Niespodziewana śmierć bohatera „M jak Miłość”. Ta informacja wstrząśnie fanami serialu

M jak Miłość, fot. screen video TVP VOD
M jak Miłość, fot. screen video TVP VOD
REKLAMA

Scenarzyści serialu „M jak Miłość” lubią zaskakiwać widzów i szykują kolejne uśmiercenie jednego z bohaterów. Tym razem nie dojdzie do wypadku w kartonach, a morderstwa. Kto pożegna się z obsadą?

Jak wskazują serwisy plotkarskie, w odstawkę pójdzie Filip Gurłacz, który już kilka tygodni temu został odsunięty od gry w serialu. Młody, 29-letni aktor jak dotąd nie podbił świata filmu i jak się okazuje, nie będzie również stałym bohaterem jednego z najpopularniejszych seriali w Polsce.

REKLAMA

Wszystko wskazuje na to, że podjęta przez produkcję decyzja jest stała, a grana przez niego postać Roberta Wrońskiego zakończy swoją historię. Niespodziewanie dla widzów, ma on zostać zamordowany, co mocno wpłynie na losy innych bohaterów.

Jednym z podejrzanych ma być mąż kobiety, z którą policjant Robert miał romans. Mężczyzna trafi na komendę i zostanie przesłuchany. Oczywiście nie przyzna się do winy.

Ma pan zakaz opuszczania miejsca stałego pobytu i musi pan raz w tygodniu zgłaszać się tu u nas, do czasu kiedy prokurator podejmie inną decyzję – usłyszy mężczyzna od prokuratora.

Na rozwikłanie zagadki widzowie będą musieli jednak poczekać zdecydowanie dłużej.

Źródło: JastrzabPost.pl / NCzas.com

REKLAMA