Pierwsi biskupi Kościoła katolickiego wybierani z aprobatą Pekinu

Katolicy z Chin Fot TT

W Chinach odbyły się pierwsze wybory nowych katolickich biskupów od czasu ubiegłorocznego, tymczasowego porozumienia ze Stolicą Apostolską. Porozumienie w sprawie nominacji biskupich przewiduje, że papież zatwierdza kandydatów wyłonionych przez lokalny Kościół, wskazanych za zgodą władz państwowych.

Wybory odbyły się w diecezji Hanzhong w prowincji Shaanxi oraz w diecezji Jining (autonomiczny region Mongolii Wewnętrznej). Koadiutorem diecezji Hanzhong został wybrany 44-letni ks. Stephen Xu Hongwei. Był jedynym kandydatem.

Poza tym nie dość, że organizowano w tej sprawie głosowanie, to nad „wyborami”, którym przewodniczył bp Anthony Dang Mingyan z Xi’an, czuwało około 100 policjantów i komunistycznych urzędników.
 
Ks. Xu został mianowany biskupem przez papieża jeszcze przed zawarciem chińsko-watykańskiego porozumienia we wrześniu ub.r. Duchowny ten studiował w Rzymie, gdzie uzyskał magisterium z teologii, po czym pracował w Kanadzie.

Diecezja Hanzhong liczy ponad 9 tys. wiernych, wśród których posługuje 1 biskup, 24 księży i 8 sióstr zakonnych. Ordynariusz, 85-letni bp Yu nie zamierza na razie przechodzić na emeryturę.

Podobne wybory zorganizowano w diecezji Jining, gdzie wybrano biskupem ks. Anthoniego Yao Shun. Również on był jedynym kandydatem w wyborach. Tutaj jednak policja i urzędnicy czekali na „wynik” poza salą.

Źródło: PCh24.pl

1 KOMENTARZ

  1. Czy państwo wiedzą, że w Chinach obecnie (po zawarciu porozumienia z Watykanem) drukuje się ok. 50 mln szt. Biblii rocznie, absolutny rekord świata w tej dziedzinie?
    Chińska Partia Komunistyczna odrobiła swoje lekcje z historii oraz ekonomii. Tradycyjne chińskie ni to religie ni to filozofie konfucjanizm i taoizm, a także importowany buddyzm mają tradycyjny, nawet specjalnie nie maskowany pogardliwy stosunek do pracy, pracy fizycznej w szczególności.
    Chińskim władzom, które wybrały drogę kontrolowanego kapitalizmu religia opierająca się na m.in. zasadach:
    – kto nie pracuje niech nie je;
    – żadna praca nie hańbi
    przypadła do gustu. Problemem była tylko niezależność kościołów. Żadnej (nie tylko religijno – kościelnej) niezależności komunistyczne władze nie tolerują.
    W umie to nawet zabawne. Komuniści chcą ścisłego związku kościoła i państwa. I taką zgodę – niezbyt starannie nawet maskowaną pięknymi słówkami – od Watykanu (papieża Franciszka) Chiny uzyskały.
    Koniec świata.
    A co na to antyklerykałowie w Polsce? Nic, cisza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here