Na froncie futrzarskim Izrael i Kalifornia w czołówce „postępu”, Dania na cenzurowanym

Futra sobole/fot. ilustracyjne/fot. Wikimedia Commons
Futra sobole/fot. ilustracyjne/fot. Wikimedia Commons

Hodowanie zwierząt futerkowych oraz produkcja i sprzedaż futer naturalnych to jak na razie kompetencje państw narodowych. Od czasu do czasu pojawiają się zakusy regulacji tego sektora na poziomie międzynarodowym. Swoista wojna producentów i obrońców zwierząt trwa.

W Europie największym producentem futer jest Dania. Co roku produkuje 19 milionów futer ze zwierząt hodowanych w ponad 1,5 tys. farm. Dla przykładu kolejne miejsce ma tu Finlandia – 960 farm, a w czołówce jest też Polska (730 takich gospodarstw).

W każdym z krajów, co pewien czas pojawia się akcja „obrońców zwierząt”, czyli ekoterrorystów, którzy próbują takiej hodowli a nawet handlu futrami zakazać.

W „czołówce postępu” jest tu amerykański stan Kalifornia. Najważniejsze miasta tego stanu zakazały nawet handlu futrami.

W Hollywood, Berkeley, czy San Francisco futra zniknęły z okien wystawowych.

Mało brakowało, by pierwszym państwem, które zakazałoby sprzedaży futer na całym swoim terytorium, był Izrael. W Knesecie leży projekt ustawy w tej sprawie. Projekt wykluczał jednak zakaz sprzedaży futer związanej z religią judaistyczną. Szykowne „sztrajmły” z soboli i „spodiki” nie są więc zagrożone.

Tematy zakazu produkcji i sprzedaży pojawiają się i krajach UE. Jeszcze w 2016 poważnie nad tym tematem debatowano w parlamencie Księstwa Luksemburga. Przeciw są argumenty ekonomiczne, ale też moda i po prostu kobiece fascynacje.

Bywają też bardziej skomplikowane powody. W 2017 r. Indie zakazały importu skór szynszyli, norek, lisów, ale także wszystkich skór gadów. Z drugiej strony, ten kraj jest jednym z największych eksporterów skór na świecie (około 13% światowej produkcji). Po prostu chronią swój rynek.

Źródła: twitter.com/francetvinfo.fr

12 KOMENTARZE

    • Niektórzy zabijali i nadal zabijają zwierzęta tylko dla rogu albo języka. Z futra można przynajmniej zrobić dobre ubranie a z reszty pasztet. Dawniej ludzie nie marnowali.

      • Zacznijta czytać ze zrozumieniem tam stoji jak wół „STRICTE” przez k

  1. O TYM CO TRZEBA ZROBIĆ Z “lewusami” WSZELKIEJ “maści i nazwy” NAWET “euro(pseudo)prawicowej” :
    START UP THE ROTORS
    youtube.com/watch?v=4KOddPQc7hk&t=11s
    KTOŚ JUŻ KIEDYŚ WALCZYŁ PRZECIWKO “lewusom” W OBRONIE SWOJEGO NARODU DAJĄC NAM PRZYKŁAD, ŻE MOŻNA ZWYCIĘŻYĆ :
    Hammer of the Right – NAPISY PL
    youtube.com/watch?v=SISWg0tPzLo
    NIEdamy SIĘ “omamić-zaczarować-uśpić” i BĘDZIEMY WALCZYĆ :
    CONTRA MUNDUM – Pieśń Konfederatów Barskich
    youtube.com/watch?v=-0e3vOouvqs

  2. Akurat pod tym względem mają rację-trzeba zakazać takich ferm. Polacy niech już lepiej wyspecjalizują się w produkcji polskich samochodów

    • Może by to odwrócić? Niech najpierw wyspecjalizują się w produkcji polskich samochodów, a potem zakazywać ferm? Bo teraz to chociaż fermy są a co byłoby po zakazie? Może ani tego, ani tego?

    • Pewnie, lepiej biegać po lesie z dzidą za kawałkiem mięsa i futra albo promować zupełnie nienaturalne i niezdrowe dla człowieka materiały i tkaniny. Niedługo ubrany w taką sztuczną „skórę” będą się świecić w nocy.

  3. Po to istnieją zwierzęta futerkowe na Ziemi, żeby robić z nich futra, a nie niszczyć środowisko ubraniami ze śmieci, tzw. ,,ekoskórą”. Każdy normalny człowiek nosi w zimę futrzaną czapkę. A bambizm powinien być ścigany z urzędu jako forma terroryzmu.

  4. Kurke na obiadek taaaaak! Krówkę na kotlecika taaaak! Fretke na futerko nieeeeee!

  5. Aaa.. no to wiadomo skąd długoPiSy Netanyahu wzięły ten pomysł. Z Centrali. Szalom.

Comments are closed.