REKLAMA
Strona główna Wiadomości Polska Jechali na golasa dorożką po krakowskim rynku. Teraz zajmie się nimi policja

Jechali na golasa dorożką po krakowskim rynku. Teraz zajmie się nimi policja

Obrazek ilustracyjny/Fot. Jadwiga, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
Obrazek ilustracyjny/Fot. Jadwiga, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
REKLAMA

Funkcjonariusze prowadzą postępowanie ws. turystów, którzy niemal nadzy jeździli dorożką po krakowskim Rynku Głównym – poinformowała PAP małopolska policja. Zachowanie mężczyzn – jak podano – zakwalifikowane zostanie jako nieobyczajny wybryk lub wywołanie zgorszenia.

Do incydentu miało dojść w piątek na krakowskim Rynku Głównym. Jak podawały media, grupa rozebranych niemal do naga anglojęzycznych turystów – mężczyzn – miała pojawić się w tym miejscu, a następnie wsiąść do jednej ze stojących tam dorożek i jeździć nią wokół Rynku. W internecie pojawiły się zdjęcia, ukazujące przebieg zdarzenia.

REKLAMA

Sprawa jest obecnie badana przez funkcjonariuszy. Jak poinformował PAP w środę st. sierż. Mateusz Drwal z zespołu prasowego małopolskiej policji, turyści popełnili wykroczenie, które zostanie zakwalifikowane jako wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym lub nieobyczajny wybryk.

Do sprawy odniósł się także Urząd Miasta Krakowa. Kierownik biura prasowego UMK Dariusz Nowak powiedział PAP, że w tej sprawie prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, dotyczące naruszenia warunków umowy przez właściciela dorożki nr 19.

– Umowa między miastem a przedsiębiorcą przewiduje, że w takich sytuacjach powinien on zareagować. Nie może być tak, że bezkrytycznie zezwala na takie zachowania – mówił Nowak.

Dorożkarzowi grozi kara finansowa lub rozwiązania umowy w trybie natychmiastowym.

Źródło: PAP

REKLAMA