Gwiazdor disco polo i Kaja Godek. Sławomir Świerzyński z Bayer Full na śniadaniu z Fundacją Życie i Rodzina. Wiemy, o czym rozmawiał z przedstawicielami Konfederacji

Krzysztof Kasprzak i Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina ze Sławomirem Świerzyńskim/fot. Twitter Krzysztof Kasprzak
Krzysztof Kasprzak i Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina ze Sławomirem Świerzyńskim/fot. Twitter Krzysztof Kasprzak

Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina wrzucił na Twitterze zdjęcie. Z opisu wynika, że wraz z nim i Kają Godek był na śniadaniu Sławomir Świerzyński, lider Bayer Full. Udało się nam dowiedzieć, o czym rozmawiali przedstawiciele Konfederacji ze Świerzyńskim.

Dziś w Płocku zjedliśmy pyszne śniadanie w doborowym towarzystwie. Razem z @GodekKaja i Sławomirem Świerzyńskim z Bayer Full oraz Mateuszem Siennickim z @Partia_KORWiN rozmawialiśmy o polityce i wyborach do PE – napisał na Twitterze Krzysztof Kasprzak.

Udało nam się ustalić, na jakie tematy konkretnie toczyły się rozmowy z liderem Bayer Fullu.

Rozmawialiśmy oczywiście o homolobby i aborcji. Ponadto wymieniliśmy się spostrzeżeniami odnośnie tego, jak Polska traci suwerenność poprzez obecne warunki bycia w Unii Europejskiej – powiedział portalowi nczas.com Krzysztof Kasprzak.

Mówił również, jak PSL zdradził swój elektorat. Bardzo ciepło natomiast wypowiadał się o Konfederacji – dodał Krzysztof Kasprzak, który startuje z listy Konfederacji w okręgu lubelskim.

Opowiedzieliśmy też Świerzyńskiemu o naszych akcjach fundacyjnych w terenie. O wystawach „stop dewiacji”, żeby pokazać, jak działamy przeciwko homoseksualnemu lobby – zaznaczył.

Źródła: twitter.com/nczas.com

11 KOMENTARZE

  1. USA zbudowali wolnościowcy z takimi samymi poglądami jak Korwin (nie jak niektórzy sojusznicy Korwina) – z tą różnicą, że popierali republikę z mocno ograniczonym prawem wyborczym, a Korwin popiera monarchię na wzór np. Liechtensteinu.

    Światopogląd prawicy daje równocześnie wolny rynek.

    Żeby uważać się za prawicowca trzeba spełnić kilka warunków – Oto światopogląd prawicy:

    – Szacunek do człowieka jako wolnej i odpowiedzialnej jednostki.

    – Poszanowanie własności.

    – Poszanowanie rodziny.

    – Poszanowanie ludzkiego życia

    – Szacunek do prawa

    – Indywidualizm – anty-kolektywizm

    – Elitaryzm.

    PiS, narodowi socjaliści i faszyści nie spełniają ani jednego z tych warunków, więc są lewicą tak jak totalniacka i (jak sama nazwa wskazuje) kolektywistyczna partia Razem.

    Nie rozumiem jak niektórzy ludzie mogą obrażać się na słowo „lewak” – najwyraźniej nie wiedzą co to jest prawica. Prawicowiec nie musi być katolikiem, nie musi być nawet wierzącym, to nie ma nic do rzeczy.

    Partie wolnościowe na całym świecie niby mówią o Anarchokapitalizmie, Minarchizmie, Paleolibertarianizmie, Klasycznym liberalizmie czy Konserwatywnym liberalizmie, ale jak przychodzi co do czego to wszystkie popierają Leseferyzm – Czyli coś co nie jest niczym nowym, to już było i funkcjonowało doskonale, bo dzięki tej idei Anglicy podbili cały świat. Bez tej idei mogło nawet nigdy nie dojść do rewolucji przemysłowej i powstania Stanów Zjednoczonych. Bardzo możliwe, że dalej wszyscy żyliby w ciemnocie, nie byłoby internetu, a więc nawet nie pisałbym tutaj teraz o tym. Wychodzi więc na to, że wolnościowcy są tak naprawdę reakcjonistami, w takim rozumieniu, że chcą wrócić do starych zasad które uczyniły cywilizację zachodnią wielką. Rozumiany w ten sposób reakcjonizm nie oznacza zacofania, paradoksalnie oznacza postęp, ponieważ praktyka pokazuje, że własność prywatna i wolność wyboru dają najszybszy rozwój. W wczesnym wieku XIX wolnościowcy byli na lewicy i reprezentowali ruchy postępowe, ale rozumiany przez nich wtedy postęp już nastąpił właśnie dzięki nim samym – ten postęp to zlikwidowanie przez wolnościowców feudalizmu i wprowadzenie leseferyzmu. To wolnościowcy założyli i zbudowali USA, a idea leseferyzmu doprowadziła do rewolucji przemysłowej i powstania kapitalizmu. Teraz wolnościowcy są na prawicy i popierają rozwój przeciwstawiając się spowalnianiu tegoż rozwoju przez dzisiejszą lewicę. Dzisiejsza lewica popiera postęp, ale rozumiany przez dzisiejszą lewicę postęp, to tak naprawdę uwstecznienie się świata z czego dzisiejsza lewica wydaje się nie zdawać sobie sprawy. Działania dzisiejszej lewicy prowadzą do zniszczenia kapitalizmu – czyli całego dorobku rewolucji przemysłowej, konsekwencją takich działań jest powrót do wspólnoty pierwotnej. Istnieją dwa fronty dzisiejszej lewicy które gryzą się między sobą, a są to: tęczowa lewica i lewica katolicka, obydwa fronty chcą powrotu do wspólnoty pierwotnej, tylko trochę na innych zasadach. Lewica tęczowa nie wierzy w Boga, choć to nie jest regułą, a lewica katolicka wierzy w Boga, ale to też nie jest regułą, lewica tęczowa jest internacjonalistyczna i znów to nie jest regułą, a lewica katolicka jest nacjonalistyczna i również to nie jest regułą. Obydwa fronty lewicy naruszają wolność słowa, lewica tęczowa uważa, że powinno się zamykać ludzi w więzieniach za nieodpowiednie słowa o ludziach którzy są innej rasy, wyznania i narodowości, natomiast lewica katolicka uważa, że powinno się zamykać ludzi w więzieniach za nieodpowiednie słowa o tzw. narodzie i religii. Największymi wrogami jednej jak i drugiej lewicy, są oczywiście, klasyczni liberałowie, libertarianie, i wszyscy wolnościowcy – jak zwał tak zwał. Rządy różnych lewaków komunistów na świecie – czy to narodowych czy internacjonalistycznych, to bród smród i ubóstwo, więc Ja raczej nie chcę być z czymś takim kojarzonym, dlatego wolałbym żeby wolnościowcy byli raczej kojarzeni z prawicą aniżeli z lewicą.

    Osobiście uważam, że wolnościowcy nie powinni się zrażać zwykłymi pojęciami lewica czy prawica, bo to nie ma większego znaczenia w walce z totalniakami-kolektywistami. Jeśli komuś nie podobają się te pojęcia, to po prostu niech ich nie używa. Lewica i Prawica to w zasadzie tylko określenie po której stronie dana partia ma siedzieć w parlamencie i tyle.

    Tutaj mniej więcej na skos przechodzi linia która dzieli prawicę od lewicy:
    wykop.pl/cdn/c3201142/comment_Y8lN3CfkNIrKZrRggMN1XoeFoi1xCusW.jpg

    Kiedyś wszystko inaczej się nazywało. Komuniści przywłaszczają sobie pojęcia (jak widać kradną nie tylko rzeczy namacalne), a potem zmieniają ich definicje, na takie które bardziej im odpowiadają, podam przykład – We wczesnym wieku XIX wolnościowcy siedzieli w parlamencie po lewej stronie i nazywali siebie „socjalistami” (socjalny-społeczny). Przez słowo „socjalista” rozumieli to, że problemy lepiej rozwiązuje społeczeństwo miedzy sobą, a nie państwo. Potem totalniacy zawłaszczyli sobie termin „socjalista” W USA słowo „socjalista” się nie przyjęło, więc zwolennicy państwa totalnego zaczęli nazywać siebie „liberałami” – znowuż zawłaszczając ten termin dla siebie (tzw. liberałowie amerykańscy to socjaldemokraci którzy nie mają z liberalizmem nic wspólnego – nie mylić z klasycznymi liberałami, jest to bardzo ważne ze względu na to, że zwyczaj nazywania socjaldemokratów liberałami, obecnie zdołał się przebić również do Europy). Dziś zwolennicy silnego państwa opiekuńczego – czyli totalnego, siedzą po lewej stronie, ale PiS nie, bo wyciera sobie mordę słowem „patriotyzm” – a ludzie z tej partii nie są przecież żadnymi wolnościowcami, tylko zwykłymi komunistami.

    Czy istnieje tzw. „lewicowy liberalizm” – czyli „liberalizm amerykański”? – Oczywiście, że nie istnieje, to jest kolejny wymysł lewactwa i teraz wytłumaczę dlaczego:
    Liberalizm czy libertarianizm z natury są konserwatywne, nie ma czegoś takiego jak lewicowy liberalizm. Przecież ustawowe zezwolenie np. na zabijanie ludzi czy kradzież, to nie jest żadne zliberalizowanie prawa, tylko lewackie bezprawie – lewactwo uważa jednak inaczej i kolejny raz wypacza pojęcia. Jeżeli w Polsce prawo chroni bandytów i złodziei to znaczy, że prawo jest liberalne? Przecież to jest kompletny absurd. Ten tzw. liberalizm amerykański to po prostu odmiana socjaldemokracji.

    Kilka słów o: Konserwatywnym libertarianizmie (czyli Paleolibertarianizmie), Konserwatywnym liberalizmie i Liberalizmie światopoglądowym:

    Kwestia tego czy w ogóle potrzeba jest dodawać słowo „konserwatywny”, bo co to jest liberalizm światopoglądowy? Czy liberalizmem światopoglądowym można nazwać prawny przywilej pozbawiania jednostki nienarodzonej i nie będącej agresorem prawa do życia – co jest jednocześnie ograniczaniem wolności jednostki, ponieważ jednostka nie jest wolna od ataków na jej życie. To jednostka szkodząca w momencie stosowania przemocy powinna tracić prawa, a nie jednostka praworządna, więc to nie pro-choicerzy, a pro-liferzy są liberalni światopoglądowo, bo chronią i szanują wolność jednostki. Nie ma czegoś takiego jak prawo do szkodzenia, to jest kompletny absurd, bo samo prawo jest właśnie po to żeby karać jednostki które szkodzą jednostkom praworządnym.

    Pro-life – liberalizm światopoglądowy.

    Wygląda na to, że nie ma czegoś takiego jak Konserwatywny libertarianizm (czyli Paleolibertarianizm), Konserwatywny liberalizm, światopoglądowy liberalizm, gospodarczy liberalizm i lewicowy libertarianizm jest tylko liberalizm i libertarianizm – który jest prawicowy z definicji i nie może być inaczej. Jednak z drugiej strony, istnieje coś takiego jak „wartości konserwatywne” – czyli np. poszanowanie rodziny – „Dzieci należą do rodziców” – a nie do państwa i „Wszystkie dzieci nasze są”. Małżeństwo, to po prostu pojęcie i z definicji jest to związek kobiety i mężczyzny, tak samo jak pojęcie „Rodzice” -z definicji ojciec i matka, wiec nie ma to nic wspólnego z wartościami konserwatywnymi, bo to są po prostu pojęcia.

    Uznawanie np. przez narodowców lewackiej narracji – czyli nazywanie socjaldemokratów liberałami to sabotowanie prawicy. Apeluję do narodowców: zaprzestańcie używania tego terminu w odniesieniu do lewactwa.

    Dlaczego teraz wolnościowcy są na prawicy… czy tylko z powodu zawłaszczenia pojęć przez totalniaków? Wydaję mi się, że jest tak dlatego, ponieważ wolnościowcy nie muszą już łamać prawa żeby walczyć z feudalizmem. Teraz sami muszą tego prawa bronić, przed totalniakami, którzy poprzez niszczenie praworządności próbują zniewolić ludzi.

    Wolność jest równoznaczna z praworządnością – nie inaczej, dlatego słowo „prawica” tym bardziej pasuje do wolnościowców.

    „Chcącemu nie dzieje się krzywda” – Wolnościowiec – Prawica
    „Oni wiedzą lepiej” – Mentalny niewolnik – Lewica

    Prawdziwy podział na prawicę i lewicę jest oparty na poglądach światopoglądowych i ekonomicznych JEDNOCZEŚNIE i zaraz to udowodnię.

    „Chcącemu nie dzieje się krzywda” – Zasada prawa rzymskiego od wieków wpisana w cywilizację europejską, mająca szczególnie duże znaczenie w XIX i na początku XX wieku – czyli w okresie wyjątkowego rozkwitu cywilizacji europejskiej. Jest przeciwieństwem zasady „Oni wiedzą lepiej” – czyli marksistowskiej komunistycznej zasady która uchowała się do dziś. Wprowadzenie do konstytucji zasady „Chcącemu nie dzieje się krzywda” (Volenti non fit iniuria) przywróci wolność człowiekowi, więc jest to moralnie uzasadnione, bo obecnie obowiązująca zasada odbiera człowieczeństwo – ludzie są traktowani jak bydło. Zasada ta automatycznie rozwiąże problem przymusowych ubezpieczeń, po jej wprowadzeniu państwo nie będzie mogło mówić wolnemu obywatelowi jak ma żyć – czyli np. nie będzie mogło: zakazywać picia alkoholu, palenia marihuany itd. zakazać kupowania niektórych leków w aptece bez zgody właściciela niewolników (czyli państwa), nakazać zapinania pasów w samochodzie, zakładania kasku podczas jazdy na motocyklu czy podczas pracy, nakazać ZASZCZEPIENIA SIĘ, ponieważ to jest wolny człowiek, to jest jego życie i tylko on wie co jest dla niego dobre, nikt więcej.

    „Dzieci należą do rodziców” – Każdy powie, że to jest jak najbardziej moralne, konserwatywne, odwołujące się do tradycji rodziny, ale w tej chwili w całej europie obowiązuje zasada „Wszystkie dzieci nasze są” – pedofilska komunistyczna zasada. Jeśli państwo może odebrać dzieci rodzicom – nieważne czy wysyła je pod przymusem do państwowej szkoły, przetrzymuje w państwowej służbie zdrowia, każe je POD PRZYMUSEM zaszczepić czy po prostu odbiera je rodzicom z innych przyczyn np. z powodu klapsów albo tego, że mieszkanie jest źle urządzone, to znaczy, że zasada „Dzieci należą do rodziców” obecnie nie obowiązuje. Po prostu dziś dzieci nie należą do rodziców, tylko do państwa.

    ‚Nienaruszalne prawo własności” – Czyli tylko właściciel ma prawo decydować o swojej własności, nikt inny. Jest to całkowicie anty-złodziejska zasada – a więc nie można kraść. Każdy wie, że podatki muszą istnieć, ale państwo nie ma prawa nakładać na ludzi takich podatków jak: podatek dochodowy, podatek przychodowy, podatek obrotowy, podatek liniowy, podatek zryczałtowany czy podatek od czynności cywilnoprawnych (tzw. od kupna i sprzedaży – PCC), bo są to podatki marksistowskie które wynikają z idei sprawiedliwości społecznej. Podatki powinny być równe dla każdego. Państwo nie ma też prawa do redystrybucji czyimś mieniem kosztem jednej jednostki lub grupy na korzyść innej jednostki lub grupy. Po wprowadzeniu zasady „Nienaruszalnego prawa własności” znika całkowicie mrzonka o tzw. sprawiedliwości społecznej, od chwili wprowadzenia tej zasady istnieje tylko sprawiedliwość. Państwo nie ma też prawa ingerować w to co ktoś robi ze swoją własnością i na swojej własności. Oczywiście dopuszczalne jest prawo osiedlowe – czyli np. jeśli na jakimś osiedlu jest zakazana budowa fabryki która smrodzi, to nie można jej tam budować, ponieważ wedle umowy te zasady zostały już ustalone przez mieszkańców danego osiedla i jeśli ktoś kupi działkę na takim osiedlu to musi się liczyć z tymi zasadami. Jeśli ktoś chce budować fabrykę, to niech kupi taką działkę na której prawo osiedlowe ustalone przez mieszkańców nie będzie go w tej kwestii ograniczać. (W USA działa to bardzo dobrze).

    „Bandyta ma się bać” – Przypomina to nieco libertariańską zasadę nieagresji z tym że, do tego jest jeszcze dodana konieczność wprowadzenia kary śmierci za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Jednostka nie ma prawa do agresji na czyjeś życie, czyjąś wolność i własność. Jednostka która użyje przemocy w stosunku do innej jednostki która nie jest agresorem (nieważne czy narodzonej czy nienarodzonej), staje się agresorem i sama pozbawia się praw, ponieważ narusza czyjeś prawo do życia, czyjąś wolność i własność. Każdy ma prawo bronić swojego życia, wolności i własności pełną siła bez jej miarkowania (czyli nie istnieje coś takiego jak przekroczenie granicy obrony koniecznej). Zasada ta pokrywa się z zasadą „My home is my castle” (Mój dom jest moją twierdzą) dzięki której każdy jest panem we własnym domu i może bez żadnych ograniczeń bronić swojej własności. Obecnie w Polsce prawo chroni bandytów, za zabicie agresora w obronie własnej idzie się do więzienia, ponieważ w Polskim prawie jest zapis według którego można „przekroczyć granicę obrony koniecznej” a więc obecne prawo jest całkowicie niemoralne i anty-konserwatywne. To wyraźnie pokazuje, że bezpieczeństwo które rzekomo zapewnia „wspaniałe państwo” jest tylko iluzją.

    „Każdy jest równy wobec prawa” – Tutaj będzie krótko. Nikt nie może być prawnie uprzywilejowany lub prawnie dyskryminowany, żadna jednostka, ani grupa ludzi, każdego obowiązuje takie samo prawo, nie ma tu żadnej dychotomii. Ta zasada oczywiście również nie obowiązuje np. rożne spółki mają przywileje, bo dostają zwolnienia z podatków.

    „Prawo nie może działać wstecz” – Tutaj chyba już wiadomo o co chodzi. W Polsce oczywiście prawo działa wstecz.

    „Umów należy dotrzymywać” – Są różne umowy między ludźmi – nie tylko te związane z pracą i dobrowolną wymianą. Powinna być możliwość dyshonoru (Tak jak Korwin Boniego). Spory między ludźmi powinny być rozstrzygane również przez sądy honorowe.

    „Zasada domniemania niewinności” – To zasada według której każdy jest niewinny dopóki nie udowodni się mu winy. W Polsce ta zasada nie obowiązuje np. policja może przymknąć każdego próbując udowodnić mu winę – co jest całkowicie niemoralne.

    „Organy ścigania nie mogą stosować prowokacji” – Czyli policja nie może prowokować do przestępstw, tylko po to żeby kogoś przymknąć.

    „Nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej” – W Polsce oczywiście ta zasada jest powszechnie stosowana.

    „Wolny człowiek ma pełne prawo do posiadania broni” – Polska jest wyjątkowo rozbrojonym krajem.

    „Wolny człowiek ma pełne prawo do wolności słowa” – Obecnie w w Polsce państwo stosuje cenzurę prewencyjną.

    Taki jest obecnie podział, wykrystalizował się przez wieki.

    Monarchiści-reakcjoniści popierający leseferyzm to ludzie prawi mający szczególny stosunek do prawa. (JKM jest Monarchistą). Libertarianie i ogólnie wszyscy Wolnościowcy też chcą poszanowania prawa – już to udowodniłem. Niektórzy socjaliści, podpięli się pod prawicę, ale nigdy tak naprawdę nie byli zaliczani do prawicy, bo walczyli z kapitalizmem.

    Nie bez powodu ludzie prawi są po prawicy i szanują prawo. Przywrócenie porządku prawnego który przywraca wolność człowiekowi jest dla Wolnościowców bardzo ważne.

    Jednak mi chodzi o podział, niech rozmaici komuniści, naziści czy faszyści, nie podają się za prawice, bo na prawicy nie ma dla nich miejsca – to są totalniacy, więc są lewicą.

    Nigdy nie zaliczało się faszystów, ani socjalistów do prawicy, bo oni nie popierają kapitalizmu – wręcz nienawidzą takiego systemu. Od samego początku prawicą byli Monarchiści-Reakcjoniści-leseferyści szanujący prawo. Również Wolnościowcy są prawicowi – po angielsku nazywa się ich Right-libertarians. Wolnościowcy to po prostu ludzie popierający różne nurty liberalne i libertariańskie. en.wikipedia.org/wiki/International_Alliance_of_Libertarian_Parties

    Na przykład nacjozwierzętom (którzy bezczelnie podpinają się pod prawicę) tak bardzo przeszkadza „wolny rynek” i „klasyczny liberalizm”, sami bazują na ideologi rewolucyjnej, oświeceniowej, lewackiej i jakobińskiej jaką jest „nacjozezwierzęcenie”.

    Prawica to ludzie uważający się za prawych, szanujący prawo (czego absolutnie nie można powiedzieć o PiS-ie i nacjozwierzętach), dlatego siedzą w parlamencie po prawej stronie.

    W tekście napisałem, że podatki muszą istnieć – Jeśli ktoś godzi się na konkretne prawo, to godzi się również na podatki. Akap może istnieć, ale żeby wprowadzić Akap, to trzeba najpierw głosić pewne kompromisowe rozwiązania żeby dojść do władzy – Bandyci władzy nie oddadzą, a w demokracji wszyscy chcą rządzić. Większość ludzi godzi się na prawo i nie godzi się na kradzież – chociaż nie zdaje sobie sprawy z tego, że głosując za socjalem okrada innych lub po prostu ma moralność Kalego – a może jedno i drugie. Bezpieczeństwo to iluzja, a prawo chroni bandytów. Większości nie da się przekonać do swoich racji, większość uwierzy tylko autorytetowi, bo jest nieodporna na propagandę i ulega argumentowi ad verecundiam, więc taki autorytet musi dojść do władzy – to jest jedyny sposób na wprowadzenie Akapu – Dlatego właśnie głoszę to co głoszę.

  2. Jak rywalizować z zachodem, gdzie wszystko dotuja. Ta wasza Konfederacja to utopia. Trzeba pogonić postkomune, to co robicie może pomóc kmuchom wrócić do władzy. Szkoda na was w tej chwili głosu!

    • Gdyby wszystko dotowali, to nie trzeba by było gonić Zachodu, sam by zaczekał. Dotacje pochodzą z podatków, podatki podnoszą ceny, więc konkurować cenami byłoby bardzo łatwo. Dlatego pogląd, że dotacjami wygrywa się konkurencję to utopia. A Konfederacja na razie startuje w wyborach do PE – pod hasłem rozpieprzenia ich od wewnątrz. Potrafisz wytłumaczyć jak to miałoby pomóc powrócić komuchom do władzy?

    • Komuchy są u władzy.

      Gdyby ta gnida Maciora wykonała uchwałę lustracyjną Janusza Korwin-Mikkego to okazałoby się, że większość PiS-u to banda kapusiów. Mogę się mylić, ale wcale nie zdziwiłbym się gdyby tak było, zwłaszcza, że w PiS-ie jest pełno komunistycznych, aparatczyków z komunistycznymi poglądami, a polityka tej partii nadaje Polsce kierunek w lewo.

      Podatkowe tornado, nacjonalizacja, socjale, LGBT w wojsku i szkołach, Cymański w ekstazie socjalistycznej chwali socjalizm – mało jeszcze?

      Nieinternowany TW Balbina nie bez powodu był nieinternowany. PiS to zakłamana partia hipokrytów – Ja to wiedziałem już dawno i ostrzegałem ludzi, ale każdy miał to gdzieś – nawet PO nie kłamie w tak perfidny sposób jak PiS, PO mówi otwarcie, że jest za unią, a PIS udaje partię prawicową i anty-unijną.

      PiSowcom to już do reszty odbija? – komuniści byli/są zarówno w PiS jak i w otoczeniu PiS jak i dzięki PiS dostali się do władzy: Kryże, Jasiński, Karski, Aumiller, Kalata, Graczyk, Grabowski, Sowińska, Zaręba, Socha, Poliński, Łopiński, Siewierski, Kostrzewski, Bahr, Czabański, Podlewski, Wolski, Sulmicki, Kaczmarek, Cybulski, Chłopek, Molka, Piotrowicz, Łaniewska

      Także i komitet honorowy PiS nie jest wolny od ludzi aktywnych w poprzednim systemie: Pietrzak, Zelnik.

      Sam Jarosław Kaczyński nie był w PZPR tylko dlatego, że zostałby z niej natychmiast usunięty za bolszewickie odchylenie.

      Lista komunistów z PIS-u.
      1. Andrzej Kryże – Wiceminister Sprawiedliwości IV RP- członek PZPR do jej końca. Skazywał działaczy opozycji w stanie wojennym.
      2. Wojciech Jasiński – Minister Skarbu IV RP, członek PZPR w latach 1976-1981, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki SB. Zasłynął umorzeniem milionowych długów PC, byłej partii Jarosława Kaczyńskiego.
      3. Karol Karski (PiS) – działacz władz centralnych socjalistycznego ZSP na Wydziale Prawa i Administracji UW. Pod koniec lat 80 startował z poparcia PRON (organizacji utworzonej przez PZPR w stanie wojennym) w wyreżyserowanych i sfałszowanych przez komunistów wyborach do rad narodowych.
      4. Andrzej Aumiller – Minister Budownictwa IV RP, zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR.
      5. Anna Kalata – Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR jak i SLD, a dalej w Samoobronie.
      6. Zbigniew Graczyk – Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP – przez 20 lat należał do PZPR będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w Szczecinie. Był również w kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster, która była folwarkiem partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.
      7. Marek Grabowski – Wiceminister Zdrowia IV RP (członek PZPR i SLD) dzięki rekomendacji SLD był zastępcą głównego inspektora sanitarnego w rządach Leszka Millera i Marka Belki.
      8. Ewa Sowińska – Rzecznik Praw Dziecka IV RP. W latach 1977-1980 należała do PZPR.
      9. Krzysztof Zaręba – Wiceminister Środowiska IV RP, były członek PZPR, od 2005 roku w Samoobronie.
      10. Bogdan Socha – Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP – był do samego końca członkiem PZPR.
      11. Romuald Poliński – kolejny Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Przez wiele lat członek PZPR, a w rządach SLD doradca ministra Kołodki
      12. Maciej Łopiński – Rzecznik Prezydenta IV RP; w okresie 1975 – grudzień 1981 należał do PZPR
      13. Ryszard Siewierski – Zastępca Komendanta Głównego Policji IV RP – członek PZPR do końca (1990).
      14. Stanisław Kostrzewski – od 25.02.2006 skarbnik i finansista PiS – był aktywnym członkiem PZPR do końca jej działalności. 15. Henryk Biegalski – nominowany na szefa Centralnego Zarządu Służby Więziennej IV RP, był członkiem PZPR od 1969 r. do końca lat 80.
      16. Jerzy Bahr – 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie. W latach 1976 – 1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie. Do stanu wojennego był członkiem PZPR.
      17. Krzysztof Czabański – mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. – były dziennikarz m.in. ‚Sztandaru Młodych’ i ‚Zarzewia’. W latach 1967-1980 należał do PZPR.
      18. Stanisław Podlewski – mianowany 17.07.2006 dyrektorem departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa – należał do PZPR do końca jej istnienia.
      19. Marcin Wolski – 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR – od 1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR.
      20. Jan Sulmicki – kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, zgłoszony 11.12.2006 przez Kaczyńskiego – były aktywista PZPR w SGPiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym.
      21. Janusz Kaczmarek – szef MSWiA, prokurator krajowy z ramienia PiS – Członek PZPR od 1986 r.
      22. Piotr Cybulski – poseł PiS. Były członek ZSMP i PZPR
      23. Aleksander Chłopek – poseł z Gliwic. Członek PZPR od roku 1978. W latach 80. był członkiem egzekutywy Komitetu Miejskiego PZPR.
      24. Halina Molka – posłanka na Sejm RP V kadencji. Były członek PZPR. Od 23 sierpnia 2007 posłanka PiS
      25. Stanisław Piotrowicz – W 1978 rozpoczął pracę w Prokuraturze Rejonowej w Dębicy, następnie w 1980 został przeniesiony do Prokuratury Wojewódzkiej w Krośnie, na początku lat 80. przeniesiony do Prokuratury Rejonowej w Krośnie. Od 1978 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był członkiem egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Krośnie.
      26. Katarzyna Łaniewska- W czasie studiów należała do socjalistycznej organizacji młodzieżowej ZMP, donosiła na kolegów. Następnie należała do PZPR.

  3. @PiS to……: we większości masz rację, ale na tak poważnym portalu jak nczas, bardzo często jest biadolenie nad ludźmi, którzy pławili się w swoim wg nich powodzeniu, że „zapomnieli” zadbać o siebie, płacili wg prawa najniższe stawki na ZUS, a teraz się dziwią wysokości swojej emerytury z ZUS-u – na, którą składa się: wysokość składki+lata ich płacenia – znieść prawo obowiązkowego ubezpieczenia, to na następny dzień 99% ludzi go nie płaci, a jak dożyją odpowiedniego wieku, tak jak ci, będą biadolić i wyciągać ręce do tzw. państwa, a przytaczacie bez przerwy, że po nasze pieniądze, dla mnie to bardzo dziwne, że nie wiążecie skutków z przyczyną, to nie tylko jedyny przypadek, gdzie musi być przymus, a jak się takie sytuacje kończą znamy z historii: rewolucje typu socjalistycznego, zniszczyły najszczytniejsze idee, ps. możecie mnie wyzywać od socjalistów

  4. @kuku: masz rację, jakoś o wizycie roboczej okrętów, w tym niemieckiego, naczelny wróż, nic nie mówi, czy to się nie skończy jak 80 lat temu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here