Dr Czerniak ostro jak nigdy! „Główną przyczyną nowotworów jest to, co się nazywa żywnością. To trucizna z odwleczonym działaniem” [VIDEO]

Dr Hubert Czerniak. / foto: YouTube
Dr Hubert Czerniak. / foto: YouTube

Dr Hubert Czerniak był gościem kanału CEPowiśle, gdzie mówił m.in. o rosnącej liczbie nowotworów wśród Polaków. Zdaniem dr Czerniaka główną przyczyną tego jest to, co się obecnie nazywa żywnością, a tak na prawdę jest trucizną z odwleczonym działaniem.

Główną przyczyną nowotworów jest żywność, czyli to co się nazywa żywnością, ale nie jest żywnością. Przerobione substancje spożywcze, które należałoby nazwać raczej trucizną z odwleczonym działaniem, wszelkiego rodzaju konserwanty – wylicza dr Czerniak.

Weź mleko UHT, jeżeli ono przez miesiąc może stać, to co się dzieje w jelitach? Zamiast być strawione ono tam siedzi i rozwijają się na nim bakterie gnilne, a więc te toksyczne – mówi.

Czy to już jest nowotwór? tak naprawdę to zapowiedź. Zatruta żywność pszenica, zboża bez glifosatu, bez randapu praktycznie nie są uprawiane jest chwalebny wyjątek rolnika ma Roberta Wagnera.

Nie wierzę, że nasze wnuki będą jeszcze zdrowo mogły dożyć wieku emerytalnego. Nie wierzę w to że nasze dzieci dożyją wieku emerytalnego, chyba że posłuchają naszych wystąpień i wezmą to sobie do serca.

Wezmą sobie to do serca i przestaną kupować w hipermarketach, jedzenie hipermarketowe kurczak 12 zł, co to jest za kurczak? Za kurczaka trzeba dać pięć sześć dych i wtedy tego kurczaka jesz na kilka razy.

Jak się gryzie? Nie gryzie się, to się rozpada, znaczy że nie ma kolagenu, więc z czego chcesz budować swoje stawy, wiązadła? Normalny kurczak ma przecież taką zbitą konsystencję – podkreśla dr Czerniak.

86 KOMENTARZE

  1. Ziemia z naturalnych zasobów jest w stanie wyżywić ok 4 miliardy ludzi. Szansa na zdrowe żywienie się skończyła.
    W tej chwili każda rozwinięta gospodarka jest uzależniona od wzrostu populacji. Bez grzebania w genach i modyfikacji nie da się zaspokoić popytu na żywność. Takie czasy.

    • Brednie opowiadasz.jest miliony h.nieuzytkow a stosowanie dopalaczy w mięsie i warzywach to chęć większych zysków i niska cena wymuszone przez konsumentów

      • Przecież masz wybór. Kupuj ekokurczaki 4x droższe i nie wspieraj pazernych koncernów. Albo zacznij sam chodować kury i świnie na własnym wybiegu. Albo idz na ryby.
        Nie jestem fanem modyfikowanej żywności, ale takie mamy czasy. Krowy rosną na koksach, świniom podaje się salbutamol, żeby mięso było chudsze. A potem i tak w mięso wstrzykuje się solanki, żeby powiększyć objętość.
        Każdy chce zarabiać i żyć. Koncerny, ptacownicy, rolnicy itd…

        • Twoja wypowiedź śmierdzi masonerią. Zmanipulowany jesteś nie masz swojego zdania. Tacy jak ty najlepiej nadają się do manipulowania.

          • Brawo Eryk, jak czytam mOndrości takich chesterów to scyzoryk się otwiera.

    • A moze tylko miliard?
      Nie masz co robic w niedziele? Idz na spacer i nie zawracaj glowy.

    • Zjedz swojego ptaszka Chester Copperpot i nie p***ol głupot.
      Jeszcze jeden koszernej babe wnusio.

  2. to, co się nazywa żywnością’ polski tytoń suszony w sposób naturalny był podobno trzy razy mniej toksyczny od zachodniego, teraz jest suszony po europejsku.

    • Ale jak widać po wpisie,słuchanie tego osobnika powoduje zanik komórek mózgowych.

      • moge podeslac w poniedzialek idiotow z sanepidu i jedna ideologiczna pokrake w bialym fartuchu,aby ci wpakowali co niedzielny zestaw szczepionek.

      • naturalny wzrost świni na ubój powinien trwać około 9 -11 miesięcy, dziś to jest 3-5 miesięcy, jedyne jeszcze w miarę zdrowe czerwone mięso to wołowina tu się niewiele da przyśpieszyć oraz wszelkiej maści dziczyzna.

        • Olo i tu się mylisz.
          Poczytaj sobie jak pędzą wołowinę mocznikie!
          Tak mocznikiem tym samym co sieją po polach i łąkach.
          Po za tym kukurydza potrzebuje 3 razy więcej opryskow i nawozu niż zboża.
          W Polsce nikt nie chce jeść zdrowo tylko tanio.
          Taka mamy modę na promocję..
          .

    • To się nazywa syndrom zbyt długiego oglądania filmików na youtube. Proponuję zacząć się w temacie edukować z bardziej wiarygodnych, wiarygodnych źródeł albo posłuchać lekarzy (99,99%, a nie jednego „ekscentryka” z politycznym parciem na szkło).

      • Edukuj się ze źródeł gównego ścieku a wyjdzie ci to na zdrowie.

        • Człowiek rozsądny edukuje się ze źródeł medycznych-naukowych, a nie z „głównego ścieku”. Człowiek nierozsądny ogląda sensacyjne filmiki na youtube np znachora, który na wciskaniu naiwniakom swoich preparatów w rok zarobił 20 baniek, albo oszołoma, który pisuje na portalach zajmujących się, np., astrologią i pozaziemskimi cywilizacjami.

          • Te „medyczne źródła naukowe” oparte są na oszustwie. Sam wydawca pisma Lancet powiedział kiedyś, że blisko połowa publikowanych w jego piśmie artykułów dotyczy wirtualnych badań, które nie miały w ogóle nigdy miejsca albo ich wyniki zostały tak zmienione, aby udowodnić z góry założoną tezę na zlecenie koncernów.

          • Wiedza powinna być oparta na źródłach/dowodach naukowych i do takich odwołuję w Pub Med… tak w kwestii szczepień jak i żywności… aniżeli słuchania/czytania absurdalnych domniemywań domorosłych „naukowców”. Badania, dowody, empiria… a nie opinie bez poparcia

          • Problem w tym że nie można mieć pewności co do wiarygodności badań. Żyjemy w czasach takiego zakłamania, że naukowiec który dostanie kasę od koncernu zrobi takie badania i opublikuje takie wyniki, żeby potwierdzić to co chce koncern zlecający badania – np. bezpieczeństwo szczepionek, nietoksyczność konserwantów w żywności itp. Jeśli wprost nie sfaszują wyników badań (co robione jest nieraz) to się manipuluje np obróbką statystyczną wyników, pomijaniem części wyników nie pasujących do teorii itp. itd. Sztuczek jest wiele w tej materii. Coś wiem na ten temat, bo sam prowadziłem prace badawcze i mam artykuł w piśmie filadelifjskim na temat oczyszczania ścieków. Dlatego aby być pewnym wiarygodności badań trzebaby czytać całe artykuły, zagłębiać się w metodykę badawczą, to jak statystycznie obrabiano wyniki i wiedzieć też czy pominięto wyniki niepasujące (tego nigdzie się nie dowiesz). Dlatego nie można ślepo ufać w żadne badania. Większą wiarygodność można zakładać w przypadku badań niezależnych naukowców. Tych w dziedzinie medycyny jest garstka. Każdy autor którego badania sponsorował jakiś koncern medyczny, farmaceutyczny itp. z automatu jest mało wiarygodny i jego publikacje należy dokładnie czytać i analizować, bo recenzenci także są pod naciskiem koncernów farmaceutycznych i no. nieraz było tak, że dane pismo odmawiało publikacji wyników badań sprzecznych z tym co głosi dogmat oficjalnej medycyny.

  3. Promowanie Czerniaka, antyszczepionkowego oszołoma, czy to kolejny znaczący krok w rozwoju Nczasu? Po Jackowskim, przepowiedniach końca świata, BigBrotherze i patostreamerach? A CEP to chyba adekwatny skrót dla instytucji, która takie osoby zaprasza w roli „ekspertów”.

    • Mossakowski (który sam jest na tyle ciemny że nie potrafi poprawnie sklecić pytania)promuje też babę,której dopiero co wchodząca na rynek technologia 5G pomieszała we łbie,ale i inną z mocnym kacapskim akcentem.Ciekawe,kto mu podsyła tych oszołomów?

      • Najlepszy sort foliarzy do ośmieszania prawej strony – do której się namiętnie przyklejają.
        Ewa Pawela, remote 5G killing machine.
        Umberto Czerniak, turbolechita.
        Dżoana Modzelewska, wszechwiedząca mecenas z zespołem Delbrücka.
        A pomiędzy nimi ośmieszeni przedstawiciele prawicy.

    • To mówisz, że ja jako niezaszczepiony jestem zagrożeniem dla ciebie zaszczepionego? Ciekawe.

      • Owszem, jesteś zagrożeniem dla innych, w tym szczepionych, z kilku względów:
        – po pierwsze, niektóre dzieci są zbyt młode by je na coś szczepić jeszcze i mogą zarazić się od nieszczepionego dziecka np w przychodni, żłobku
        – po drugie, w kilku procentach przypadków szczepionka nie działa, więc szczepiony może zachorować
        – po trzecie, niektórzy nie mogą być szczepienia ze względu na przeciwskazania
        – po czwarte, w pewnych przypadkach, jeśli mało osób będzie się szczepić, szczepionka może utracić swoją skuteczność – np rozwijające się w organizmach wirusy mogą mutować.

        Więc tak, swoim głupim zachowaniem szkodzisz nie tylko sobie, ale też innym ludziom. Ciekawe, nie?

        • Oczywiście miało być że dzieci nieszczepione chorują mniej niż szczepione.

      • Jesteś zagrożeniem, a jeśli uważasz inaczej to świadczy o Twoim braku wiedzy i świadomości, przykre i przerażajace ograniczenie umysłowe

        • A może jego wiedza bazuje nie na łże mediach i łże ekspertach ale na faktycznych podstawach naukowych czy po prostu faktach?

    • A nie Żyd?:) Twój nick wskazuje, że w badaniu tej kwestii powinieneś być bardziej dociekliwy. A skoro nawet napisać poprawnie ten wyraz potrafisz (w przeciwieństwie do paru innych gamoni), to wierzę w twoje możliwości intelektualne:)

      • Dokładnie troll, warto zmienić nick, bo z tym już pogonili na innych portalach. Wieczny wyrobnik koncernów farm próbuje podważać światowe badania, które nie raz cytuje dr Jaśkowski, czy inni lekarze jak Czerniak, Kołodziejczyk,Więckowski. Miernoty pisujące dla koncernów mają zero praktyki medycznej i zero wiedzy o najnowszych odkryciach, a nawet o tym co piszą sami producenci o skutkach ubocznych szczepionek, ale płacą za wpisy no to piszą.

        • „Pogonili”?:) A gdzie, fantasto i kiedy?:) Faktycznie, często spotykałem antyszczepionkowych trolli, które przy okazji artykułów na temat szczepionek próbowały wymądrzać się w „internatach”, ale zwykle to wymądrzanie kończyło się, jak w jednych czy dwoch komentarzach udowadniałem im rażącą niewiedzę albo z rozbawieniem pokazywałem, takim jak ty, co to np. za badania niby taki Jaśkowski cytuje (a jeszcze zabawniej pokazać, gdzie je publikuje – na portalach zajmujących się Atlantydą, cywilizacjami pozaziemskimi czy chemitrails). O ile ze wstydu nie zaprzestawali „polemiki”, to jedyne, co byli w stanie w swojej niemocy intelektualnej wówczas zrobić, to wyzwać mnie od agentów koncernów albo Żydów. Pogonieniem wiec bym tego nie nazwał. Ale chcesz, możesz ty spróbować?:)

          • A czytałeś co jest w składach szczepionek, mądralo? Bo mam wrażenie, że nie.

          • Chłopcze, owszem, pisałem. I co, ktoś udowodnił mi błędy? Nie, antyszczepy raczej uciekały z podkulonym ogonem, bo wiedzy zabrakło, co najwyzej któryś na koniec Żydem albo BigPharmą rzucił, wyobrażając sobie, że jest błyskotliwy.

            Może ty, kozaku, spróbujesz polemiki?

          • Do Marian Więcek

            Owszem, czytałem. A co cię tak bardzo przeraża? Tylko nie mów, ze rtęć czy aluminium, bo nawet już antyszczepy przestają tym straszyć, bo lekko obciach. Chętnie wytłumaczę ci, co trzeba – daj znać.

        • To ja ci powiem co jest w szczepionkach: sole aluminium, związki rtęci (tiomersal wciąż jest stosowany w niektórych), polisorbat 80, formaldehyd, fragmenty obcego DNA (niektóre wirusy, jak w przypadku szczepionki MMR, są namnażane na liniach komórek ludzkich płodów pochodzących z aborcji), retrowirusy. To te co mi w pamięć zapadły, bo jest tego więcej.
          Aluminium i rtęć są neurotoksynami i nic się w tej kwestii nie zmieniło, więc nie wiem skąd Twoje brednie, że rzekomo „antyszczepy” przestają mówić o rtęci i aluminium w szczepionkach. Dawka bezpieczna aluminium dla noworodka z uwzględnieniem masy ciała i drogi podania (pozajelitowej) w przypadku szczepionki WZW B jest przekroczona kilkanaście razy. Przyjmując średnią masę urodzeniową noworodka 3 kg i wiedząc, że dawka bezpieczna Al3+ wynosi dla takich dzieci (nieukształtowane w pełni i przez to nie wydolne w takim stopniu jak u dorosłych nerki) 5 mcg (mikrogramów)/kg masy ciała mamy 15 mcg dla noworodka. Szczepionka WZW B zawiera w dawce 250 mcg Al3+ a więc 250/15 = 16,67 raza. Oto to „bezpieczeństwo” aluminium w szczepionkach. Retrowirusy powodują zmiany w DNA osoby do której organizmu trafiają. To jakie zmiany nastąpią i co z tego wyniknie nie wiadomo. Komórki abortowanych płodów także wpływają na DNA szczepionego dziecka i powodują, że staje się ono himerą. Tego oczywiście łże media i pseudonaukowcy na usługach Big Pharmy nie powiedzą. Szczepienia służą do depopulacji. Dziś tak się to osiąga gdy komory gazowe i obozy koncentracyjne nie zdały egzaminu.

    • Jesli potrafisz na inteligetna wypowiedz odpowiedziec tylko tyle „ten Tomek to troll” to przepraszam ale ty nie jestes inteligentny i powinno cie tu byc!!!!

  4. Bzdury opowiada pan doktor. Mleko UHT to mleko sterylizowane, tak, jak np. konserwy mięsne, ale inaczej, metodą błyskawiczną, przy użyciu pary wodnej. Smak i zapach miewa to mleko nieciekawy, ale nic się z nim niezwykłego w jelitach nie dzieje, pałeczki kwasu mlekowego sobie z nim radzą. Prosty dowód – wlać do słoika litr mleka UHT (ok. 30-40’C), dodać trochę cukru i parę łyżek jogurtu, zabełtać, odstawić na dobę w temperaturze pokojowej. I będzie jogurt, nic tam nie zgnije w tym słoiku.

    • bez podgrzewania dodaje do litra mleka 1-2 lyzki kefiru, odstawiam w powiedzmy cieple miejsce i na drugi dzien mam gotowy produkt, moge robic z niego ,,twarog,,, albo schlodzony dobry do wypicia w upaly.

      • Można i bez podgrzewania, szczególnie przy kefirze. Termofilne bakterie jogurtowe lubią po prostu jak jest nieco cieplej, szybciej się wtedy namnażają, eliminując inne, mezo- i psychrofilne, bakterie, których sobie w jogurcie nie życzymy.

      • Uff, głosy rozsądku, Ockham i taro, dziękuję. Dodałbym jeszcze że pokarm w jelitach nie „siedzi” bo jelita przesuwaja swą treść ku odbytowi, a potem juz wiadomo co sie dzieje…

      • Tą metodą można zakwasić jedynie mleko pasteryzowane. Mleko UHT wymaga czegoś specjalnego: tzw. ziaren kefirowych. Poza tym metoda UHT robi z mleka napój mleczny o wyraźnie zmodyfikowanym składzie. Dziwne, że nie sprzedają jeszcze chleba konserwowanego, który miesiącami się nie psuje?

      • Mleko pasteryzowane i UHT to syf niszczący dobre bakterie w jelitach. Należy tego czegoś unikać i ja taki pseudomleko omijam szerokim łukiem. Kupuję tylko mleko prosto od krowy, niepasteryzowane na targu i takie piję i jest ok. Jak piłem kiedyś pasteryzowane albo UHT miałem wzdęcia, bulgotanie w żołądku i często rozwolnienie. Po mleku prawdziwym nigdy takich problemów nie miałem. To najlepszy dowód, że mleko pasteryzowane i UHT to syf.

  5. bez podgrzewania dodaje do litra mleka 1-2 lyzki kefiru, odstawiam w powiedzmy cieple miejsce i na drugi dzien mam gotowy produkt, moge robic z niego ,,twarog,,, albo schlodzony dobry do wypicia w upaly.

    • A to ciekawostka, bo po dwóch dniach odstania z jogurtem lub kefirem powstaje gorzkie coś nie nadające się spożycia a już zupełnie nie nadaje się do odważenia twarogu, za to mleko od baby na targu ścina się po dwóch dniach i można rzeczywiście zrobić delikatny twarożek, nigdy z UHT.

      • Dokładnie. Propagandziści piszą bzdury, licząc, że ktoś nie sprawdził

      • vega,
        100/100
        Zgadza się, bo to było prawdziwe mleko od krowy, które sprzedawała tzw. baba ze wsi. Te gamonie, które innych wyzywają od gamoni i inne głupotki sobie piszą może nawet nie mieli styczności z prawdziwą krową, nie dotknęli jej, nie wydoili, może nawet myślą że krowa na czipsach wyżyje albo na burgerach z MC-a? . Wiadomości jakieś tam mają teoretyczne a właściwie chemiczne i tą chemię wszystkim wciskają. Prawdziwe mleko od prawdziwej krowy, jakie kiedyś hodowano w małych gospodarstwach rolnych na drugi dzień jest zsiadłe i można go kroić łyżką jak nożem a z takiego zsiadłego mleka twarożek słodziutki, bez żadnych ulepszaczy. Śmietanka z takiego prawdziwego mleka też delicje, której wielu smaku nawet nie zna, bo na sztucznym jedzeniu też wyhodowane jak każde inne zwierzę w produkcji przemysłowej. To pazerność wielu doprowadziła do tego. Pazerność nic więcej! Coraz więcej „ulepszaczy” we wszystkim, które niszczą zdrowie. Fakt, mogą niektórzy hodować kury, kto ma jakieś tzw. „zaplecze”, czyli trzeba mieć domek z jakimś obejściem albo działkę czy coś w tym rodzaju. Większość gdzie te kury, krowy, kaczki etc. ma hodować!? W bloku na balkonie!? Gdyby jeden gamoń z drugim mieli jakiekolwiek pojęcie to by się zdziwił, ile taka kura zanim trafi do garnka wymaga pracy w hodowli i nie rośnie tak szybko jak w produkcji przemysłowej, tak jak i inne zwierzęta. Fakt, są różne środki ochrony roślin, ochrony zdrowia zwierząt itd. ale to wszystko trzeba stosować z umiarem i odpowiednią wiedzą we wszystkim. Przepraszam, że tak chaotycznie i w wielkim skrócie.

        • Prawdziwe mleko od krowy zawiera prątki gruźlicy a ta choroba zabiła miliony ludzi w XIX i XX wieku.
          Prawiczki jak zwykle nie wierzą w bakterie.

          • Kiedyś ci napisałem, idź się leczyć na nogi bo na głowę za późno i jak widać za późno!

          • Ala wilk a powietrze którym oddychasz zawiera wąglika. Uważaj lepiej załóż maskę. Polecam zgłosić się do psychiatry. Może jeszcze nie jest za późno na leczenie.

        • Większość konsumentów ma w nosie zdrowe odżywianie – gdyby nie miała to producenci musieliby produkować zdrowe jedzenie. Jeśli komuś już tak bardzo zależy na zdrowym odżywianiu to niech się przeprowadzi na wieś. Za niezdrowe jedzenie trzeba również podziękować „wspaniałemu państwu” które nakłada wysokie podatki – przez co producenci muszą na różne sposoby obniżać koszty produkcji. Poza tym państwo różnymi przepisami zakazuje produkcji zdrowego jedzenia – bo zdrowe jedzenie najczęściej „nie spełnia norm”.

      • kupuje mleko w kartonie 1,5-3,5% z palety, daje do tego kefir, powiedzmy wieczorem i nastepnego dnia kolo poludnia mleko jest sciete tak, ze jesli lyzka w tym ruszysz, to masz wrazenie, ze ,,maslowata,, masa sie przesmieszcza, odstawiam do lodowki i moze nawet dwa tygodnie stac. Doszlo do tego nie raz, ze zapomnialem o tym kiefirze odstawionym w cieplym miejscu i dopiero po dwoch dniach poczulem zapach ,,skarpetek robola,, tak, ze byl tylko do wyrzucenia, tego zapachu juz niczym nie ukryjesz.

      • Nie udaje się, bo nie ma bakterii powodujących odpowiednie kwaśnienie mleka. Pasteryzacja je zabiła. Dlatego takie pseudomleko UHT czy pasteryzowaneto syf i należy je omijać szerokim łukiem.

  6. W teleawiwvizji promowany jest zakaz wypalania traw, po to aby szkodniki nie wiginely i aby można było stosować wiecej pestycydów, same odymianie pól zmniejsza liczbę szkodników, ale to nie truje ludzi więc nie jest promowane

  7. Czerniak wcale nie musi być szurem, podejrzewam, że Polska medycyna jest 20 lat za medycyną światową (mam na myśli tę najnowocześniejszą). W Polsce panuje ciemnota nie tylko w medycynie. Wszystko przez ten јebany system państwowych szpitali i państwowej edukacji – a prywatny jest regulowany i musi się dostosować do państwowego dziadostwa.

    • Najlepsza na świecie jest medycyna szwedzka i francuska a tam są państwowe szpitale i uczelnie.

  8. No jasne, p. prof. Polecam rowniez ekologiczne warzywa podlewane woda z szamba i rosnace na ziemi okraszonej drobinami przepalonych smieci i opon- to nasze slynne swieze polskie powietrze.

    • Parafrazując, to co napisałeś: „jestem głupi, nie wstydzę się tego, niech mnie zobaczą!”:)

    • A nie Żyd, aby:)

      Za to Gog68 jest mentalnie w XIX wieku. Nie dojrzał do Internetu, nie nabył umiejętności weryfikowania bzdur, które całymi dniami ogląda.

  9. Jak zwykle Polacy najlepiej lubią pluć jeden na drugiego.Po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy pozostaje tylko ból głowy.

  10. Chcecie owoce i warzywa bez pestycydów czy azotanów? Kupujcie je z Izraela albo autonomii..Tutaj oba są prawnie zakazane jako potencjalna broń chemiczna i za posiadanie grozi ciężkie więzienie i inne szykany.

  11. W XIX wieku była tylko żywność ekologiczna i ludzie masowo umierali na gruźlicę.

    • Marian Wiącek, mi się już nie chce komentować. To tak jak rozmowa z większością, kto chce ten się edukuje, kto nie chce ten się wymądża. Jesteś tym co jesz, jeśli jeszcze dobrze (głównie warzywa) nie chorujesz, taka prawda. Po drugie, należy jeść żadziej, nie tak jak nam media wmawiają, minimum 3 razy dziennie, a najlepiej 6 (więcej jemy tym więcej kasy zarabiają na nas hehe)… Nasz organizm nie ma czasu aby się oczyścić. Kto spróbuje jeść w oknie 5cio godzinnnym, a potem pościć zobaczy niesamowitą różnicę. A słyszeliście o diecie Daniela z biblii? Niby konserwatyści na tym forum ale jacyś tacy nie do końca.

  12. Fajna,pouczająca dyskusja.Hubert Czerniak i rodzący się ruch mają dobre intencje intencje i trzeba to docenić.Akurat z różnych miejsc kraju mam info ze tzw.”służba zdrowia” to gnój,wie to każdy kto leżał jak zapomniany worek kartofli przez sobotę i niedzielę.Tak więc doceńmy ten ruch bo innego moze już nie być.

  13. Pożal się Boże „walka z rakiem” to chyba największa porażka w historii medycyny.
    Do tego ten syf zwany chemioterapią (to taka nowoczesna wersja Rozalki w piecu). Pewnie więcej ludzi od tego gówna zeszło niż wyzdrowiało.
    Ale materiackim klockom to nie przeszkadza ujadać na każdego, kto sceptycznie podchodzi do propagandy
    medyczno-farmaceutycznego mainstreamu.

    • Przecież to „leczenie raka” to zabijanie na raty i zarabianie na tym kroci. Od dawna znana jest przyczyna raka i to jak ją wyleczyć. Przyczynę odkrył ponad 100 lat temu Otto Warburg. Nie chce mi się pisać – w goolach jest dużo info na ten temat. Jak pokonać raka opisał niemiecki biochemik Walter Last w swojej książce „Jak wyleczyć się z raka”. W książce opisano proste i tanie sposoby oparte głównie na naturze. Nie da się na tym zarobić i dlatego cisza o tej książce i o tych metodach. Jak chcesz poznać prawdę, to musisz jej szukać sam, bo w niczyim interesie nie jest abyś ją znał, więc nikt ci jej na tacy w żadnej gazecie, radio czy TV nie poda.

  14. Brawo dr hubercie !!!!!!!!!!
    Narod niech sie budzi bo sie obudzi ale z reka w nocniku,bo polak madry ale po szkodzie na szczescie nie wszyscy .Pozdrawiam normalnych :-)

  15. Chester!!!! Zaczynasz często dyskusję od „kłamstewka”, aby nie dopuścić do oceny „zbrodniczości” technologii GMO, również do „apelu” o pozwolenie większej ilości ziemi urodzajnej na zwiększenie produkcji-podaży żywności. (a nie wierzę w przypadki

  16. O tym, że woda, gleba i żywność (również ta, którą karmią się zwierzęta)… Kiedyż to o tym pisał prof. Julian Aleksandrowicz zajmujący się białaczkami: tam, gdzie było wyraźnie zwiększone ryzyko białaczki, tak samo było zwiększone u bydła. Stare analizy prof. Aleksandrowicza nadal są aktualne, a myśmy, od tamtych czasów, dodali jeszcze przeróżne „polepszacze” (i to nie tylko w przetwórstwie!).

  17. Jak słyszę że promieniowanie 5G powoduje raka to ręce opadają, te wypowiedzi „znawców” którzy nie mają pojęcia o czym mówią powinny być cenzurowane.

  18. W zupełności się zgadzam, zmodyfikowane genetycznie nie tylko ziarno do siewu, także zwierzęta.
    Nawożenie, zakwaszona gleba, w latach PRLu był nadzór tzw. rolniczy sprawdzał jakie ilości nawozów.
    Była weterynaria , dziś mamy aferę w sprawie mięsa krów, to działo się od dawna.
    Potocznie ludziska mówią fermy, ja to nazywam fabryki trucizny. Biorąc pod uwagę czym te zwierzęta są karmione. Itd. Itd. Smacznego.

Comments are closed.