Szef i założyciel Facebooka Mark Zuckerberg wzywa rządy do cenzury internetu. Ciekawe jak PiS chce go ograć?

Mark Zuckerberg. Foto: PAP/EPA
Mark Zuckerberg. Foto: PAP/EPA

Zuckerberg wzywa rządy na całym świecie do odgrywania „bardziej aktywnej roli” w regulowaniu Internetu. Wywiad z założycielem Facebooka ukazał się w „Washington Post”, we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, w „Sunday Independent” w Irlandii i „Le Journal du Dimanche” we Francji.

„Zmiana przepisów internetowych pozwoli nam zachować to, co najlepsze w Internecie – wolność dla ludzi do wyrażania siebie i możliwość tworzenia przez przedsiębiorców – jednocześnie chroniąc szeroko społeczeństwo przed uprzedzeniami” – mówił.

Mark Zuckerberg uważa, że potrzebne są nowe przepisy w czterech obszarach: „przemocy” i „mowy nienawiści”, wyborów, prywatności i ochrony danych.

W sprawie „mowy nienawiści” i przemocy, założyciel Facebooka stanął po stronie „decydentów publicznych”, którzy „często mówią mi, że mamy zbyt wiele władzy w zakresie wyrazu”. Jest to skandaliczne wsparcie cenzury i oligarchii elit.

Pytany o „zewnętrzne ośrodki” kontrolujące „przemoc i mowę nienawiści” w internecie, Zuckerberg odpowiada – „Zdecydowanie się zgadzam”.

„Zasady internetowe umożliwiły pokoleniu przedsiębiorców tworzenie usług, które zmieniły świat i stworzyły dużą wartość w życiu ludzi” – mówi Zuckerberg, ale dodaje – „Nadszedł czas, aby zaktualizować te zasady, aby jasno określić obowiązki osób, firm i rządów.”