
Mariusz Pudzianowski w ostatniej walce w KSW przegrał z Szymonem Kołeckim z powodu groźnie wyglądającej kontuzji uda. Zawodnik powoli wraca do zdrowia, o czym poinformował kibiców poprzez media społecznościowe. „4 miesiące i wrócę do normalności, a to, że akurat pourywały się trochę mięśnie, nie pierwszy raz, mam nadzieję, że ostatni.” Dostało się również hejterom.
Mariusz Pudzianowski na swoim koncie na YouTubie uspokoił swoich fanów, że ma się dobrze i nie zamierza kończyć sportowej kariery.
„Fajna pogoda więc, nie mogłem wysiedzieć w domu. Wyskoczyłem, żeby do lasu sobie wyskoczyć, aż tak chory nie jestem. Co prawda ciężko skarpetki założyć i ubrać momentami, ale już znalazłem sposoby i patenty na to. Jeszcze muszę wspomagać się, kula musi być, by pomagała mi przy chodzeniu. Nie chce jej nadwyrężać, niech się zagoi.”
„4 miesiące i wrócę do normalności, a to, że akurat pourywały się trochę mięśnie, nie pierwszy raz, mam nadzieję, że ostatni. Dziękuje Marcinowi Domżalskiemu z Łodzi, bo szybko, ekspresowo poskładał mnie, rzucił mnie an stół, poprzyszywał, śrubek parę dał, robota szybko naprawił! Dziękuję Marcin” – powiedział wdzięczny sportowiec.
„Za jakiś czas będzie rehabilitacja. Musimy troszeczkę poczekać. Mam 3 kończyny sprawne, mam jeszcze dwie ręce i jedną nogę. Na razie muszę sobie odpuścić czynnego, zawodowego sportu. Kontuzję były, są i będą!”
„Jako sportowiec musisz balansować na na granicy kontuzji. Musisz dać z siebie 98-100%, bo sport jest tak wyżyłowany, że balansuje się na krawędzi. Więc ten 1 procent może zadecydować o kontuzji.”
Wypowiedział się też o tym czy zamierza kończyć z powodu kontuzji karierę sportowca.
„Ja skończę kiedy uznam, że mam dość. Ja nie lubię tego stricte dla pieniędzy. Dlatego, że nie muszę tego robić, ale po prostu lubię to robić! Lubię tą adrenalinę, w pewnym momencie powiem sobie dosyć, teraz jeszcze nie czas na to” – uspokaja swoich fanów popularny „Pudzin”.
Wypowiedział się również na temat hejterów.
„Niektóre wiadomości jak czytam to się śmieje z tego, z tych znawców skoków narciarskich, piłki nożnej i MMA. Nie spędzili miesiąca czy dwóch na sali treningowej a są znawcami mmmmm.”
„Fajnie, śmieje się z tych hejterów, nie wzruszam mnie ich pisanie, czasami zakładają jakieś konta śmieszne i myślą że mnie to ruszy” – mówi uśmiechnięty „Pudzian”.
„Śmieję się z tego bo jestem sportowcem, człowiekiem spełnionym. Co chciałem to w tym życiu osiągnąłem. Byłem w czymś najlepszy, w MMA też sobie radzę.”
„Jestem jak to się mówi synonim prawdziwego chłopa: silny jak słoń, żeby się potrafił bić. A ja silny jak słoń jestem, bić się umiem. No i tak powinno być!” – kończy żartem nasz fighter.
Źródło: YouTube: Mariusz Pudzianowski




![Durny manewr imigranta spowodował śmiertelny wypadek. Nie żyją dwie osoby [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2025/12/policja-napis-ok-100x70.jpg)


![Kto jest liderem prawicy? Na podium Braun, Mentzen na równi z Morawieckim [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/kaczynski-braun-nawrocki-yt-screen-kolaz-ok-100x70.jpg)
