
Obniżanie wieku wyborczego i infantylizacja polityki na ogół sprzyja lewicy. Dojrzali wyborcy nie są tak podatni na manipulacje, by przypomnieć słynną akcję „zabierz babci dowód”. Wydaje się, że lewica dostrzega w pajdokracji możliwość poszerzania swoich wpływów.
Rzecz może mniej dotyczy Polski, gdzie młodzież ma częściej poglądy prawicowe, ale już w takiej Francji… Mer Paryża, socjalistka Anne Hidalgo, opowiada się za obniżeniem czynnych praw wyborczych do 16. roku życia. Idzie nawet za ciosem i proponuje, by już teraz przy okazji majowych wyborów do UE przeprowadzić taki eksperyment.
Hidalgo chce zachęcić uczniów 12 wybranych liceów paryskich do przeprowadzenia „próbnych wyborów” do PE. Pomysł podoba się uczniom, którzy odbierają go jako wyraz pewnego zaufania i poczucia misji młodzieży. Jeden z nich mówi nawet: „troszczymy się o wiele rzeczy, takich jak klimat, ponieważ są to problemy, które dotyczą naszej przyszłości, a np. starsze osoby martwią się tym mniej”.
Les résultats seront publiés après le 26 mai, pour ne pas interférer avec l’élection officielle. https://t.co/ndZSGZf7Py
— Le Monde Cities (@lemonde_cities) April 11, 2019
Wykorzystywanie wrażliwości i emocjonalności młodych to szansa na łatwiejsze nimi manipulowanie. Infantylizację poważnych problemów można było np. obserwować w akcji nastoletniej Szwedki Grety Thunberg, której użyto w propagandzie klimatycznej.
We Francji za obniżką wieku wyborczego byli m.in. lewicowa Zbuntowana Francja, Zieloni, duża część socjalistów, ale też Republikanie, jak np. niedoszły prezydent François Fillon. Mer Paryża Anne Hidalgo wznowiła obecnie ten pomysł. Warto tu dodać, że w Europie Austria i Szkocja zezwoliły już na głosowanie w wieku 16 lat. W Niemczech niektóre kraje związkowe pozwalają na to w lokalnych sondażach. Słowenia daje takie prawo młodzieży pracującej.

![Tak bawi się kielecka policja wieczorami? Mieszkańcy oburzeni „paleniem gumy”. Wszystko się nagrało [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2023/08/policja-kogut-napis-100x70.jpg)






