
Znana ze swych feministycznych poglądów prof. Monika Płatek, doszła w końcu do wniosku, że kobiety różnią się od mężczyzn. Zrobiła to przy okazji dyskusji na temat karmienia piersią w miejscach publicznych. Temat kilka lat temu wypłynął dzięki wpisowi politologa i byłego europosła PiS Marka Migalskiego.
Apelował on do karmiących piersią matek by „nie wyciągały cycków nad jego talerzem”. Migalski zaznaczył, że rozumie karmiące kobiety i to że jest to naturalne ale przypomniał, że wiele naturalnych czynności nie jest społecznie akceptowalnych w przestrzeni publicznej. Wymienił w tym kontekście między innymi „puszczanie bąków”.
Profesor Płatek, jak na feministkę przystało, wzięła w obronę kobiety. Argument Migalskiego uznała za nieuprawniony ze względu na fakt, iż mężczyźni nie mogą mieć dzieci.
– Bąki puszczają zarówno kobiety jak i mężczyźni i zarówno kobiety jak i mężczyzn prosimy, żeby bąków nie puszczali. To co jest dla nas wspólne, jak puszczanie bąków, możemy regulować wspólnie. To co jest dla nas specyficzne i wynika tylko z tego, że mężczyzna, żeby nie wiem ile bąków puścił, nie urodzi, nie zajdzie w ciążę i nie będzie w warunkach, w których będzie mógł wykarmić swoją piersią swoje dziecko, bo musiałby dostać w tym celu raka, czego mu nie życzymy. To tutaj mamy zróżnicowanie, które wyklucza zdanie mężczyzn w kwestii regulowania wolności i swobody kobiet – powiedziała feministka.
Monika Płatek trochę zagalopowała się w swej argumentacji. Wydaje się, że nieświadomie przyznała rację wszystkim tym, którzy zwracają uwagę opętanym feminizmem i równouprawnieniem, że między kobietami, a mężczyznami istnieją istotne różnice i rodzi to określone konsekwencje.
Osobną kwestią jest jakość wykorzystanego przez nią argumentu. Stosując tę „logikę” można upierać się, iż na temat przepisów dotyczących rowerzystów korzystający z dróg publicznych inni użytkownicy, np.: kierowcy samochodów, nie mogą się wypowiadać nie będąc rowerzystami.
Profesor Monika Płatek zasłynęła stwierdzeniem, iż w związkach jednopłciowych rodzi się tyle samo dzieci, a często więcej niż w związkach różnopłciowych.
prof. Płatek. (Oglądamy na własną odpowiedzialność) pic.twitter.com/iC56e8VQZ3
— WaldemarKowal (@waldemarkowal) March 16, 2019