Podzielił los Kulczyka? Żydowski miliarder zmarł w luksusowej klinice w Paryżu podczas… operacji powiększania penisa

Ehud Laniado Fot. Facebook
REKLAMA

To kolejna już w Europie tajemnicza śmierć miliardera. Żydowski super bogacz, który dorobił się na diamentach, zmarł podczas… operacji powiększania penisa w eleganckiej paryskiej klinice.

Ehud Arye Laniado zmarł w wieku 65 lat w klinice nienazwanego chirurga plastycznego na Avenue des Champs-Elysees we francuskiej stolicy.

REKLAMA

Według lokalnych mediów komplikacje podczas operacji okazały się fatalne dla belgijsko-izraelskiego obywatela, który doznał ataku serca, gdy pewna substancja została wstrzyknięta do jego penisa.

Według doniesień medialnych, Laniado cierpiał na tak zwany kompleks Napoleona ze względu na niską posturę.

Laniado miał ostatnio duże kłopoty z władzami belgijskimi, żądającymi 4 miliardów funtów brytyjskich za uchylanie się od zapłacenia podatków od diamentów nielegalnie importowanych z Konga i Angoli – podał GVA Belgii.

Mimo że dwa sądy odrzuciły roszczenie belgijskiego urzędu celnego, sąd apelacyjny zarządził nową rozprawę, która miała się odbyć w sądzie w dniu 14 marca.

Firma Laniado, Omega Diamonds, z siedzibą w belgijskim mieście Antwerpia, gdzie działa większość największych na świecie handlarzy diamentami, potwierdziła jego odejście. Oświadczenie brzmiało: „Pożegnanie wizjonerskiego biznesmena. Z wielkim smutkiem potwierdzamy, że nasz założyciel, Ehud Arye Laniado, odszedł”.

Stary przyjaciel Laniado, który chciał pozostać anonimowy, powiedział: „on był jednym z największych ekspertów w dziedzinie wyceny surowych diamentów”.

Laniado podobno posiadał najdroższy penthouse w Monako o wartości ponad 30 milionów funtów (około 39,4 miliona dolarów), a także dom na przedmieściach LA w Bel Air, gdzie uwielbiał pić butelki Chateau Margaux z modelkami i celebrytami.

W 2015 roku Laniado sprzedał najdroższy na świecie diament, zwany Błękitnym Księżycem Józefiny, biznesmenowi z Hong Kongu i skazanemu przestępcy Josephowi Lau Luen Hungowi za 36,8 milionów funtów (około 48,4 miliona dolarów).

Przy takich pieniądzach, jakimi obracał zmarły miliarder, zawsze pozostają wątpliwości, czy ta śmierć to przypadek, czy może ktoś mu pomógł?

Źródło: The Fox News

REKLAMA