Świńskie odchody sposobem na walkę ze smogiem? W Polsce jedna gmina ma taki plan!

W mózgu martwej od 4 godzin świni naukowcy z Yale przywrócili niektóre funkcje komórek. Zdj. ilustracyjne/fot. Pixabay
W mózgu martwej od 4 godzin świni naukowcy z Yale przywrócili niektóre funkcje komórek. Zdj. ilustracyjne/fot. Pixabay

Włodarze Żórawina wypowiadają wojnę smogowi! Chcą w tym celu sięgnąć po broń ostateczną. Mają w planach wykorzystać świńskie odchody, aby ograniczyć smog i poprawić jakość powietrza w gminie. 

Jak podaje Radio Wrocław w miejscowości Żerniki Wielkie mieści się Państwowy Instytut Badawczy Zakład Doświadczalny Instytutu Zootechniki. Instytut to wielka ferma hodująca 600 loch i sprzedająca ponad 14000 prosiąt rocznie.

Co dość oczywiste tak pokaźne stado generuje ogromne ilości odchodów. Z tego powodu władze gminny wpadły na pomysł, by śmierdzący produkt zamienić na energię elektryczną. Już w 2010 roku władze gminny rozpoczęły budowę biogazowni.

Radio Wrocław informuje, że obecnie biogazownia wprowadza energię elektryczną do sieci energetycznej, a ciepło, które powstaje podczas fermentacji ogrzewa zakład. Gazownia jest właśnie rozbudowywana, aby osiągnąć maksymalna moc i produkować 2 MW energii elektrycznej.

Jak twierdzą władze gminy, chlewnie mają być bronią w walce ze smogiem. Według Jana Żukowskiego, wójta gminy Żórawina, ciepło powstałe w biogazowni może zasilić 2 tysiące gospodarstw. Władze chcą nim ogrzać mieszkańców.

Wszytko w imię świeżego, czystego powietrza. Władze twierdzą, że takie rozwiązanie będzie zdrowsze niż ogrzewanie węglem i zmniejszy powstawanie smogu.

Co z zapachami? Otóż po wybudowaniu biogazowni jest dużo lepiej niż wcześniej. Mieszkańcy twierdzą wręcz, że zniknął problem uciążliwego zapachu.

Czyżby to nowa metoda walki ze smogiem?

Źródło: Radio Wrocław