
Kandydat na prezydenta Ukrainy, urzędujący szef państwa Petro Poroszenko ponownie poddał się w środę badaniom na obecność we krwi substancji psychoaktywnych. Jego rywal w II turze wyborów prezydenckich, komik Wołodymyr Zełenski, na badania nie przyszedł.
Poroszenko przekazał materiał do analiz medycznych ekspertom VADA (Voluntary Anti-Doping Association), którzy przybyli do Kijowa na zaproszenie ukraińskiego boksera Wołodymyra Kliczki.
Wcześniej powiedział on, że jeśli kandydaci na prezydenta chcą mieć obiektywne wyniki badań, powinni przejść testy w niezależnej organizacji, i zaproponował, że pokryje koszty przyjazdu specjalistów VADA na Ukrainę.
Na zaproszenie Kliczki odpowiedział Poroszenko, który stawił się na badania w godzinach popołudniowych. „Uważam, że jest to całkowicie przejrzysta procedura, a niepoddanie się jej jest poniżeniem dla Ukrainy. Tam, gdzie sprawa dotyczy interesów państwowych, nie może być żadnych kompromisów” – oświadczył.
Przedstawiciel Zełenskiego i jego główny konsultant polityczny Dmytro Razumkow powiedział tymczasem ukraińskiej sekcji BBC, że jego kandydat nie stawi się na badania. „Była kwestia badań, zostały one przeprowadzone. (…) Tu nie analizy trzeba zdawać, lecz iść na debaty” – oznajmił.
Z propozycją badań obu kandydatów na obecność we krwi alkoholu i narkotyków wyszedł Zełenski, gdy Poroszenko zaoferował mu debatę przed drugą turą wyborów. „Kandydaci (…) powinni udowodnić narodowi, że nie ma wśród nich ani alkoholików, ani narkomanów. Kraj potrzebuje zdrowego prezydenta” – mówił.
W zeszłym tygodniu Poroszenko oddał próbki do analiz specjalistom kilku klinik, którzy przebadali go na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. Jest to miejsce, które zaproponował mu na debatę Zełenski. Lekarze oświadczyli, że wstępne testy nie wykazały we krwi prezydenta narkotyków i alkoholu. Jego kontrkandydat zbadał się w klinice prywatnej. Poroszenko twierdzi, że należy ona do zwolennika Zełenskiego. „Tym bardziej, że właściciel (kliniki) jest obywatelem Federacji Rosyjskiej i nawet startował w wyborach do Dumy Państwowej. Wywołuje to ogromne wątpliwości co do obiektywności tych danych (wyników Zełenskiego)” – powiedział prezydent w środę.
Wyniki Zełenskiego były takie same jak jego konkurenta. W zaświadczeniu, które pokazał jego sztab, jako datę pobrania krwi wskazano jednak 2 kwietnia, podczas gdy samo badanie odbywało się 5 kwietnia. Klinika oświadczyła następnie, że był to błąd jej pracowników, i wydała Zełenskiemu nowe, poprawione zaświadczenie z datą 5 kwietnia. Wywołało to podejrzenia, że wyniki badań Zełenskiego mogą być sfałszowane.
Druga tura wyborów prezydenckich na Ukrainie odbędzie się 21 kwietnia. W pierwszej turze 31 marca Zełenski zajął pierwsze miejsce, uzyskując 30,2 procent poparcia. Na Poroszenkę zagłosowało niemal 16 procent uprawnionych.
PAP