Kto byłby prezydentem, gdyby nie Smoleńsk? Lech Kaczyński przed śmiercią wskazał swojego następcę. Szokujące wyznanie prezesa PiS

Kaczyński Komenda Wyborcza
Lech Kaczyński. / foto: Wikipedia
REKLAMA

Prezydent Lech Kaczyński miał już swojego kandydata na stanowisko prezydenta po nim samym. Jego brat Jarosław podał, kto to miał być. To może zaskoczyć wielu, ale nie był nim żaden z ówczesnym czynnych polityków.

Według Jarosława Kaczyńskiego prezydent Lech Kaczyński widział w roli swojego następcy, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Janusza Kurtykę.

REKLAMA

W Centrum Edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie odbyła się promocja tomu sejmowych i senackich wystąpień Janusza Kurtyki. Jak wiadomo, Kurtyka zginął wraz z prezydentem podczas lotu do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. Był jedną z 96 ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

„Janusz Kurtyka był nie tylko człowiekiem wielkich dokonań, ale także wielkich nadziei, jakie z nim wiązali inni. Mój śp. brat kierował swoje oczy w stronę Janusza Kurtyki, widząc w nim przyszłego prezydenta RP” – powiedział Jarosław Kaczyński.

Źródło: Super Express

REKLAMA