W odmętach rozmyślań Ostaszewskiej. Aktorka z błyskiem inteligencji o edukacji seksualnej i równie zabawnie o Jarosławie Kaczyńskim

Maja Ostaszewska na okładce "Wysokich Obcasów". / foto: Instagram
Maja Ostaszewska na okładce "Wysokich Obcasów". / foto: Instagram
REKLAMA

Maja Ostaszewska udzieliła niezwykle inteligentnego i przenikliwego wywiadu dla „Wysokich Obcasów”, czyli feministycznego dodatku do „Gazety Wyborczej”. Aktorka odniosła się do kwestii lekcji edukacji seksualnej, które jej zdaniem powinny być obowiązkowe.

Wiele dzieci jest molestowanych i doświadcza przemocy we własnych domach. Chociaż to straszne, trzeba je bronić przed najbliższymi. Dlatego moim zdaniem edukacja seksualna musi być obowiązkowa – zaczyna swe głębokie przemyślenia Ostaszewska.

REKLAMA

Można zatem powiedzieć, że zaczyna się standardowo – przypuszczalnie aktorka miała na myśli Polaka, katolika, który dużo pije, pewnie bije też dzieci. Na szczęście postępowcy przychodzą z lekcjami o wielu płciach i masturbacji i dzieciom się już krzywda dziać nie będzie.

Jeśli przeczytamy założenia edukacji seksualnej, to zobaczymy, że wyjaśniają w sposób dostosowany do wieku dziecka kwestie biologiczne, a jednocześnie uczą czegoś więcej – uważa Ostaszewska.

Przypomnijmy, więc założenia edukacji seksualnej, które zdaniem Ostaszewskiej odnoszą się do kwestii biologicznych i są adekwatne do wieku dziecka. Takim przykładem odpowiednich treści jest opowiadanie dzieciom w wieku 0-4 lat o tym skąd się biorą dzieci.

Adekwatne jest też, by dzieci przed ukończeniem 4 roku życia dowiedziały się o masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa, a dla tych nieco starszych, z przedziału 4-6 lat, przygotowano między innymi naukę właściwego podejścia do tożsamości płciowej.

Ale spokojnie nikt w matrycy nie wspomniał, że dzieci w tak młodym wieku mają się koniecznie decydować na określoną płeć – na to dano im czas. Takie dzieci będą też oswajane ze zboczeniami, które dla zmylenia przeciwnika nazwano „różnymi normami”. Otóż norma jest jedna, a inne zachowania to odchylenia od normy.

No jak już tak się dzieci nauczą o tej masturbacji i różnicach między sześćdziesięcioma płciami, to w wieku 6-9 lat przyjdzie czas na świadome rodzicielstwo, czyli podejmowanie decyzji czy mieszkanie jest wystarczająco duże, czy też jednak trzeba dokonać aborcji.

Ostaszewska w swym wywiadzie odnosi się też do słów Jarosława Kaczyńskiego i pokazuje swe prawdziwe oblicze. Z jednej strony chce decydować o tym, czego mają się uczyć dzieci innych poprzez obowiązkową edukację seksualną, z drugiej nie życzy sobie by ktoś decydował o jej dzieciach.

Prezes Kaczyński powiedział: „Wara od naszych dzieci”. To ja mówię jemu: Owszem, wara od moich dzieci! One są wrażliwymi, mądrymi, otwartymi ludźmi. Nie zgadzam się na zaszczepianie im lęków, uprzedzeń. Wara od dzieci w ogóle! – zakończyła błyskotliwie Ostaszewska.

Źródło: NaTemat/Nczas

REKLAMA