Tajemnicza śmierć Pawła Chruszcza. To było morderstwo? Rodzina ma nowe dowody. „Miał pobite nogi, plecy, bark i mostek”

Paweł Chruszcz/ Facebook
Paweł Chruszcz/ Facebook

Kolejne tajemnice ws. śmierci Pawła Chruszcza wychodzą na jaw. Tym razem rodzinna głogowskiego radnego twierdzi, że ma dowody na to, że mógł być pobity przed śmiercią. „Mamy dowody na to, że miał pobite nogi, plecy, bark i mostek”.

Paweł Chruszcz został znaleziony martwy 31 maja ubiegłego roku. Jego ciało wisiało na słupie energetycznym w pobliżu Droglowic w gminie Pęclaw. Policję zawiadomiła o zaginięciu żona radnego.

W poszukiwania zaangażowała się grupa znajomych radnego. To oni znaleźli najpierw jego auto, a kilkadziesiąt metrów dalej ciało.

Według sekcji zwłok radny Paweł Chruszcz zmarł w wyniku uduszenia. Na jego szyi znaleziono bruzdę wisielczą. Wskazywałoby to na samobójstwo. W tą wersję jednak nie wierzą jego przyjaciele a zwłaszcza rodzina. Jak twierdzą na łamach wp.pl to nie było samobójstwo.

„Mamy dowody na to, że miał pobite nogi, plecy, bark i mostek. Był prawdopodobnie przyciśnięty do ziemi. Taką opinię wydało kilku niezależnych patomorfologów, do których się zwróciliśmy. Oglądali oni zdjęcia z sekcji zwłok, a także z miejsca tragedii. Ich zdaniem, faktycznie była to śmierć przez uduszenie, ale ktoś mógł Pawłowi pomóc zawisnąć na sznurze.”

„Wszyscy, niezależnie od siebie, wskazywali na posiniaczone nogi i zbity bark. A także, że przed śmiercią leżał na plecach i był przez kogoś dociskany” – mówi portalowi wp.pl  jeden z bliskich z otoczenia radnego Pawła Chruszcza.

Rodzinna dodatkowo informuje, że w legnickiej prokuraturze zostały złożone wnioski dowodowe. A także została dołączona prośba o wykonanie kolejnych badań przez patomorfologów.

Jak tą całą sprawę komentują śledczy?

„Stan obrażenia ciała dla prokuratury ma bardzo duże znaczenie. Zapewniam, że prokurator prowadzący sprawę, wnikliwie zapozna się z wnioskami dowodowymi. Każdy sensowny wniosek, każdy sensowny szczegół – wskazywany przez rodzinę czy przez pełnomocników rodziny jest przez prokuratora dokładnie analizowany i rozpatrywany” – mówi portalowi wp.pl szef prokuratury rejonowej w Legnicy Zbigniew Harasimiuk.

Źródło: wp.pl/ Twitter