Dramat rodziny Zenka Martyniuka. Mimo, że syn ma 30. lat to nadal jest na utrzymaniu rodziców. I wydaje ogromne kwoty

Daniel i Zenek Martyniuk. / foto: Instagram/YouTube
Daniel i Zenek Martyniuk. / foto: Instagram/YouTube
REKLAMA

Piękne mieszkanie w Białymstoku, właściciel restauracji, a nawet prywatny kierowca. Syn Zenka Martyniuka zdecydowanie nie narzeka na brak luksusów w swoim życiu, wszystko to jednak na rachunek rodziców, którzy stale wykładają pieniądze na 30-letniego mężczyznę.

Czujemy się naprawdę zażenowani, gdy czytamy jak Danuta Martyniuk wykłada kolejne setki jeśli nie tysiące złotych na to, aby jej syn mógł chodzić w wybranych przez siebie markowych ciuchach.

REKLAMA

Spodnie za 2 tys. zł, czy też buty za 1,6 tys. zł to tylko niektóre z wydatków, bo przecież „w internecie trzeba jakoś wyglądać”.

Z informacji jakie przedstawiają dziennikarze Super Expressu wynika, że Daniel Martyniuk kompletnie nie jest zainteresowany podjęciem stałej pracy. Życie trzecioligowej gwiazdy instagrama bardzo mu się podoba, szczególnie, że nie ma za sobą żadnych życiowych konsekwencji.

Nie wiadomo jednak, gdzie leży większy problem, czy w samym 30-latku czy też w Danucie Martyniuk, która stale sponsoruje syna. To ona, według przyjaciół rodziny, stara się układać życie Danielowi. Przypomnijmy, ten był już skazywany za jazdę po alkoholu czy też aresztowany za awanturę w domu rodzinnym.

Od dawna też nie układa mu się w małżeństwie, od kiedy to porzucił będącą wówczas w ciąży 20 letnią Ewelinę.

Źródło: SE.pl / NCzas.com

REKLAMA