Włochy ubogacone. Imigrant zabił przypadkowego przechodnia, bo ten wydawał mu się zbyt szczęśliwy

Said Machaouat, imigrant z Maroka, który zabił we Włoszech przypadkowego przechodnia, bi ten był
Said Machaouat, imigrant z Maroka, który zabił we Włoszech przypadkowego przechodnia, bi ten był "zbyt szczęśliwy" . Źródło: YT

Imigrant z z Maroka, który zamordował Włocha oddał się w ręce karabinierów. Zabił przypadkowego mężczyznę, bo nie mógł ścierpieć jego szczęścia.

Said Machaouat, 27-letni imigrant z Maroka zabił we Włoszech przypadkowego przechodnia. Był nim 33-letni Stefano Leo. Muzułmanin czuł, że jest ścigany więc jak później zeznał miał już tego dość i sam oddał się w ręce policji.

Imigrant złożył na prokuraturze szczegółowe wyjaśnienia dotyczące motywów zbrodni. – Tego ranka zdecydowałem, że kogoś zabiję – zeznał Machaouat.

Kupiłem zestaw noży, ale zostawiłem tylko najostrzejszy. Pozostałe wyrzuciłem. Wtedy poszedłem na Murazzi (bulwar nadrzeczny w Turynie – przyp. red) i tam czekałem. Kiedy zobaczyłem tam tego mężczyznę uznałem, że nie mogę znieść jego szczęścia – przytacza jego zeznania dziennik „La Stampa”.

– Spośród wszystkich ludzi, których mijałem wybrałem zabić jego, ponieważ wyglądał na szczęśliwego. Nie mogłem znieść jego szczęścia. Kiedy zobaczyłem jak patrzy na mnie pomyślałem żeby cierpiał tak jak ja. Poderżnąłem mu gardło – powiedział morderca.

Jak mówił prokurator Paolo Borgna zeznania mordercy przyprawiły wszystkich o zimne dreszcze.

Imigrant zabił, by odebrać mężczyźnie wszystkie jego „nadzieje, dzieci, krewnych i przyjaciół”.

Marokańczyk jak mówi sam został pozbawiony dziecka. – Najgorszą rzeczą była wiedza, że mój 4-letni syn nazywa tatą przyjaciela mojej byłej partnerki.