Zełenski nie stawił się na debatę z Poroszenką. Jego żydowski sponsor doszedł do wniosku, że prezydenturę Ukrainy i tak ma w kieszeni?

Petro Poroszenko fot. instagram.com/petroporoszenko ; Volodymir Zelensky fot. Ze!Komanda
Petro Poroszenko fot. instagram.com/petroporoszenko ; Volodymir Zelensky fot. Ze!Komanda
REKLAMA

Kandydat na prezydenta Ukrainy, aktor komediowy Wołodymyr Zełenski, który uzyskał największe poparcie w I turze wyborów prezydenckich, nie przybył w niedzielę na debatę ze swoim rywalem, urzędującym szefem państwa Petrem Poroszenką. II tura za tydzień.

Poroszenko, który ubiega się o reelekcję, zaprosił swego rywala na debatę na Stadion Olimpijski w Kijowie. Udział w tej debacie nie był obowiązkowy, bo debata przewidziana ordynacją wyborczą, ma odbyć się dopiero w przyszły piątek, dwa dni przed drugą turą głosowania.

REKLAMA

Przed stadionem na Poroszenkę czekały tłumy, zgromadzone przed ustawioną tam sceną. „Debata dziś ma odbyć się właśnie tutaj. Nikogo się nie boimy. Robimy wszystko, by kraj poznał prawdę. Kraj nie chce kupować kota w worku. Kraj potrzebuje prawdziwego prezydenta i prawdziwego głównodowodzącego armii, który poprowadzi do UE i do NATO” – przemawiał do zebranych urzędujący prezydent.

Tymczasem Zełenski niezbyt się tym przejmuje. W piątek był w Paryżu, gdzie przyjął go sam prezydent Emmanuel Macron. Sondaże przewidują jego łatwe zwycięstwo, chociaż to on sam zaproponował Poroszence Stadion Olimpijski na miejsce debaty. Teraz się na nim nie pojawił.

Poroszenko zaprosił teraz Zełenskiego do dyskusji w poniedziałek w jednej ze stacji telewizyjnych. „Niech pan się nie boi. Debata nie jest niczym strasznym, jednak jest to bardzo odpowiedzialna sprawa. Nie zdążył pan dziś – niech pan przyjdzie jutro. Jeśli nie wyjdzie jutro, zapraszam na pojutrze” – mówił urzędujący jeszcze prezydent.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się na Ukrainie 31 marca. Zełenski zajął wówczas pierwsze miejsce, uzyskując 30,2 proc. poparcia. Na Poroszenkę zagłosowało niemal 16 proc. uprawnionych. Pierwszy sondaż, przeprowadzony po I turze przewiduje, że 51 proc. Ukraińców zamierza poprzeć Zełenskiego, a na Poroszenkę chce głosować tylko ok. 21 proc.

Do zmiany notowań pozostaje niewiele czasu, stąd parcie Poroszenki do debaty. Prezydenta, pomimo niezbyt udanych rządów, wspierają uświadomieni narodowo mieszkańcy zachodniej części kraju. Zełenski może liczyć na swoją popularność celebryty i stworzony sztucznie wizerunek medialny dobrego „ojca” narodu. Wiadomo jednak, że i za nim stoją za nim niezbyt ciekawe interesy oligarchów, szczególnie Ihora Kołomojskiego.

Źródło: PAP

REKLAMA