Robert Biedroń wprost o gejach w polityce. „Dużo ich w PiS, ale boją się prezesa”

Robert Biedroń. Foto: PAP
Robert Biedroń. Foto: PAP

Przypomnijmy, że Jarosław Kaczyński zapowiedział walkę z wprowadzeniem karty LGBT+. Robert Biedroń czuję się tym oburzony i kontratakuje: „W partii jest wielu gejów, ale boją się prezesa.”

Sobotnia konwencja PiS w Jesionce ujawniła nową linię programową partii. Prezes Jarosław Kaczyński ogłosił, że zamierza walczyć z edukacją seksualną i „seksualizacją dzieci”. Stwierdził też, że jego partia jest tolerancyjna, ale nie może pozwolić na szerzenie informacji o pewnych, jak twierdzi, sprzecznych z naturą zachowaniach.

„To jest nie do uwierzenia. To się zaczyna w wieku 0-4. Im bardziej się to czyta, tym bardziej włosy dęba stają. Ma być dokonywana koncentracja na ważnej, ale przecież nie jedynej sferze życia. Ma być podważana kwestia tożsamości chłopców i dziewczynek.”

„Tolerancja być musi, jest oczywistością, ale nie można mylić tolerancji z afirmacją, bo afirmacja to wsparcie, to zgoda, by jakieś zjawisko się rozszerzało. W Polsce rodzina, małżeństwo są afirmowane przez kulturę, ale i przez prawo. Chcemy je wspierać. Będziemy mówić „nie” atakowi na dzieci.” – powiedział Jarosław Kaczyński.

Na takie ataki jego zdaniem środowisk LGBT zareagował Robert Biedroń.

Stwierdził, że działania Jarosława Kaczyńskiego i całego PiS to szaleństwo, bo próbują straszyć obywateli zwykłymi, niewinnymi niczego ludźmi.

„To jest szaleństwo, Kaczyński chce straszyć Polki i Polaków takimi osobami jak ja. On chce pokazać, że my jesteśmy demonami. Ja mogę być zły, mogę mieć różne wady, ale na pewno nie ma co straszyć Biedroniem” – powiedział.

Następnie dodał, że jego zdaniem „w szeregach PiS aż roi się od homoseksualistów, tyle tyko, że zastraszeni boją się do tego przyznać.”

„Gdyby Kaczyński ich nie straszył, to może byliby sobą, byliby mniej sfrustrowani, częściej by się uśmiechali” – czytamy na łamach wp.pl.

Co ciekawe, wielokrotnie pojawiały się głosy, jakoby sam Jarosław Kaczyński był homoseksualistą. Zbigniew Stonoga twierdził nawet, że ma na to niezbite dowody. Tylko jak to on, naopowiadał historii, ale niczego nie udowodnił.

Źródło: Twitter/ wp.pl

Comments are closed.