To nie Prima Aprilis! Trybunał Europejski w sprawie Mahometa. Sędziowie uznali, że prorok nie był pedofilem

Karykatura Mahometa w "Charlie Hebdo". Fot. PAP/Panoramic
REKLAMA

Odrzucenie odwołania Austriaczki od wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zamyka ciągnącą się prawie 10 lat sprawę, o to, czy prorok Mahomet, założyciel islamu, był pedofilem. Ale po kolei…

Zaczęło się od tego, że Elisabeth Sabaditsch-Wolff, politologa i naukowca, któa prowadziła w Austrii seminaria dotyczące „podstawowej wiedzy na temat islamu”. W czasie takiego seminarium omawiała też małżeństwo zawarte pomiędzy prorokiem Mahometem a sześcioletnią dziewczynką Aiszą, skonsumowane wg dostępnej wiedzy, gdy ta osiągnęła 9 rok życia.

REKLAMA

Ta powszechna wiedza posłużyła do sformułowania przez nią tezy o pedofilii Mahometa. Za tę wypowiedź sąd austriacki uznał w 2011 roku Elisabeth Sabaditsch-Wolff winną popełnienia przestępstwa zniewagi religijnej i wymierzył jej karę grzywny w wysokości 480 euro.

Sprawa przeszła przez wszystkie etapy sądownicze i wszędzie wynajdowano argumenty, by politolog skazać. Jeden z wyroków twierdził nawet, że „Sabaditsch-Wolff bezpodstawnie oskarżyła Mahometa o skłonności pedofilskie, ponieważ pozostawał on w związku małżeńskim z Aiszą aż do swojej śmierci – w tym czasie miała ona 18 lat, a więc osiągnęła pełnoletność”…

Obywatelka Austrii nie pogodziła się z takimi wyrokami sądów krajowych i na początku roku 2012 odwołała się do Strasburga. Zarzuciła krajowym sądom naruszenie prawa do wolności wyrażania opinii, chronionego w art. 10 Konwencji o prawach człowieka.

W październiku ub. roku ETPC nie uznał argumentów skarżącej, a obecnie odrzucono jej ostatnie odwołanie od tego wyroku. Oznacza to, że Europejski Trybunał Praw Człowieka uważa, iż uwagi na temat dewiacyjnych skłonności seksualnych Mahometa nie są objęte prawem do wolności słowa. Euro-sędziowie podtrzymali wyrok austriackiego Sądu Apelacyjnego, że takie uwagi mogą wynikać z uprzedzeń i grozić „pokojowi religijnemu” w kraju.

Ponieważ w kraju tym muzułmanie stanowią coraz większy odsetek mieszkańców, wychodzi na to, że dla spokoju społecznego warto poświęcić nawet najbardziej oczywistą oczywistość. Wyrok ETPC z 25 października 2018 r. jest teraz ostateczny. Warto też wziąć pod uwagę, że może on mieć dalekosiężne znaczenie dla jakiejkolwiek krytyki islamu i historii tej religii. No chyba, że robią to nie politolodzy, ale lewacy ” Charlie Hebdo”…

REKLAMA