
Tam, gdzie wszyscy widzą ojcowska miłość i ochronę dzieci, gazeta.pl – dziecko „Wyborczej” widzi „porwanie”. Portal pisze o Rosjaninie, który w Polsce szuka ochrony przed szwedzkim urzędem ds zabierania dzieci. Bezduszne i bezlitosne państwo szwedzkie oddało córki Rosjanina muzułmańskiej rodzinie zastępczej.
Rosjanin wraz córkami został zatrzymany na warszawskim lotnisku. Okazało się, że Szwedzi poszukują dzieci, bo najpierw mu je odebrali, a potem przekazali do odchowania muzułmanom. U żony Denisa Lisowa zdiagnozowano chorobę – prawdopodobnie schizofrenię i wtedy odebrano mu córki. Polski sąd stanął w obronie rodziny i odmówił wydania ich szwedzkiemu urzędowi ds odbierania władzy rodzicielskiej i dzieci i muzułmanom.
Portal gazeta.pl zrobił zaś z tego historię porwania. Artykuł zatytułowano „Rosjanin porwał swoje dzieci z rodziny zastępczej w Szwecji i trafił do Polski. Sąd: zostaną przy ojcu”. I dalej w śródtytułach: „Dziewczynki porwane ze Szwecji na lotnisku w Warszawie”, „Dzieci zostają przy ojcu, który porwał je ze Szwecji”.
Obrzydliwej manipulacji maja dość nawet czytelnicy „Wyborczej” i portalu gazeta.pl, którzy w komentarzach nie oszczędzają redakcji uważającej, że urzędnicy mogą odebrać dzieci i ot tak oddać je całkowicie obcym kulturowo, nieznanym ludziom.
„Gazeto, nie kompromituj się, jak już piszecie to piszcie całą prawdę znaną od wczoraj w internecie” – pisze jeden z czytelników odnosząc się do tego, że „Wyborcza” pominęła w zakłamanym artykule wiele faktów.
„To nie ojciec porwał tylko szwedzka opieka mu porwała dzieci”
„Odbieranie dzieci nie jest OK, ale czasem trzeba. Jednak oddawanie ich muzułmańskiej rodzinie zastępczej jest… chore. Szwecja jest chora. Run Denis! Run!” – pisze kolejny.
„To co w sferze opresji socjalnej osiągnęła Skandynawia to jest po prostu lewicowa patologia. Spróbuj tylko nieco nie pasować do lewicowego społecznego ideału i zaraz jakiś urzędnik z uśmiechem na twarzy odbierze Ci dzieci… dla ich dobra oczywiście. Potem mogą trafić np. do rodziny zastępczej i mieć dwie mamusie czy dwóch tatusiów, którzy już Twoje dzieci odpowiednio wychowają. Lewica obyczajowa to rynsztok”. – dodaje inny czytelnik na portalu gazeta.pl