Doda ma ogromne problemy. Przez sekstaśmy. Może trafić do więzienia

Dorota Rabczewska "Doda". / foto: YouTube
Dorota Rabczewska "Doda". / foto: YouTube
REKLAMA

Dorota Rabczewska, bardziej znana jako Doda, może mieć w najbliższym czasie duże problemy. Sąd skierował wobec niej i jej męża Emila S. akt oskarżenia. Zdaniem prokuratury mieli szantażować byłego partnera wokalistki kompromitującymi sekstaśmami.

Jak dowiadują się dziennikarze gazety Super Express wcześniejsze plotki o aferze z taśmami erotycznymi nie są fikcją, a realnym problemem piosenkarki.

REKLAMA

Akt oskarżenia został sporządzony przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie i wystosowany do sądu rejonowego – stwierdziła rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, Ewa Bialik.

Według prokuratorów, którzy badają sprawę, Dorota Rabczewska oraz jej mąż wynajęli 6 mężczyzn, których zadaniem było wymuszenie na byłym partnerze piosenkarki Emilowi H. wycofanie wcześniejszych prywatnych oskarżeń.

Szantaż polegać miał na zapowiedzi upublicznienia kompromitujących nagrań, na których mężczyzna używa różnego rodzaju akcesoriów erotycznych. Takowe video miałoby kompletnie skompromitować Emila H. w środowisku zawodowym i w zasadzie zakończyć jego karierę.

Nieoficjalnie mówi się, że nagrania mogły zostać stworzone przez Dodę, która już wcześniej w podobny sposób zachowywała się w stosunku do poprzednich partnerów m.in. byłego reprezentanta Polski Radosława Majdana.

Jeśli sąd przyzna rację prokuratorom, kobiecie może grozić do 5 lat pozbawienia wolności, zaś jej obecnemu mężowi nawet 10 lat więzienia.

Źródło: SE.pl / NCzas.com

REKLAMA