Dramat Weroniki Rosati. Poskarżyła się na swój los i straci gigantyczne pieniądze

Weronika Rosati i Robert Śmigielski/fot. PAP/Tytus Żmijewski
Weronika Rosati i Robert Śmigielski/fot. PAP/Tytus Żmijewski

Weronika Rosati zwierzyła się mediom ze swoich problemów rodzinnych. Okazało się, że wpadła przez to w jeszcze większe kłopoty. Ma na utrzymaniu dziecko, a firmy zrywają z nią kontrakty reklamowe.

Weronika Rosati opowiedziała w ubiegłym roku mediom o swoim związku ze znanym warszawskim ortopedą Robertem Śmigielskim. Skarżyła się, że była ofiarą „przemocy fizycznej, psychicznej i ekonomicznej”.

Twierdziła, że to jej partner jest odpowiedzialny za to, że samotnie wychowuje swoją córkę, i nigdy nie spodziewała się, że do tego dojdzie.

Okazuje się, że problemy w relacjach ze Śmigielskim to nie koniec kłopotów Rosati. Medialna burza sprawiała, iż część firm, z którymi miała podpisane kontrakty reklamowe zaczęło wycofywać się ze współpracy z aktorką. Wszystko dlatego, iż według firm wizerunek Rosati ucierpiał w wyniku skandalu, a one „chcą się kojarzyć pozytywnie”.

Współczujemy Weronice Rosati z powodu jej problemów z partnerem ale trzeba jasno powiedzieć, że firmy decydując się na współpracę z nią oczekiwały określonych zachowań oraz wizerunku i za to wykładały, zapewne niemałe, pieniądze.

Jeżeli wizerunek, który kupowały został utracony, to Weronika Rosati nie może wypełnić swoich kontraktowych zobowiązań.

19 KOMENTARZE

  1. wyjątkowo niesprawiedliwa sytuacja.

    dziewczyna nie dość że została przez tego typa wykorzystana (stosunek zależności pacjent – lekarz), to jeszcze dzieciorób to jakaś kanalia ( to trochę jej wina, że wali to wyra z pierwszym lepszym typem), a teraz jest linczowana przez bazę zawistników i w szczególności zawistnic.

    wyjątkowa sytuacja. współczuję dziewczynie. i taki sam los ma miliony Polek.

  2. Ilu ludzi codziennie zostaje bez pracy i środków do życia,ale to drugi sort nie warty uwagi.Co innego milionerka jaki skandal i nieszczęście.Zapewne będzie można zobaczyć jak koczuje pod mostem i je suchy chlebek.

  3. Promocja Esterki… ojciec dziecka niech płaci alimenty i tyle, może iść do Lidla pracować, zwiąże koniec z końcem tak jak kilka milionów Polaków.

  4. Przy okazji tej sprawy ze społeczeństwa wyszła jeszcze jedna ciekawa wada. Otóż okazuje się, że przemoc domowa może dotyczyć tylko biednych i bezrobotnych. Jak kobieta wydaje się być bogata to sama sobie winna, bo było ją stać na to, żeby się wyprowadzić. WTF? Współczuję Weronice, bo te pomyje, które się na nią wylewają potrafiłyby złamać niejedną osobę. Nawet taką, która nie jest „napiętnowana” przemocą domową i co za tym idzie obniżoną samooceną.

  5. Wcale mi jej nie szkoda, lubi stare konary to sobie poradzi, zreszta tatus, pejsata sUmowina pomoze wiec nie ma co biadolic, swoha droga facetowi sie nie dziwie

  6. Kontrakty reklamowe są niewątpliwie łakomym kąskiem. Wynagrodzenie rzędu kilkuset tysięcy złotych za jedną kampanię reklamową, z pewnością jest rozkosznie miękką „poduszką finansową”, do której chciałoby się przytulić.

    Zanim jednak dana firma zdecyduje się na wybór ambasadora marki, prowadzone są kosztowne badania, mające wyłonić spośród niezmierzonego oceanu rodzimych Gwiazd tę jedną, jedyną, najwłaściwszą.

    Nie-Celebrytę, bo zgodnie z definicją amerykańskiego historyka z 1961 roku, Daniela Boorstin’a: „Celebryci są znani z tego, że są znani”. Wystarczy, że Natalia Siwiec zachęcała nas do wybielania miejsc intymnych serum, Edyta Herbuś uwodzicielsko walczyła ze stonką w reklamie środka owadobójczego, a Katarzyna Cichopek pokusiła się o debiut wokalny w reklamie zabawek.

    GWIAZDA posiada: talent poparty konkretnymi osiągnięciami zawodowymi; charyzmę; dobry PR (czyt.: utrwalony przez lata spójny wizerunek medialny); nienaganną postawę życiową; przejrzysty system wartości i unikalną cechę, z którą utożsamiać będą się kupujący.

    Dlatego też na liście najwyżej wycenianych Gwiazd-ambasadorów marek znajdziemy:
    Martynę Wojciechowską (dla przypomnienia – przez wiele lat mamę samotnie wychowującą Córkę), Dorotę Wellman (która przekazała 500 tys. zł z tytułu udziału w dwóch reklamach na cele charytatywne), Urszulę Dudziak (tej pani nie trzeba przedstawiać), Justynę Kowalczyk (tej pani również), Magdalenę Cielecką, Maję Ostaszewską i wiele innych osób (tu: odsyłam do list w periodykach „Wprost” i „Forbes” z ubiegłego roku).

    Rozumiem, że są osoby, które czują szczególną więź z panią Weroniką Rosati, czemu dają wyraz w sformułowaniach typu: „kochana”, „jedyna”, „cudowna”, itd., itp. Nie ulega wątpliwości, że znają jej dorobek zawodowy, cenią wybory i postawę życiową i być może to ona mogłaby mieć największy wpływ na podejmowane przez nie decyzje zakupowe w kwestii wyboru fiołkowych perfum czy też wzięcia kredytu na wózek.

    Tak się niestety złożyło, że bliżej nieznani reklamodawcy (lista nie została nam łaskawie udostępniona przez panią Karolinę Korwin-Piotrowską, do czego jest zobowiązana wsadzając „kij w mrowisko”) zrezygnowali z zawarcia z panią Weroniką Rosati kontraktów reklamowych. Widocznie uznali, że jej profil nie pasuje z ważnego powodu do ich produktu bądź po prostu nie jest właściwego kalibru Gwiazdą.

    Pani Weronika Rosati w odpowiedzi na brak kontraktów, ponownie zalała Internet mało merytorycznymi dywagacjami o ciężkim losie matki samotnie wychowującej dziecko. Ale uwaga! Z potoku słów, na koniec wypłynęło jedno mądre zdanie, że: „milczenie jest złotem”. I o to chodzi pani Weroniko ! Tak trzymać ! Oby do wiosny ?

  7. Scierwo i tyle a tatuś to y,e,ban,y komuch i agent TW,,nie z la rodzinka kuśwa

    • Rodzinkę właściwie ocenił Andrzej Żuławski w książce Nocnik, napisał że rodzice ,, Esterki ” byli za tym aby ich córka obciągała komu popadnie w Hollywood, bo tylko tak mogła zrobić karierę.
      Jaki ojciec taka córka.

  8. Facet na zdjęciu z lewej stronie wygląda jak z Rodziny Soprano i musi mieć pytę do kolan.
    A ten z prawej ma nieszczęśliwą minę bo ma wąską końcówkę jelita grubego i cierpi w trakcie…

  9. „dziecko Weroniki Rosati” – najsmutniejsze trzy słowa, które dziś przeczytałem.

Comments are closed.