w Rotterdamie…

          Tylko Niemcy i Holandia są in plus na wprowadzeniu euro!

          • Oczywiscie. Ale przeciez chodzi o to, by rolnictwo bylo jednym z filarow gospodarki, a nie jedynym. Trzeba szukac mozlliwosci tam, gdzie sa realne, a nie zyc mrzonkami o elektromobilnosci.
            I jeszcze jedno.
            Polacy sa bardzo zdolni i cenieni. Wszedzie, tylko nie we wlasnym kraju. Gdyby bylo inaczej, to nie mieszkalbys w Niemczech, a ja w Szwecji, prawda?

  3. System oświaty i ochrony zdrowia chętnie wchłonie każde pieniądze.Jeśli nie pójdą za nimi rozumne programy i jasno postawione żądania to będą to tylko pieniądze wyrzucone,przejedzone.Dobrych kilka lat temu niemieccy politycy to często mówili.

  4. Tacyt i antracyt

    Kto nie umiał po łacinie, musiał pasać świnie.
    Dzisiaj może być górnikiem, na pewno nie zginie!
    Bo związkowcem być górniczym może… I na dole
    Sam fedrować już nie musi. „Łacina? – chromolę!…
    A na co się przyda dziś Tacyt?
    A węgiel to koks, to antracyt!”

    Po dwudziestu latach pracy, już czterdziestolatek
    Idzie na emeryturę. A na niej – dostatek…
    Bo nauczycielska mniejsza (trzy razy!!!) jest pensja.
    „Było się nie uczyć tyle… O co ta pretensja?
    I na co się przyda dziś Tacyt?
    A węgiel to koks, to antracyt!”

    Hymmm… Tacyt może się przydać (ach, łacinę umieć!),
    By starożytną historię poznać i zrozumieć:
    „Takie państwo nie wyzbędzie się trwogi i płaczu,
    Co nie zdoła barbarzyńcom odmówić haraczu!”
    Choć węgiel to koks, to antracyt;
    To bardziej przydatny jest Tacyt.

  5. Ten radosny debil ma habilitację, profesurę i jest ustami prezydenta RP.
    Witamy w nadwiślańskim cyrku

  6. Nauczyciele – po pierwsze – nie mają obowiązku być nauczycielami. Zresztą od lat mamy do czynienia z doborem negatywnym. Poza tym, nauczyciele stawiają dziś żądania przyznania im 1000+. Nie pada bowiem propozycja jakiegokolwiek zróżnicowania wzrostu wynagrodzeń tylko „tysiak dla każdego”. Moim zdaniem, wielu nauczycielom należałoby raczej OBNIŻYĆ zarobki niż podwyższyć bo ich kompetencje nie pozwalają nawet na to co dziś zarabiają. Wyobraźcie sobie np. nauczycielkę, która zadaje pytanie – „a ta Armia Krajowa to w Powstaniu Warszawskim, po której stronie walczyła?”. To nie jest żart tylko autentyczne pytanie czynnej nauczycielki.

Comments are closed.