
Gdańska policja ustala, kto w nocy z piątku na sobotę umieścił na witrynach dwóch wegańskich barów nazistowskie symbole i plakaty. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zadeklarowała, że „zrobi wszystko, co w jej mocy, by sprawcy tego ataku zostali ukarani”. Sprawa pokazuje jak opozycja i PiS stosują podwójne standardy, bo nie robią nic w sprawie promującego nazizm posła Nowoczesnej Mieszkowskiego.
Jak poinformował PAP oficer prasowy gdańskiej policji asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, w sobotę rano do dwóch gdańskich komisariatów – na Przymorzu i we Wrzeszczu, zgłosili się pracownicy dwóch restauracji i poinformowali, że na witrynach i elewacjach lokali ktoś umieścił plakaty i wykonał graffiti propagujące nazizm.
Chrzanowski wyjaśnił, że do obu lokali udali się funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy przeprowadzili oględziny.
– Policyjni technicy zabezpieczyli ślady. Sprawą zajęli się kryminalni, którzy sprawdzają monitoringi oraz przeprowadzają rozmowy z osobami mogącymi posiadać jakiekolwiek informacje dotyczące tych zdarzeń – poinformował.
Wyjaśnił, że o sprawie została powiadomiona prokuratura, a policyjne postępowanie prowadzone jest pod kątem art 256 kk. Przepis ten dotyczy publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa lub nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. Za popełnienie takiego czynu grozi do dwóch lat więzienia.
Chrzanowski zaapelował o kontakt z policją – pod numerem (58) 52 11 522 – osoby, które mogą pomóc w ustaleniu, kto nakleił plakaty i naniósł napisy.
Na plakatach, które naklejono na szybach barów znajdowały się m.in. wulgarne groźby i napisy „White power” i „Nigdy dosyć rasizmu i faszyzmu w Trójmieście”. Z kolei graffiti przedstawiały nazistowskie symbole.
Urząd Miejski w Gdańsku rozesłał w sobotę po południu krótkie oświadczenie prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. „W naszym mieście nie ma zgody na mowę nienawiści i akty agresji. Jestem w stałym kontakcie z policją i zrobię wszystko, co w mojej mocy, by sprawcy tego ataku zostali ukarani” – napisała Dulkiewicz.
Jednocześnie zupełnie nic się nie dzieje w sprawie jawnie propagującego nazizm posła Nowoczesnej Krzysztofa Mieszkowskiego. Polityk robił sobie focie na tle nazistowskiego symbolu – swastyki. PiS i opozycja stosują oczywiście podwójne standardy. Bedą ścigać jakieś towarzystwo niezbyt rozgarniętych, którzy w lesie po kryjomu urządzają jakieś nazistowskie hece, ale nie zrobią nic w sprawie posła Mieszkowskiego, bo ten przecież należy do klasy wyższej – politycznej. Nie to co jakiś plebs, który musi chować się po lasach, albo mazać ściany po kryjomu.
Źródło: PAP/NCzas