Tymoszenko ostro po wyborczej porażce: „Poroszenko sfałszował wyniki. Nie powinien być w 2. turze”

Julia Tymoszenko fot. screen youtube.com/juliatymoszenko
Julia Tymoszenko fot. screen youtube.com/juliatymoszenko
REKLAMA

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wszedł do II tury wyborów prezydenckich dzięki fałszerstwom – stwierdziła jedna z jego konkurentek w walce o to stanowisko, była premier Julia Tymoszenko. Jednocześnie, co zaskakujące dla wielu ekspertów, polityk stwierdziła, że nie będzie składał żadnych wniosków do sądu.

Przypomnijmy, w pierwszej turze wyborów prezydenckich, które odbyły się w niedzielę, Tymoszenko zajęła trzecie miejsce. Wyprzedzili ją komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski oraz walczący o reelekcję Poroszenko.

REKLAMA

Poroszenko sfałszował wybory i nie powinien być w drugiej turze, do której trafił nieuczciwie. Wiem, że zadajecie sobie pytanie, czy jako ekipa pójdziemy z tym do sądu, by zaskarżyć wyniki głosowania. Mogę od razu powiedzieć, że nie pójdziemy do sądu – powiedziała była premier na zwołanej konferencji prasowej.

Jak wytłumaczyła, nawet gdyby sprawa miała trafić do sądu, to byłaby z góry przegrana ze względu na upolitycznienie sędziów.

Tylko stracimy w ten sposób czas i będziemy mieć nadzieję na to, na co nie ma sensu mieć nadziei – stwierdziła.

Co ciekawe, jednocześnie Julia Tymoszenko zapowiedziała, że nie zamierza namawiać ludzi do protestów ulicznych, ponieważ jej zdaniem grozi to destabilizacją państwa.

Wiecie, w jakim stanie znajduje się państwo, które doprowadzono do krawędzi przetrwania. Rozumiemy, że nakłanianie ludzi do protestów może stać się okazją dla agresora (Rosji), który prowadzi przeciwko Ukrainie wojnę. Destabilizacja na Ukrainie, konflikty wewnętrzne to coś, na co nigdy nie pozwolę – oświadczyła Tymoszenko.

Źródło: PAP / NCzas.com

REKLAMA