Żydzi mówią wprost. Bazy USA w Polsce tylko za uznanie żydowskich roszczeń. Przeprosin za skandaliczne słowa Katza nie będzie

Jakow Katz i Andrzej Duda. Foto: PAP

Idą ciężkie czasy w relacjach Polska – Izrael. Jakow Katz, redaktor naczelny „Jerusalem Post” ogłosił na łamach gazety, że- owszem- Polska i Izrael rozwiążą swój kryzys w relacjach, jednak na pewno nie w trakcie kampanii wyborczej, trwającej w obu krajach. Dodał także, że „utworzenie dużej bazy wojskowej USA w Polsce”, będzie związane z „rozwiązaniem nieuregulowanych spraw z Izraelem”. Chodzi zapewne o roszczenia…

W mijającym tygodniu na portalu „Jerusalem Post” tekście Katz pisze, że wchodząc w tym tygodniu do Pałacu Prezydenckiego w Warszawie miał dwie myśli.

„Pierwszą było, że moi dziadkowie – ocaleni z Auschwitz i pochodzący z polskiej Łodzi i Sosnowca – prawdopodobnie nie pomyśleliby 75 lat temu, że pewnego dnia ich wnuk będzie wchodził do Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, by spotkać się z polskim prezydentem” – pisze.

„Drugą myślą było, że na ten wywiad (…) zgodzono się prawdopodobnie ponieważ Polska chce zostawić za sobą kryzys z Izraelem. Myliłem się”.

Katz odnotowuje, że Duda był w trakcie wywiadu uprzejmy, ale jednocześnie również „płomienny i ożywiony w obronie Polski i jego zawoalowanej krytyce Izraela, jak również premiera Benjamina Netanjahu, a szczególnie pełniącego obowiązku ministra spraw zagranicznych Israela Katza”.

Co więcej dziwi go, że w Warszawie mimo, że od komentarza szefa MSZ Izraela o antysemityzmie Polaków minął miesiąc, a dla Izraela, „który jest w męczarniach kampanii polski incydent jest dawno zapomnianą przeszłością, to nie można tego samego powiedzieć o Polakach”. „Oni nie zapomnieli i co ważniejsze, nie przebaczyli” – dodaje.

W pewnym momencie redaktor naczelny „Jerusalem Post” napisał wprost.

„Z powodu swojej historii nie chce być postrzegana jako przeciwna państwu żydowskiemu”.

Co więcej Polska, chce wzmocnić swoje relacje ze Stanami Zjednoczonymi, „z którymi rozmawia na temat utworzenia dużej bazy wojskowej”.

„Rozwiązanie nieuregulowanych spraw z Izraelem może być częścią tej umowy” – zastrzega Katz. O co może tu chodzić? Oczywiście o bezprawne roszczenia strony żydowskiej względem Polski.

Jak widać żydzi nie odpuszczą, i albo zapłacimy albo…

Źródło: PAP/ Jerusalem Post

Comments are closed.