Gigantyczny skandal. „Aniołek Kurskiego” nie płaci mandatów? „Niech to pozostanie naszą słodką tajemnicą”

Barbara Kurdej-Szatan i Jacek Kurski/fot. Instagram kurdejszatan/PAP/Bartłomiej Zborowski (kolaż)
Barbara Kurdej-Szatan i Jacek Kurski/fot. Instagram kurdejszatan/PAP/Bartłomiej Zborowski (kolaż)
REKLAMA

Barbara Kurdej-Szatan znana z popierania „Czarnych Protestów” i protestów totalnej opozycji w obronie sądów ciągle pozostaje gwiazdą TVP. Nowy „Aniołek Kurskiego” prowadzi obecnie program „Dance Dance Dance” na antenie telewizyjnej dwójki.

Kurdej-Szatan to aktorka, która sławę zdobyła występując w produkcjach takich, jak „Narzeczony na niby” czy „Dzień dobry, kocham cię”. Grała też w „M jak miłość” w roli Asi Chodakowskiej. Obecnie prowadzi program rozrywkowo-taneczny w TVP2 pt. „Dance Dance Dance”.

REKLAMA

Kurdej-Szatan od lat związana jest z TVP, a prezesowi Jackowi Kurskiemu zdaje się nie przeszkadzać, że popierała „Czarny Protest”, którego uczestniczki domagały się prawa do mordowania dzieci nienarodzonych, a także brała czynny udział w tzw. protestach w obronie sądownictwa.

Jednak od Kurskiego Kurdej-Szatan dostała „w nagrodę” nowy program zamiast wymówienia. Teraz na jaw wypływają kolejne informacje, jakoby Kurdej-Szatan unikała płacenia mandatów dlatego, że jest znana. – Czy dzięki popularności udaje się jej unikać mandatów za złamanie przepisów drogowych? – pyta portal Jastrząb Post.

Barbara Kurdej-Szatan w szczerej rozmowie przyznaje, że raz taka sytuacja faktycznie miała miejsce. – Niech to pozostanie naszą słodką tajemnicą. Raz mi się rzeczywiście udało i mnie puścili, ale teraz są kamerki i ciężko oszukać – powiedziała.

Zresztą też jest bardzo dużo policjantów, którzy traktują mnie jak każdego innego kierowcę i gdy coś zrobiłam źle, dostałam mandat i tyle – dodał „Aniołek Kurskiego”.

REKLAMA