Skandal! Chcą ocenzurować kibiców piłkarskich, bo sprzeciwiają się sodomitom z LGBTWP. „Jak tak to ma wyglądać, to zamykamy stadiony”

Transparent kibiców Lechii Gdańska. Foto: Twitter/Rafał Bielawa
Transparent kibiców Lechii Gdańska. Foto: Twitter/Rafał Bielawa

Iskierka normalności w Gdańsku, czyli transparent kibiców Lechii Gdańsk broniący dzieci przed sodomitami, został okrzyknięty przez dziennikarzy sportowych „skandalicznym”. – Jak tak to ma wyglądać, to zamykamy stadiony – przytoczyła cytat Anna Brzezińska.

Szokujące i skandaliczne opinie dziennikarzy sportowych w programie „Wirtualnej Polski” na temat transparentu, który pojawił się na stadionie w Gdańsku, choć wydawałoby się, że to właśnie środowisko szczególnie powinno jej bronić.

Przypomnijmy, że podczas poniedziałkowego meczu ekstraklasy kibice Lechii Gdańsk rozwiesili duży transparent mówiący wprost co mają zrobić dewianci spod znaku LGBT. – Sodomici, pedały i pedofile z LGBT! Łapy precz od naszych dzieci! – głosił napis rozwieszony w sektorze gospodarzy w Gdańsku.

Dyskusję na temat rozmowy o transparencie broniącym dzieci przed pedofilami rozpoczął prowadzący program Michał Kołodziejczyk, który hasło kibiców Lechii Gdańsk nazwał „skandalicznym”. Obecna w studio reżyserka w dość ciekawy sposób połączyła transparent z…atakami na zawodników.

To nie jest kwestia tylko transparentów, jeżeli dochodzi do ataków na zawodnika…To jest kolejny rozdział w eskalacji tej przemocy, Brytyjczycy bardzo surowo to oceniają, Finney napisał: jeżeli tak ma to wyglądać, zamykamy stadiony (…) nie ma żartów, nie możemy czekać aż ktoś zginie – powiedziała Anna Brzezińska.

Ciężko się z opinią p. Brzezińskiej nie zgodzić, wszak zapewne w każdej drużynie piłkarskiej postępacy widzą co najmniej 2 homosiów i po 1 zmiennopłciowcu, a transparenty z „homofobicznymi” hasłami ranią równie mocno, co rzucenie butelką po piwie w zawodnika.

Michał Kołodziejczyk, dalej w dyskusji o transparencie, mówi o „zezwierzęceniu obyczajów”. Obecne w studio panie tylko mu przytakują i zachęcają do jeszcze bardziej radykalnych opinii. – Poziom agresji jest już maksymalny, pewnie może być jeszcze wyższy, ale ja nawet nie chcę go sobie wyobrażać – tą światłą myślą popisała się z kolei Daria Kabała-Malarz.

W dalszej części opowiedziała się za cenzurą. – Nie chcę by stadion był miejscem do wyrażania tego typu opinii, jak pokazał poprzedni i obecny weekend, wielu kibiców chce te opinie tam zanosić – stwierdziła.

Eksperta od social mediów Justyna Kwiecień stwierdziła natomiast, że ów transparent jest już aktem przemocy. – Taki transparent, który się pojawił wczoraj w Gdańsku dla mnie jest już aktem przemocy. Jest słownym, ale takim bezpośrednim aktem przemocy – powiedziała Kwiecień.

Na koniec wszystkich i tak przebiła Brzezińska, która zupełnie poważnie rzuciła propozycję, by po wywieszaniu takich transparentów przerywać mecze. Drodzy dziennikarze, może byście tak, z racji wykonywanego zawodu, raz stanęli w obronie wolności słowa, a nie opowiadali się za cenzurą treści „niepoprawnych politycznie”.