Jego HIT śpiewali wszyscy Polacy. Znany piosenkarz zamierza przemyśleć swoje życie. Wybrał do tego kontrowersyjne miejsce

Ivan Komarenko/Fot. Facebook
Ivan Komarenko/Fot. Facebook

Uwielbiany przez miliony fanów Ivan Komarenko postanowił podzielić się planami na najbliższą przyszłość. W szczerym wpisie piosenkarz przyznał, że zamierza zaszyć się w buddyjskim klasztorze, żeby przemyśleć swoje życie.

Ivan Komarenko stwierdził, że Post będzie idealnym czasem, żeby przemyśleć swoje dotychczasowe życie i decyzje. Artysta chce to jednak zrobić w… buddyjskim klasztorze.

„Jest Post. Zamykam się w klasztorze Buddyjskim 70 mil na zachód od Nowego Jorku. Spędzę kilka tygodni na amerykańskiej prowincji . Moze to dobry moment pomysleć o tym co zrobiłem w życiu zawodowym przez ostatnie 15 lat i co mógłbym zrobić przez kolejne 15” (pisownia oryg.) – napisał Komarenko.

W dalszej części poinformował, w jaki sposób będzie można się z nim kontaktować w tym czasie. Artysta nie omieszkał także przypomnieć fanom o tym, gdzie i kiedy w mediach będą emitowane programy z jego udziałem.

„Nie zapomnijcie, w tym tygodniu jestem w Programie „Mama mia” Polsat oraz obszerny wywiad przeprowadzony przez dziennikarkę Katarzynę Szkarpetowska na portalu Aleteja Polska juz w następnym tygodniu” – dodał.

Jest Post. Zamykam się w klasztorze Buddyjskim 70 mil na zachód od Nowego Jorku. Spędzę kilka tygodni na amerykańskiej…

Opublikowany przez Ivan Komarenko Środa, 13 marca 2019

Źródło: Facebook

9 KOMENTARZE

  1. A ja go lubię, I życzę wszystkiego dobrego.
    Chłopaka życie nie rozpieszczało, a jednak sobie nieźle radzi.
    Nie wiem dlaczego, w Polakach tyle zgorzknienia i zawiści.

    • Nie w Polakach, tylko w niektórych Polakach, a co do powodów, to zapewne jest ich tyle, ilu jest ludzi. Ja też nic przeciwko niemu nie mam – trochę ekscentryczny, ale w gruncie rzeczy sympatyczny gość (woda sodowa nie uderzyła mu do głowy i nie stał się megalomanem, jak wielu celebrytów).

  2. Jacy wszyscy Polacy? Czasami w miejscach publicznych byłem zmuszony do wysłuchania zawodzeń tego pana i to cały mój kontakt. Nic przeciwko niemu nie mam ale jako muzyk jest mi doskonale obojętny.

    • Byłeś zmuszony do wysłuchania zawodzeń, ale – idę o zakład – nie wydałeś na niego ani złotówki! A np. na Madonnę każdy polski podatnik zapłacił. Łącznie, o ile pamiętam, to było ok. 5 mln dolarów. Nikt nas nie pytał, czy nam się Madonna podoba, czy nie. Pamiętajmy o tym krytykując niezależnych polskich artystów. Od disco polo do …Grzegorza Brauna. Oni sami legalnie zarabiają i płacą podatki. A takie Madonny i Mieszkowskie nas podstępnie okradają.

Comments are closed.