Polka z Christchurch o masakrze w Nowej Zelandii: „Jesteśmy w szoku, takie rzeczy w tym kraju nigdy wcześniej się nie zdarzały”

Nowozelandzka policja w akcji w Christchurch Fot. PAP/EPA Autor: Martin Hunter
Nowozelandzka policja w akcji w Christchurch Fot. PAP/EPA Autor: Martin Hunter

Według najnowszych informacji w piątkowym zamachu na dwa meczety w Christchurch zabitych zostało 49 osób, a kolejnych 48 jest rannych. O tragicznych przeżyciach opowiedziała mieszkająca w Nowej Zelandii Dorota Szymańska.

W internecie krąży nagranie z miejsca zdarzenia i manifest zamachowca oraz zdjęcie jego karabinu z przesłaniem. Australijska policja apeluje o nieudostępnianie materiałów video nagranych przez jednego z zamachowców „rasy białej”, jak określają go media anglojęzyczne.

Manifest wyjaśniający motywacje zamachowców opublikowano w piątek na Twitterze. Pojawił się na koncie z takim samym awatarem i podpisem co konto na Facebook’u, na którym jeden z zamachowców prowadził transmisję na żywo podczas przeprowadzania egzekucji.

Jesteśmy w szoku, takie rzeczy w tym kraju nigdy wcześniej się nie zdarzały – powiedziała mieszkająca od 30 lat w Nowej Zelandii Dorota Szymańska.

Jak podkreślała Polka, mieszkańcy spokojnego dotychczas Christchurch żyją w atmosferze strachu i przerażenia, zwłaszcza, że do ataku doszło w ciągu dnia.

Christchurch to małe miasto, Nowa Zelandia to spokojny kraj, nie ma tu dużych tłumów. To co się stało jest niespotykane i przerażające. O takich atakach słyszy się w telewizji, a teraz mamy to naocznie. (…) Żyjemy tutaj we wspólnocie i nigdy nie pomyśleliśmy, że coś takiego może się wydarzyć – dodała.

Obecnie miasteczko jest całkowicie zablokowane przez policję. Znajdujące się w pobliżu miejsca ataku szkoły i zakłady pracy zostały zamknięte, a szpitale przyjmują wyłącznie pacjentów wymagających najpilniejszej opieki. Teren Hagley Park został ogrodzony.

Policjanci apelują do mieszkańców Christchurch, żeby trzymali się z dala od meczetów. Do tej pory aresztowano cztery osoby – trzech mężczyzn i kobietę. Są podejrzani o działanie w zmowie z zamachowcami.

Źródła: gazeta.pl/nczas.com