Dramat gwiazd TVN! Kraśko, Prokop, Mołek, Meller, Wojewódzki wykorzystani przez oszustów. Organy ścigania są bezradne

Piotr Kraśko i Kuba Wjewódzki/fot. screen youtube.com/tvn/ screen youtube.com/browarnamyslow (kolaż)
Piotr Kraśko i Kuba Wjewódzki/fot. screen youtube.com/tvn/ screen youtube.com/browarnamyslow (kolaż)

W internecie pojawiły się strony reklamujące rzekomo niesamowicie zyskowne usługi finansowe. Swoją wiarygodność budują poprzez wykorzystanie wizerunku gwiazd TVN-u, oczywiście bez ich wiedzy i zgody. Chodzi o kradzione zdjęcia m.in. Piotra Kraśki, Marcina Prokopa, czy Kuby Wojewódzkiego, które opatrzono zmyślonymi cytatami z tych postaci.

Jak się okazuje ani Kraśko, ani Prokop, ani Wojewódzki nie zachęcali do skorzystania z tych podejrzanych transakcji internetowych. Sprawa jest o tyle kłopotliwa dla organów ścigania, że strony oszustów są zarejestrowane na zagranicznych serwerach.

Oszuści posłużyli się bardzo prostym mechanizmem. Ich strony pojawiają się jako dodatkowe okienka w przeglądarce, korzystając z bardzo wyszukanych narzędzi. Nagłówki są bardzo sensacyjne, a zawarte w nich zestawienia tematu dużych pieniędzy ze znanymi postaciami mają przyciągać potencjalnych klientów.

Naciągacze zadbali też o bardzo dobrą oprawę graficzną, na pierwszy rzut oka nie wzbudzającą żadnych podejrzeń. Wątpliwości budzić może lektura treści artykułów prezentowanych na tych stronach. Oszuści, aby uwiarygodnić swoje „oferty”, posłużyli się wizerunkiem gwiazd Discovery TVN.

„Piotr Krasko Ujawnia, Jak Zarobił 2,3 mln Dolarów Po Swoim Bankructwie. Twierdzi Że Każdy Może To Zrobić i Demonstruje W jaki Sposób To Zrobić W Dzień Dobry TVN” (pisownia oryg.) – tak brzmi jeden z nagłówków.

Wygląda na to, że TVN ma spory problem. – Piotr Krasko Ujawnia, Jak Zarobił 2,3 mln Dolarów Po Swoim Bankructwie. Twierdzi Że Każdy Może To Zrobić i Demonstruje W jaki Sposób To Zrobić W Dzień Dobry TVN – mówiła w rozmowie z „Faktem” Joanna Górska, Dyrektor Działu PR stacji.

Proceder ten został perfekcyjnie przygotowany. Nie dość, że strony zarejestrowane są na zagranicznych serwerach, to jeśli już uda się zlikwidować jedną z nich, natychmiast pojawiają się kolejne.

Niestety często zdarza się, że administratorem strony są jakieś zagraniczne spółki zarejestrowane przykładowo na Filipinach i tutaj ciężko jest dochodzić roszczeń choćby ze względu na koszty. Prokuratura w przypadku takich administratorów zwykle umarza postępowanie – podkreślała w rozmowie z „Faktem” prawnik Kamila Krajewska.

Źródło: fakt.pl