Michalkiewicz ostro o strajku nauczycieli! „Rodzice powinni wystąpić przeciwko ZNP z pozwami sądowymi”

Stanisław Michalkiewicz. Foto: nczas.com
Stanisław Michalkiewicz. Foto: nczas.com

Redaktor Stanisław Michalkiewicz wypowiedział się na temat strajku nauczycieli. Doradza rodzicom dążenie do swoich praw przed polskim sądem. – Rodzice uczniów poszkodowanych przez strajk, powinni wystąpić przeciwko Związkowi Nauczycielstwa Polskiego z pozwami sądowymi o wynagrodzenie tych szkód – mówi.

Przypomnijmy, że od poniedziałku w większości polskich szkół trwa strajk nauczycieli organizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Forum Związków Zawodowych. Sławomir Broniarz grozi i twierdzi, że to nie koniec strajku. Stanisław Michalkiewicz wprost odpowiada, że ten strajk jest polityczny.

Najważniejsza jest intencja doprowadzenia do chaosu w sektorze edukacji. Organizatorzy strajku liczą na to, że zachwieje on rządem Prawa i Sprawiedliwości w roku wyborczym. Z drugiej strony rząd liczy na to, że opinia publiczna zwróci się przeciwko Związkowi Nauczycielstwa Polskiego i przewodniczącemu Sławomirowi Broniarzowi – komentuje Michalkiewicz.

Michalkiewicz twierdzi, że rodzice powinni rozważyć wystąpienie na drogę sądową przeciw strajkującym:

Strajki nie są zabronione, ale ktoś powinien odpowiadać za poniesione z tego względu szkody. Praktyka pokazuje, że za szkody spowodowane strajkiem nikt nie odpowiada, co zachęca tym bardziej do strajkowania (…). Artykuł 415 kodeksu cywilnego stanowi, że kto ze swojej winy wyrządził drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia.

Strajk nauczycieli zorganizowany jest przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Dlatego myślę, że rodzice uczniów poszkodowanych przez strajk, powinni wystąpić przeciwko Związkowi Nauczycielstwa Polskiego z pozwami sądowymi o wynagrodzenie tych szkód – komentuje w swoim stylu publicysta „Najwyższego Czas-u!”.

Źródło: Radio Maryja

45 KOMENTARZE

  1. Prawo do strajku jest zapisane w Konstytucji RP towarzyszu Michalkiewicz. Myli się wam Polska z Rosją.

    • „Strajki nie są zabronione…” napisał p. Michalkiewicz. Znaczy, towarzyszu Łysa Pało, durnyście prop-agitowiec.

    • a prawo do odszkodowania to z czego wynika?
      i żeby nie było ten gościu to nie moja bajka ale ma rację… sam składam pozew ino sie to wszystko skończy, póki co wynajmuję najdroższą nianię i zbieram rachunki

      • A co dzieckiem się szkoda zająć lepiej zwalić wszystko na szkołę. Ludzie docence nauczycieli ono uczą a to wy macie wychować, nauczycieli wam pomagają a też chcą godnie żyć

        • Godnie zaczną żyć gdy będą pracować w sprywatyzowanych szkołach.

        • uczą? to dlaczego muszę dziecko na korepetycje posyłać? w szkole podstawowej? po „nauce” w szkole ledwo co daje radę, a po korkach wzorowa uczennica? to co to za „nauka”?

        • Twierdzisz , że ludzie biedni żyją niegodnie?
          Nazywasz zachłanność godnością?

        • za takie pieniadze jak te skunksy dostaja, to moglbym sobie guwernantke zatrudnic, i by uczyla me dziecko w kilku kierunkach.

        • uczą? nic nie uczą tylko udają że tak, właściwie to wciskają tylko program ogłupiaszczy całymi latami, a później i tak prawdziwą wiedzę trzeba zdobywać samemu i tylko lata stracone i pieniądze. sprywatyzować!!!

        • Z moich podatków są opłacani, więc niech się przyłożą do pracy i należycie ją wykonują. Pragną pracować jak na wschodzie – czyli 4 godziny dziennie, a płaca jak na zachodzie. Brązowa pracuje w szkole angielskiej i łatwo nie ma. Karty nauczycieli nie ma, u nad też powinna być zlikwidowana, praca 37 godzin w tygodniu w tym 1 godzina dziennie płatna na sprawdzanie prac uczniów. Indywidualne podejście do ucznia. Kończy pracę o 15.30 i przez godzinę sprawdza pracę dzieci. Wychodzi o 16.30 i musi jeszcze przygotować inny materiał dla zdolniejszych dzieci, bo mogą w ciągu roku przejść do klasy wyżej. Dodatkowo to praca na kontrakcie na rok. Jeśli rodzice będą mieli jakieś zastrzeżenia to może pracę stracić. W dobrych szkołach na jedno miejsce pracy jest po kilku chętnych, więc muszą się starać. A pensja na początek 5500 za 37 godzin pracy przez tydzień. I tak ma szczęście, że to mała mieścina i nie ma emigrantów, bo ci to potrafią dać w kość, najgorzej z Pakistańczykami. Madz czasem 4 w klasie i to zadaniem nauczyciela jest ich języka nauczyć, a nie rodziców. Dla rodziców ulga niesamowita o 16.30 odbierasz dziecko, które jest wszystkiego nauczone i nie siedzisz nad lekcjami do 22,23 w nocy. Więc proste jeśli chcesz więcej zarabiać to dłużej i lepiej wykonuj swoją pracę. Lecz bardziej godny naśladowania jest system japoński, praca po 8 godzin z bardzo wysokim poziomem nauczania, nastawienie na wychowanie młodego człowieka. A u nas mierna praca za wysoką kasę. Nauczyciel powinien być oceniany za indywidualny wkład pracy. Mamy to szczęście, że dzieci miały rewelacyjną nauczycielkę w przedszkolu, ale w szkole to już różnie bywa. 2-3 nauczycieli na roku dobrych, reszta do natychmiastowego zwolnienia. W pierwszej klasie 3 miesiące prosiliśmy nauczycielkę, aby zaczęła uczyć angielskiego, bo tylko rozmawiała przez telefon, teraz czwarta klasa to w ogóle dramat. Klasa mojej córki bardzo dobra matematycznie- szachowa, kilka razy prosiliśmy nauczycielkę z matmy,
          aby robiła coś więcej, ale słyszymy po co, nie ma potrzeby, ja uwaźam, że macie zdolne dzieci i popracujcie z nimi w domu – ręce opadają. Jak motywować dzieci. Nauczyciele powinni być oceniani indywidualnie od wkładu pracy. Dla najlepszych najwięcej, a najgorszych zwolnić. Zlikwidować kartę nauczyciela i dobierać jak pracowników na wolnym rynku. Niestety politycy boją się ruszyć to towarzysko. Doświadczając jako rodzic polskiej szkoły drugie moje dziecię pójdzie już do prywatnej szkoły na drugim końcu miasta, po kilku latach czekania w kolejce.

      • Według JKM kobiety nie powinny pracować poza domem – a więc raczej powiedz żonie żeby się zwolniła z pracy a sam weź sobie drugi etat – to przecież ideał kapitalizmu wg JKM.

        • Jestem na działalności i wiem co to ciężka praca. Dlaczego boicie się o swoje posadki. Przecież jak dobrze pracujesz to będziesz dobrze oceniany przez rodziców i dostaniesz pracę i wyższą płacę, a jak się obawiasz że nie podołasz to cóż trzeba szukać gdzie indziej w gorszych szkołach z trudniejszym dziećmi- jak dasz radę. To tak jak w każdym przedsiębiorstwie – jesteś dobry, masz innowacyjne pomyslý to będziesz doceniony przez dzieci i rodziców. My jako rodzice wywalczylismy u prezydenta etat dla młodej nauczycielki, która miała rewelacyjne podejście do dzieci i fajne pomysły, a brak kontaktów. Pani dyrektor była przeciwna, bo chciała przedłużyc umowę swojej przyszłej synowej, która delikatnie mówiąc się nie nadawała. Napisaliśmy podanie do prezydenta, jego zastępcy z odpowiednią motywacją i podpisami i przez 4 miesiące do września męczylismy prezydenta. No i wywalvzylosmy. Pani Ania i Kasia to rewelacjni nauczyciele, których trzeba naśladować. O dobrego nauczyciela warto toczyć bo jest ich niewielu patrząc co się dzieje w szkole. Życzę zdrówka nauczycielom szczególnie tym niestrajkującym i gorąco popieram. Zmiana systemu to zmiana płacy.

        • przestan piep,,,yc pani wilk, nie wszystkie kobiety mają pomoc przy wychowaniu dzieci i ich utrzymaniu – często trzeba ostro harować za małe pieniądze, a teraz ciekawa jestem ile osób straci pracę przez to, że będą musiały siedzieć w domu i wyręczać szkołę w opiece nad dziećmi i kto i kiedy wyrówna zaległości za ten czas w nauce

    • W uwielbianych przez ciebie Niemczech nauczyciele mają całkowity zakaz strajkowania.

      • Ale zarabiają 15 000 zł miesięcznie. Socjalizm jest lepszy niż kapitalizm.

        • W anglii 5500 za miesiąc pracy na początek jak cię nie zwolnią za 37 h tygodniowo. I inne dzieci – bardziej rozwydrzone, u nas anioły. A najlepsze w angielskich szkołach to dzieci z Polski. Praca bardzo ciężka, dzieci nie mówiące po angielsku. To nauczyciel w szkole musi nauczyć języka, przypilnować, aby odrobiło dziecko i zrozumiało materiał. O 16.30 odbierasz dziecko że szkoły i spędzasz z nim czas.

    • Przecież pan Michałkiewicz stwierdza jasno, iż „strajki nie są zabronione”, skąd zatem twój komunistyczny płacz? Nikt nie zabiera komunistom prawa do strajku. Spokojnie. Mówi się tylko o naprawieniu wyrządzonych przez was szkód. Konstytucja mówi też o prawie do edukacji, a kto burzy porządek konstytucyjny państwa, winien był odpowiedzieć za to prawnie. Możecie sobie strajkować, ale tak aby nie naruszać praw konstytucyjnych innych grup społecznych w Polsce – tutaj dzieci.

    • Nawet, nie określając poparcia strony, należy zauważyć że w Polsce nauczyciele są uprzywilejowani i podobnie jak np. w Niemczech należy ich traktować jako urzędników państwowych (a tu są inne wymagania co do strajkowania i żadne mocne demokratyczne Państwo na to nie pozwoli), a tej (w tym przypadku Niemiec) słusznej argumentacji w Niemczech nie doszło do strajków, a germańscy nauczyciele mieli taki zamiar. W Polsce , przypominam nauczyciele mają NADAL po stanie wojennym przyznaną przez PRLowskie władze kartę nauczyciela, a sam Związek Nauczycielstaw Polskiego (chociaż wywodzi się z tradycji przedwojennych), to była to jawna odnoga PZPru i powinien w 90 rozu zostać zdelegalizowany. Co innego gdzbz yastrajkowali nauczyciele szkół prywatnych, im jak nabardziej wolno. Rónież do normalności i tym samym wolności gospodarczej system państwowy powinien w ramach tej wolności nie gloryfikować np. państwowego szkolnictwa, bo w oczywistych skutkach rodzi to patologię edukacyjną. Poziom 99 % procent wspóćzesnych jest paradoksalnie na niższym poziomie niż nawet w czasach PRLu, co jest szczególnie bolesne, bo to był system totalitarny. Problem największy w tym, że to tylko polityczne podjazdy pomiędzy frakcjami rządzącymi i tak samo jak system sądownictwa się „sam” nie oczyścił, tak samo system edukacyjny sam się nie oczyści również. Należy zaoferować system, w którym, z powodu decyzji rodziców, to oni będą decydowali do której szkoły ma uczęśczać ich dziecko i tym samym nie rabować tych którzy chcą posłać dziecko prywatnie z części podatkó na centralnie sterowany system edukacji. Normalność będzie wtedy, kiedy w sposób naturalny 50% społeczeństwa będzie posyłąło dzieci „państwowo”, a pozostałe 50% prywatnie. Niestety taka równowaga jest możliwo przy pro polskich rządach, a tych ciągle niestety nie mamy…

      • Ale przecież w Rosji i Chinach szkoły są państwowe a JKM popiera Rosję i Chiny,

  2. ale jak w Polsce stała cała gospodarka w 1980/81 to było fajnie tak?? Prawica jak tylko się dorwała do władzy to jest gorszą tyranią 1000-razy niż PZPR.

    • Socjalistyczny PRL był parodią gospodarki i marksistowskim żartem z ludzkiej logiki.

      • Według JKM w PRLu było lepiej niż w UE bo w PRLu nie było demokracji i strzelano do strajkujących robotników.

      • Według JKM komunista Wilczek to był prawicowiec.
        Wtedy była w Polsce hiperinflacja jak w Wenezueli.

    • To nie jest prawica, tylko cwani uzurpatorzy w dużej mierze mający swoich oficerów prowadzących, błędnie tak nazywani, reszta jest tylko konsekwencją

    • policz sobie teraz te wszystkie dni przestoju w 80-tych latach i wystap o odszkodowanie.

  3. Komunistyczna organizacja przestępcza ZNP powinna zapłacić za milionowe szkody wyrządzone podatnikom

    • Akurat wg JKM państwowe szkoły są złe a więc im dłużej nie działają tym lepiej. Tak że to niech JKM raczej płaci nauczycielom żeby strajkowali jak najdłużej.

  4. Socjalistyczny PRL był parodią gospodarki i marksistowskim żartem z ludzkiej logiki.

  5. Tak, „Rodzice powinni wystąpić przeciwko ZNP z pozwami sądowymi”, bo to załatwi rząd na cacy.
    Tłumacze i pouczam:
    Obowiązek edukacyjny wzięło na siebie państwo jeszcze w 1945 roku (nota bene bez pytania obywateli) i obowiązkiem państwa jest go zapewnić! Jeśli państwo się miga próbując finansowo wykorzystywać wynajmowanych przez siebie nauczycieli i jako zakładników biorąc dzieci, to sprawę trza oddać do sądu, bo to jest państwo bandyckie,

    Pan jesteś tak samobójczo mądry. Mądry jak siedmiu głupich, panie Michalkiewicz.
    Podziwiam!

    • „Obowiązek edukacyjny wzięło na siebie państwo jeszcze w 1945 roku”
      xx
      W celach indoktrynacji i uprawiania w państwowych szkołach komunistycznej propagandy.

      Ten lewacki archaizm powoli dogorywa.

  6. Strajk już wiele nauczył: dzieci dorosną i będą się „domagać” swojego z jeszcze większym pyskiem. „Bo nam się należy!” i „co nas obchodzą inni, przecież to MY jesteśmy ci ważni”. Sory, jestem nauczycielem, wstyd mi za „koleżanki” z pracy.

  7. Znajdzie państwo w którym jest państwowa edukacja, ale prywatna zdecydowanie przewyższa liczbę dzieci edukujących się, a znajdziecie państwo z największą wolnoścą. Wolność obywatelska jest pierwotna, ale z niej wynika wolność gospodarcza i wolność edukacyjna.
    Dobrej nocy

  8. Żeby prawnik takie głupoty publicznie pisał, to jest absurd.

    W każdym razie, jest mi wstyd, że utożsamiałem się z poglądami Pana Michalkiewicza i że utożsamiałem się z grupą jego wyznawców. Pochodzę z rodziny nauczycielskiej i w nauczycielską rodzinę się wżeniłem. Znam przyczyny tego strajku doskonale. Wiem jak wygląda praca nauczyciela w szkole średniej, w szkołach zawodowych, w podstawówce i w przedszkolu. Wiem też ile wynosi ich wynagrodzenie. Jestem zszokowany i zażenowany wpisami komentujących.

    Wstyd mi ponadto za to, że moja żonę – nauczycielkę próbowałem przekonywać to poglądów Pana Michalkiewicza i mu podobnych.

  9. Strajkujący nauczyciele, fabryki na was czekają!!! 40 godzin tygodniowo. 8 godzin dziennie z 15 min. przerwą. Urlop w większości wyznacza pracodawca kiedy można go wykorzystać. Tam się zrealizujecie. Nie macie powołania do nauczania ci którzy zostawili uczniów. Nie nadające się do tej pracy. Brawo Rząd, żadnych ustępstw już wobec nauczycieli. Pozwalniać najbardziej agitujacych, chejtujacych i trolów internetowych. Poza tym jest to strajk polityczny dla koalicji obywatelskiej, kod-u i reszty śmieszno- strasznych organizacji.

  10. To są lenie w drodze internetu smartfona prowadzą lekcje dzieci i tak chodzą na korki .18 godzin w tygodniu i tyle wolnego jak się nie podoba to do kopalni!

  11. Proszę czytać przepisy. Zgodnie z Kartą Nauczyciela, tygodniowy wymiar czasu pracy nauczyciela wynosi 40 godzin. 18 godzin, o który tu Państwo chętnie wypisują, to jest pensum, a więc godziny dydaktyczne i stanowi zaledwie część tego wymiaru. Nie mają Państwo zielonego pojęcia o tym, jak wygląda praca w szkole czy przedszkolu. Bredzicie to, co Ministerstwo przekazuje w ramach zniechęcenia rodziców i uczniów do nauczycieli.

    Masowa histeria dotycząca egzaminów czy braku opieki nad dziećmi pokazała społeczeństwu, że argument „jak się nie podoba to…” jest czystym kretynizmem. A proszę sobie tylko wyobrazić, że już obecnie braki kadrowe są dramatyczne, a w przypadku niepowodzenia strajku sytuacja będzie beznadziejna. Duża część nauczycieli niebawem odejdzie na emerytury, a spora grupa zdolnych i z powołania po prostu zmieni pracę, bo najdalej w ciągu 3 lat wynagrodzenie minimalne dogoni wynagrodzenie nauczyciela. Do zawodu nie przybywają młodzi, bo jak widzą wynagrodzenie w wysokości 1.700 zł to po prostu odwracają się na pięcie. W samej tylko Warszawie jest ok. 7000 wakatów. Trzeba być kretynem wyjątkowej klasy, żeby twierdzić, że jakiekolwiek zwolnienia czy brak ustępstw ze strony rządu są pozytywem.

    Co się tyczy zaś tych słynnych „korków” bo nauczyciele są niekompetentni. A te korki to niby kto prowadzi? Ci sami nauczyciele, tyle że prowadzą je bez przeładowanych klas, bez ramowej podstawy nauczania, bez chaosu spowodowanego nieudolnymi reformami. Poza tym, trudno żeby dzieciaki nie wymagały korepetycji, skoro jedyna ich aktywność to komputer/smartfon, przy braku uwagi rodziców.

    Jestem nadal w ciężkim szoku, że Pan Michalkiewicz wypowiada takie bzdury.

  12. Jeśli im nie pasuje niech się pozwalniają a nie zastraszają niewinne dzieci i młodzież.

  13. nie popieram strajku kosztem dzieci, i to dobry pomysł by wystąpić o odszkodowanie dla dzieci, które z nerwów po nocach nie śpią i z dużym stresem szły do szkoły nie z uwagi na egzamin ale na to co ich zastanie czy będą mogły napisać egzaminy czy nie, a co z maturzystami, którzy przygotują się to najważniejszego w ich życiu egzaminu czy Państwo, nauczyciele, którzy mają wpajać pozytywne wzorce wychodzą na przeciw swoim podopiecznym. BZDURA, że nie chcą krzywdy dzieci puste słowa

Comments are closed.