
Kolejny raz w popularnym teleturnieju „Milionerzy” padło pytanie za milion złotych. Gracz znał odpowiedź, ale lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Nie zaryzykował.
W ostatnim odcinku telewizyjnego show szansę na zgarnięcie miliona złotych miał Maksymilian Bilewicz z Poznania – projektant wnętrz kuchennych studiujący śpiew operowy.
Prowadzący program Hubert Urbański zadał finałowe pytanie: „Który ssak się nie spoci?” A. owca, B. koń, C. człowiek, D. królik.
Maksymilian odrzucił konia i człowieka, i skorzystał z ostatniego koła ratunkowego – telefon do przyjaciela. Zadzwonił Mikołaja, któremu dał do wyboru tylko dwie możliwości – owca czy królik.
Przyjaciel długo się wahał, ale obstawił owcę, zaznaczając, że nie jest pewny.
Bilewicz długo się zastanawiał i w pewnym momencie powiedział, że gdyby pytanie było za mniejszą kwotę, to obstawiłby królika. Potem ponownie myślał i w końcu poprosił Huberta Urbańskiego o zaznaczenie właśnie tej odpowiedzi. Ale…
W ostatniej chwili zmienił zdanie i stwierdził, że woli zabrać pół miliona.
Po sprawdzeniu odpowiedzi wszyscy zobaczyli, że uczestnik obstawiał prawidłowo i na sali rozległ się jęk zawodu.
„Jestem zadowolony i myślę, że dobrze zrobiłem, że nie zaryzykowałem” – przekonywał.
Królik jest odporny na niskie temperatury, ponieważ posiada gęste futro, ale źle znosi temperatury powyżej 25 stopni Celsjusza. Związane jest to z tym, iż zwierze nie poci się, a nadmiar ciepła traci poprzez zwiększoną liczbę oddechów.
Źródło: se.pl/tvn





![Durny manewr imigranta spowodował śmiertelny wypadek. Nie żyją dwie osoby [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2025/12/policja-napis-ok-100x70.jpg)


![Kto jest liderem prawicy? Na podium Braun, Mentzen na równi z Morawieckim [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/kaczynski-braun-nawrocki-yt-screen-kolaz-ok-100x70.jpg)