Brutalny atak na Jana Pawła II: Kardynał Dziwisz ostro odpowiada na słowa papieża Franciszka uderzające w papieża Polaka. „Fakty przemawiają zdecydowanie inaczej”

Święty Jan Paweł II i kardynał Stanisław Dziwisz. Fot. Konferencja Episkopatu Polski
Święty Jan Paweł II i kardynał Stanisław Dziwisz. Fot. Konferencja Episkopatu Polski

– Pojawiające się opinie, w tym samego papieża Franciszka, że Jan Paweł II był opieszały w kierowaniu odpowiedzią Kościoła na wykorzystywanie seksualne małoletnich przez niektórych duchownych, są krzywdzące i przeczą im historyczne fakty. Papież był wstrząśnięty. Nie zamierzał tolerować przestępstw pedofilii w Kościele i wydał im walkę – pisze kard. Stanisław Dziwisz w oświadczeniu pt: „Jan Paweł II wobec wykorzystywania seksualnego w Kościele”.

Uderzenie w świętego Jana Pawła II wyszło od samego papieża Franciszka, który w rozmowie z dziennikarzem przypomniał „anegdotę” o tym jak rzekomo Jan Paweł II miał wyciszać aferę pedofilską w jednej z kościelnych instytucji. Po tej wstrząsającej deklaracji pojawiły się brutalne głosy wrogów Kościoła domagające się… dekanonizacji Jana Pawła II czyli pozbawienia go świętości.

Teraz na tę lewacką nagonkę zareagował kardynał Stanisław Dziwisz, który był osobistym sekretarzem polskiego papieża. Kardynał zaprzecza wszystkim zarzutom stawianym Janowi Pawłowi II. Publikujemy pełną treść oświadczenia:

„Jan Paweł II wobec wykorzystywania seksualnego w Kościele”

Pojawiające się opinie, że Jan Paweł II był opieszały w kierowaniu odpowiedzią Kościoła na wykorzystywanie seksualne małoletnich przez niektórych duchownych, są krzywdzące i przeczą im historyczne fakty.

Jan Paweł II jako papież nie zastępował biskupów w poszczególnych krajach w ich odpowiedzialności. Obserwując życie lokalnych Kościołów widział, jak sobie radzą z pojawiającymi się problemami. Gdy to było konieczne, przychodził im z pomocą, często z własnej inicjatywy. Robił to również na prośbę lokalnych episkopatów.

Właśnie w taki sposób reagował na kryzys dotyczący wykorzystywania seksualnego małoletnich. Gdy w latach 80-tych ubiegłego wieku kryzys ten zaczął fermentować w Kościele w Stanach Zjednoczonych, Papież najpierw obserwował poczynania episkopatu USA, a gdy doszedł do wniosku, że potrzebne mu są nowe narzędzia do walki z tymi przestępstwami, wyposażył przełożonych kościelnych w nowe uprawnienia. Były one dla biskupów jednoznacznym wskazaniem kierunku, w jakim powinna zmierzać ich walka. Wystarczy przypomnieć, że w 1994 roku Jan Paweł II wydał indult dla Stanów Zjednoczonych, a dwa lata później – dla Kościoła w Irlandii, zatwierdzając politykę znaną pod nazwą „zero tolerancji”. Papież był wstrząśnięty. Nie zamierzał tolerować przestępstw pedofilii w Kościele i wydał im walkę.

Gdy okazało się, że lokalne episkopaty i przełożeni zakonni wciąż nie radzą sobie z problemem, a kryzys się rozlewa na inne kraje, uznał, że nie dotyczy on tylko świata anglosaskiego, ale ma charakter globalny.

Wiemy, że w 2002 roku doszło w Stanach Zjednoczonych do fali ujawnień, jakie wywołały publikacje znane wszystkim pod nazwą „Spotlight”. Nie wszyscy jednak pamiętają, że na rok przed tymi wydarzeniami, w maju 2001 roku, z inicjatywy Ojca Świętego został ogłoszony dokument „Sacramentorum sanctitatis tutela” (O ochronie świętości sakramentów). Wtedy również Papież promulgował normy „O najcięższych przestępstwach”. Znamy przełomowe znaczenie tego aktu prawnego. Jan Paweł II zarezerwował wszystkie przestępstwa seksualne na małoletnich przed 18. rokiem życia, popełnione przez duchownych, jurysdykcji trybunału apostolskiego Kongregacji Nauki Wiary. Zobowiązał też każdego biskupa i wyższego przełożonego zakonnego do zgłaszania do tej Kongregacji wszystkich takich przestępstw, których prawdopodobieństwo zostało potwierdzone w dochodzeniu wstępnym, przewidzianym przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Dalsze postępowanie toczyło się odtąd pod kontrolą trybunału apostolskiego.

Analizę kryzysu Jan Paweł II przedstawił w kwietniu 2002 roku kardynałom amerykańskim, którzy zostali wezwani do Watykanu po publikacji „Spotlight”. Dzięki jasnym zasadom, które wskazał Papież, skala nadużyć w Stanach zmniejszyła się. Do dziś ta analiza jest punktem odniesienia dla wszystkich, którzy wydali walkę przestępstwom wykorzystywania seksualnego małoletnich, popełnianym przez duchownych. Pomaga zdiagnozować kryzys i wskazać kierunek wyjścia z niego. Świadczy o tym watykański szczyt, zwołany przez papieża Franciszka, który w walce z tym problemem zdecydowanie kontynuuje drogę swoich poprzedników.

Na koniec muszę się odnieść do sprawy Maciela Delgollado. Janowi Pawłowi II przypisywane jest krycie jego przestępczej działalności. Fakty przemawiają zdecydowanie inaczej. Przypomnę tylko, że Kongregacja Nauki Wiary rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II, a konkretnie w grudniu 2004 roku. Wówczas to wysłano ówczesnego promotora sprawiedliwości, a dziś arcybiskupa, Charlesa Sciclunę z drugim prawnikiem do Meksyku i Stanów Zjednoczonych, by przeprowadzili konieczne w tej sprawie czynności. Tylko za wiedzą i aprobatą Jana Pawła II mogła zostać podjęta decyzja o wszczęciu tego dochodzenia. Nie zostało one przerwane nawet na czas sede vacante po śmierci Jana Pawła II i dlatego mogło zostać zakończone wyrokiem na początku pontyfikatu Benedykta XVI.

Stanisław kard. Dziwisz

Źródło: Konferencja Episkopatu Polski

18 KOMENTARZE

  1. A co z Juliuszem z Poznania? Trzeba było interwencji baby, żeby ruszyć dupę?

  2. Obudził się kapciowy bo sam w tym maczał palce, czyżby czegoś się obawiał? Pewnie sam pamięta że niektórym sprawom nadal inny bieg, oj historia oceni go sprawiedliwie

  3. Tyle zrobił że nic nie zrobił. A pedofilia i mafia kościelna miała się dobrze bo byli bezkarni. Dopiero Franciszek robi porządek i dlatego jest niewygodny i krytykowany ale to najwspanialszy papież w calej historii Kościoła

    • Jasne dajena ale skąd masz pewność, że Franciszek wszystkiego nie robi aby się wybielic I na pokaz.

    • Gdyby nie Jan Paweł II to nadal żylibysmy pod kontrolą komunistycznego Państwa, które promowało strach, dyktaturę i brak zasad moralnych. Franciszek jak narazie niewiele zrobił. Dla mnie papież, który sugeruje, że piekła nie ma i głosi wiele swoich mądrości niezgodnych z doktryna kościoła, jest nic niewart.

  4. Jasne, że najlepszy. W końcu deklaruję że chrześcijanie myślą jak komuniści, chwali baumana, lewackie media go uwielbiają. To musi być w końcu prawdziwy papierz, który rozprawi się z tą wstrętna tradycją i zbudujemy nowy wspaniały świat gdzie 2+2=5.

  5. Kryje swojego papieża bo sam wykorzystywał dzieci i teraz się boi że i jego będą ścigać. Wśród czarnej mafii jeden kryje drugiego i mu pomaga. To najbardziej zorganizowana grupa przestępcza na świecie i powinna zostać zlikwidowana. Ile jeszcze dzieci ucierpi zanim wyznawcy jezuska zrozumieją że ich boga nigdy nie było?

  6. JP2 jest za bardzo uwielbiany nawet po śmierci i obecny antypapież nie może tego ścierpieć, więc ze „specjalistami” robi nagonkę uderzając w bardzo czuły punkt dla ludzi. Dlaczego pedofilia nabiera coraz głośniejszego tempa, systematycznie od 2-3 lat (przecież to się dzieje nie od wczoraj, a od 20-30 lat, albo dalej, a KK tyle czasu potrafił się bronić, tuszować, a teraz nagle bezradny, głupi w to uwierzy, przecież KK, to największa mafia) – chodzi o wprowadzenie jednej religii, jednego rządu…małymi kroczkami, a my jako obywatele mamy wszystko „aplikowane” małymi dawkami, abyśmy mogli z pokorą i bez walki dać „panom” robić ze sobą co tylko im się podoba i niestety, ale patrząc na to wszystko-nasz gatunek jest jednak bardzo prostym urządzeniem, którym mega łatwo sterować.

  7. Zło wyjątkowo nienawidziło Wojtyłę za życia – i dalej nienawidzi go po śmierci.

  8. Wedle mojej opinii Franciszek nie powinien sprawować funkcji papieża. Robi wszystko, aby zniechęcić ludzi do wiary chrześcijańskiej, która nie naucza niczego złego – warecz przeciwnie. Nie wiem dlaczego ludzie są tak głupi i ślepo idą za opinią innych, a nie używają własnego rozumu. Oczywiście pedofilia w kościele to cos okropnego, ale należy nadmienić, że to 2% księży psuje opinię reszcie. Pedofilia występuje na całym świecie również u osób świeckich, muzułmanów, hindusow itd. Odwracanie się od kościoła i od wiary z tego powodu nie polepszy sprawy. Uważam, że Jan Paweł II był dobrym człowiekiem i nigdy nie postępował nieetycznie, oskarżanie go o współwinę za to co działo się i dzieje w kościele odnośnie pedofilii jest bluźnierstwem i celowym działaniem antychrysta. Ateiści mogą się śmiać z moich słów, ale i tak w życiu w końcu zorientują się, że wcale nie jest tak, że życie zależy tylko i wylacznie od nich. Bóg jest cierpliwy i daje dużo szans.

    • Jakie 2% ?! Zgłoszonych przestępców jest 2% ! Wiadomo, że zgłoszenia dotyczą tylko 1 do 2% poszkodowanych dzieci ! Teraz należy dopiero mówić o skali tych zwyrodniałych, degenerackich zbrodni !

  9. To dobrze, że Papież Franciszek atakuje po rycersku, a więc brutalnie i nieustraszenie siły zła ! Brawo ! Trzeba ratować Wiarę przed zwyrodnialcami i degeneratami ! Niech wali wszelkie diabelstwo po mordach !

Comments are closed.