Dramat gwiazdy „Sanatorium Miłości”. Uczestniczka programu TVP ujawnia tragedię sprzed lat

Teresa z "Sanatorium Miłości". / foto: Prt Sc TVP1
Teresa z "Sanatorium Miłości". / foto: Prt Sc TVP1
REKLAMA

Za nami program „Sanatorium Miłości”, który okazał się zimowo-wiosennym hitem Telewizji Polski. Nowy program oglądało co tydzień kilka milionów osób, nic więc dziwnego, że jego uczestnicy są bardzo rozpoznawalni.

Jedną z uczestniczek, która zdecydowanie rozkręciła się w trakcie trwania programu była Teresa Wąsowicz. Drobna i chuda 61-latek z początku była cicha, jednak na pewno pomógł jej fakt, że mieszkała w pokoju z Małgorzatą Zimmer, która była rozchwytywana przez mężczyzn.

REKLAMA

Teresa w czasie programu zyskała wiele przyjaciół, a także rozpoznawalność. Jak nie trudno się domyślić ta przekłada się nie tylko na przyjemności. Teraz uczestniczka „Sanatorium Miłości” postanowiła opowiedzieć o przykrych przeżyciach sprzed lat.

O tym, że 61-latka zachowywała się dziwnie już podczas kręcenia programu TVP, kiedy izolowała się od innych uczestników. – Tereska już w sanatorium była wyjątkową kuracjuszką. Często uciekała przed nami i zamykała się w swoim pokoju – zdradzają inne kuracjuszki.

Wąsowicz zdradziła, że w programie wzięła udział tylko za namową koleżanki. – Był taki moment, kiedy już wiedziałam, że dostałam się do programu i wtedy zaczęłam się wahać – zdradziła. Jak dodała, gdyby nie przyjaciółka, to pewnie by się rozmyśliła.

61-latka nigdy nie wyszła za mąż, co jednak nie znaczy, że nie była w poważnych związkach. – Przekonałam się, że podobam się mężczyznom – opowiada. Do stanięcia na ślubnym kobiercu było raz naprawdę blisko.

Teraz Teresa żałuje, że tak to się potoczyło. – Domyślamy się co było powodem. Tereska miała bardzo skomplikowaną sytuację rodzinną… – opowiadają inne kuracjuszki z „Sanatorium Miłości”.

Okazuje się, że Teresa musiała poświęcić się opiece nad chorą matką. Przez 8 lat była praktycznie uwiązana i nie mogła wychodzić ze znajomymi, aż w końcu zorientowała się, że „najlepsze lata” ma za sobą.

Źródło: pomponik.pl

REKLAMA