Biedronka odpowiada po wycieku nagrania z Dulkiewicz. Prezydent Gdańska na prywatne zakupy chodzi z gromadą urzędników

Aleksander Dulkiewicz i Biedronka - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Twitter/Wikipedia
Aleksander Dulkiewicz i Biedronka - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Twitter/Wikipedia

Sieć Biedronka odpowiada po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z kamery monitoringu, na którym widać Prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz, jak z pełną ochroną robi prywatne zakupy.

Stałe zagrożenie zdrowia i życia oraz ostrożność po zamachu, w którym zginął Paweł Adamowicz – to właśnie z tego powodu nowa prezydent Gdańska stale porusza się po mieście z osobistą ochroną. Nawet w przypadku, gdy Aleksandra Dulkiewicz chce zrobić zakupy na wieczór w postaci butelki wódki.

Posłowie Platformy Obywatelskiej natychmiast wyrazili oburzenie filmem, który trafił do sieci. Nie rusza ich jednak fakt, iż obok prezydent Gdańska znajduje się stale 3 ochroniarzy, a fakt, iż nagranie trafiło do sieci i prezentuje innych klientów, którzy byli wtedy w sklepie.

Marnotrawstwo publicznych pieniędzy, w żaden sposób nie boli polityków, zdecydowanie bardziej uderza w nich możliwość przedstawienia pani Dulkiewicz jako osoby spożywającej alkohol. W sieci wybuchło ogromne oburzenie, a teraz sieć Biedronka się tłumaczy.

Natychmiast podjęliśmy działania zmierzające do ustalenia osoby odpowiedzialnej za to zdarzenie. Wstępne ustalenia wskazują, że był to pracownik ochrony, zatrudniony przez zewnętrzną wyspecjalizowaną agencję. Wspólnie z agencją ochrony pracujemy nad pełnym wyjaśnieniem okoliczności tej sprawy – informuje w oświadczeniu prasowym Katarzyna Scheer, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Jeronimo Martins Polska.

Podkreślamy, że nie ma zgody na takie zachowania osób wykonujących pracę na rzecz naszej sieci, a komfort i bezpieczeństwo naszych klientów – w tym bezpieczeństwo ich danych i wizerunków – jest dla nas nadrzędnym priorytetem. Podjęliśmy stosowne działania w celu zminimalizowania ryzyka zaistnienia tego typu zdarzeń w przyszłości, a wspomniany pracownik został odsunięty od świadczenia usług na rzecz naszej firmy w trybie natychmiastowym – dodaje Scheer.

Źródło: gazeta.pl/nczas.com