Setki kilogramów towaru przechwycone na granicy. Białorusin i Ukrainiec chcieli przemycić… słoninę

Słonina/fot. ilustracyjne/fot. Rainer Zenz/CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons
Słonina/fot. ilustracyjne/fot. Rainer Zenz/CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons

Ukraińska straż graniczna powstrzymała nietypową próbę przemytu. Ukrainiec i Białorusin próbowali nielegalnie wwieźć na teren Białorusi 200 kg słoniny.

Kontrabanda została wykryta na przejściu granicznym Domanowe. Funkcjonariusze łuckiego oddziału ukraińskiej straży granicznej oraz celnicy znaleźli słoninę podczas odprawy samochodów marki Audi i Volkswagena na białoruskich tablicach rejestracyjnych.

Kierowcami aut byli Białorusin oraz Ukrainiec.

Słonina ukryta była pod zderzakami, w nadwoziu, pod skrzynią biegów oraz w podwójnym dnie bagażnika. Całkowita wartość towaru szacowana jest na około 50 tys. hrywien, czyli 7 tys. zł.

To nie pierwszy podobny przypadek. W 2015 roku w skrytkach autobusu jadącego z Białej Podlaskiej do Brześcia ukryto kilkaset kilogramów wędliny.

Słonina jest tradycyjną przystawką kuchni wschodniej. Podaje się ją z ciemnym chlebem oraz ogórkiem kiszonym. Używa się jej też do przyrządzania innych potraw.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka uważa, że słonina to „najlepszy białoruski doping”. Kiedyś wręczył ją nawet prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi w formie prezentu.

Źródło: kresy.pl

9 KOMENTARZE

  1. Mogli ich puscic. Co jak co, ale jedzenia nie powinno sie nikomu zalowac. Przeciez niejeden Bialorusin mogl byc glodny i niecierpliwoscia czekal na swieza dostawe.

    • Co tam słonina, niech sobie wożą i jedzą jak lubią. Pilnujmy swojego a przede wszystkim NASZYCH! dzieci i normalności! Bo tu się cały czas czai wróg i cały czas zagraża dzieciom! (yt) pt. „Barbara Nowak: W Polsce odbyła się lekcja, na której pokazano film porno. Dzieci były przerażone” (Gdzieś od 9:35)
      Wątpię, żeby Białorusini byli głodni, choć żadnego nie znam. Chyba że masz na myśli głód pazernych, którym kasy zawsze mało i mało, to takich nigdzie nie brakuje. Ale propaganda robi swoje i wielu naiwnych uwierzy.

  2. slonina byla i czasami jeszcze jest ,,dopingiem,, dla Polakow. Za moich mlodych czasow, to bylo normalne, ze ludzie solili slonine i wieszali w ciemnym miejscu, czy zostwiali do dojrzewania w glinianym garcu. Pamietam czasy,kiedy to goral prezentowal swe alkoholowe wyroby i zagrycha byla wlasnie taka slonina z grubymi krysztalkami soli,ogorki kiszone i cebula.

  3. Na takich przykładach jasno widać, destrukcyjną siłę ceł i kontroli przewozu towarów. Granica z kontrolą towarów i cłami produkuje biedę po obu swoich stronach.

  4. „Słonina jest tradycyjną przystawką kuchni wschodniej. Podaje się ją z ciemnym chlebem oraz ogórkiem kiszonym. Używa się jej też do przyrządzania innych potraw.”
    Poważnie?

  5. A co komu przeszkadzało żeby ludzie mogli sobie przewieźć słoninę? Była z gatunku zagrożonego wyginięciem? Wpisanym na czerwoną listę?

Comments are closed.