
Przed sądem w Bobigny we Francji rozpoczął się proces chuligana, który zdewastował kilka tygodni temu bazylikę Saint-Denis. Uszkodził drzwi, zabytkowe organy i kilka witraży. Profanacja tego wyjątkowego miejsca związanego francuską historią wywołała głośne echa.
Policja dość szybko namierzyła sprawcę. Okazał się nim 41-letni Pakistańczyk, który przyjechał do Francji zaledwie dwa miesiące wcześniej. W lutym dopuścił się dwukrotnie aktów profanacji. Policja zidentyfikowała go po śladach DNA zostawionych w bazylice i zatrzymała w areszcie w Vincennes.
Pakistańczyk stanął już przed sądem, ale rozprawę przełożono na 10 maja. Do tego czasu pozostanie w areszcie. Sąd nie mógł się z oskarżonym porozumieć. Nie zna on francuskiego, a na przetłumaczone pytania sądu odpowiadał, że nie zna się na francuskim systemie prawnym, nic nie rozumie i nic nie wie. Trybunał w Bobigny zadecydował o przeprowadzeniu wobec niego badań psychiatrycznych.