Czy partyjna towarzyszka zakończy karierę byłego wiceprezydenta Joe Bidena? Faworyt Demokratów na prezydenta USA oskarżany o obleśne zachowanie [VIDEO]

Joe Biden Fot. domena publiczna Autor: The White House from Washington, DC - V011013DL-0556
REKLAMA

Demokratka Lucy Flores oskarżyła byłego wiceprezydenta USA za kadencji Obamy o molestowanie seksualne. To może zakończyć karierę Joe Bidena, który postrzegany jest przez Demokratów jako ich największy faworyt w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Flores jest prominentną działaczką Demokratów i jej oskarżeń ani Biden, ani partia nie są w stanie lekko zbyć. Była członkiem niższej izby stanowego Kongresu Nevady, a także kandydatką na funkcję wicegubernatora stanu. To właśnie w czasie kampanii w 2014 roku, kiedy ubiegała się o to stanowisko, miało dojść do obleśnych zachowań Bidena wobec niej.

REKLAMA

Ówczesny wiceprezydent przyjechał wtedy do Nevady by wesprzeć kampanię Flores. Zamiast tego, jak twierdzi Demokratka zaczął się do niej „dobierać” w dość obrzydliwy sposób.

Flores ze szczegółami opisała całe wydarzenie. Otóż kiedy przygotowywała się do wystąpienia na wiecu przed tłumem i miała wyjść na mównicę poczuła na sobie ręce Bidena. Polityk miał zacząć napierać na nią od tyłu i zacząć obwąchiwać. Potem zaczął całować ją w kark.

„Dlaczego wiceprezydent obwąchuje moje włosy. Nie mogłam zrozumieć co się dzieje. Byłam zakłopotana. Byłam zszokowana i nic nie potrafiłam powiedzieć.” – napisała Flores. Jak podaje uratowało ją to, że wywołano ją na scenę.

Flores twierdzi, że zdecydowała się opisać całą sytuację, bo wielokrotnie widziała nagrania pokazujące podobne zachowanie Bidena wobec innych kobiet. O ile mogła mieć wątpliwości co do tego co jej się przytrafiło, to rozwiewały je inne nagrania z kobietami.

Bidenowi wielokrotnie zarzucano obleśne zachowania i to publiczne nawet wobec dziewczynek. Służby specjalne chroniące go, tak ustawiały dyżury, by agentki nie musiały pełnić przy nim służby. Według niektórych doniesień Biden miał obyczaj przechadzać się przed nimi nago w swojej rezydencji.

Zarzuty były jednak lekceważone przez media, których ponad 90% związanych jest z Demokratami. Podobne zachowania Republikanina natychmiast zakończyłyby karierę. Tymczasem, tak jak cała administracja Obamy, Biden był w swoisty sposób chroniony przez media.

Tym razem cała sprawa może nie rozejść się po kościach. Oskarżającą jest Demokratką, więc trudno zarzucić jej, iż czyni to z powodów politycznych. Ponadto Biden musi zmierzyć się z wieloma Demokratami, którzy również chcą zostać nominatami swej partii w wyborach prezydenckich. Prawdopodobnie będą więc dbali o to, by sprawa nie ucichła, bo to może pomóc wyeliminować najpoważniejszego konkurenta. Biden prowadzi bowiem w sondażach jako najpoważniejszy kandydat Demokratów.

Na wielu nagraniach widać, że Biden zwyczajnie nie panuje nad swymi obleśnymi odruchami.

REKLAMA